Parafie maryjne
Strony parafii, którym patronuje Najśw. Maryja Panna (oprócz sanktuariów).
Portal MARYJNI.PL używa plików cookies w celu lepszego dostosowania treści oraz dla celów statystycznych zgodnie z Regulaminem. Jeżeli nie zgadzasz się na zapisywanie plików cookies, zmień ustawienia Twojej przeglądarki. Korzystanie ze stron Portalu bez zmiany ustawień oznacza zgodę na przechowywanie cookies w Twoim urządzeniu.
Źródłem pokoju jest zdać się na wolę Bożą:
robić, co jest w naszej mocy, resztę zostawić staraniu Bożej Opatrzności
i zaufać jak dziecko Matce swej najlepszej.
Wierzyć - to oświetlać to, co ukryte.
św. Maksymilian Maria Kolbe
Nazywamy Ją Matką, ale matka ziemska nie jest wolna od ułomności, stąd też ustawy ludzkie zawierają miejsce o prawach dzieci wobec rodziców; tymczasem ta Matka - to Matka bez skazy, niepokalana, i jakiekolwiek zastrzeżenie ze strony dziecka sprawiłoby Jej niewymowną przykrość i krzywdę, gdyż zawierałoby przypuszczenie, że nie jest niemożliwy w Niej choćby cień skazy. Owszem, Jej oddane dziecię pragnie, by Ona go używała i zużyła, pragnie się dla Niej wyniszczyć.
Nazywamy Panią, ale pojęcie to oddala od serca matczynego.
Zowiemy Królową, lecz i tu trzeba by dodać, że to Królowa serc, Królowa miłości. Jej prawo - to miłość, Jej potęga - to miłość matczyna.
Te i podobne wyjaśnienia jednak, chociażby wnoszone bez końca, nie powiedzą jeszcze ani w części tego, co odczuwa dusza, Jej miłością trawiona.
Ona doświadcza na sobie, że Niepokalana staje się coraz bardziej jej pod każdym względem i zdaje sobie sprawę, że to dopiero początki poznania Jej i pokochania.
Bezpośrednio z Jej serca więcej zaczerpniesz wiedzy o Niej i bardziej się Jej miłością rozpalisz, niż ze wszystkich słów ludzkich, razem wziętych.
św. Maksymilian Maria Kolbe
Nasz Zakon od początku swego istnienia przez 7 wieków nieustannie rozwijał złotą nić sprawy Niepokalanego Poczęcia. Walczono celem wyjaśnienia sprawy Niepokalanego Poczęcia Najświętszej Maryi Panny. Ostatecznie walka została zakończona zwycięstwem. Prawda ta jest powszechnie znana i ogłoszona jako dogmat wiary.
A teraz?... Czy koniec z tą sprawą?... Czy do wybudowania domu wystarczy nakreślić jego plany bez realizacji?... Czyż raczej nie kreśli się planów jedynie jako przygotowania potrzebnego do realizacji samej budowy?...
Teraz więc otwiera się druga karta naszej historii, mianowicie zasianie tej prawdy w sercach wszystkich, którzy są i będą aż do skończenia wieków, i opieka nad wzrostem i owocami świętości. Wprowadzić Niepokalaną do serc ludzkich, aby Ona wystawiła w nich tron Synowi swemu i doprowadziła je do Jego poznania, zapalając je miłością ku Najświętszemu Jego Sercu.
św. Maksymilian Maria Kolbe
Słowa ludzkie nie są w stanie opowiedzieć, kim jest Ta, co stała się prawdziwą Matką Boga. Sama z siebie jest wprawdzie tylko stworzeniem, ale z Boga jest istotą tak wzniosłą, że trzeba by pojąć, kim jest Bóg, by zrozumieć, kim jest Boża Matka.
I jest Ona prawdziwą Matką Boga. To dogmat wiary. Matka nie zowie się i nie jest matką części dziecka, ani ojciec nie jest ojcem części, ale i ojciec i matka są rodzicami całego dziecka. Tak i Matka Najświętsza zowie się i jest Matką całego Jezusa, Boga-Człowieka, a więc i Matką Bożą.
św. Maksymilian Maria Kolbe
By zrozumieć dokładniej, kim jest Niepokalana,
trzeba koniecznie uznać całą swoją nicość,
zdobyć się na pokorną modlitwę,
by uzyskać łaskę poznania Jej
i starać się samemu doświadczyć na sobie
Jej dobroci i potęgi.
św. Maksymilian Maria Kolbe
Dlaczego my kochamy Niepokalaną i oddajemy się Jej bezgranicznie?
Nie dlatego, że jest Ona czymś sama z siebie, ale dlatego, że jest całkiem Boża.
św. Maksymilian Maria Kolbe
Niepokalana jest uosobieniem miłosierdzia Bożego.
Dlatego kto występuje przeciwko Niej,
odsuwa od siebie to miłosierdzie
i ściąga na siebie Bożą sprawiedliwość.
św. Maksymilian Maria Kolbe
"Niepokalane Poczęcie" nie oznacza, jak to myślą niektórzy, jakoby Najświętsza Panna nie miała ojca na ziemi. Wyszła Ona, jak wszystkie inne dzieci tej ziemi, z łona rodziny i miała prawdziwego ojca i matkę.
Zowie się poczęta; więc to nie Bóg, który nie ma początku, ani anioł stworzony bezpośrednio przez Boga, ani rodzice pierwsi, którzy nie przez poczęcie zaczęli swe istnienie.
Nazywa się nawet Poczęcie nie tak, jak Jezus, który chociaż poczęty, to jednak jako Bóg istnieje odwiecznie.
Ale Poczęcie Niepokalane. Tym różni się Ona od wszystkich innych dzieci Adama.
Tak więc nazwa Niepokalane Poczęcie Jej i Jej tylko przysługuje.
św. Maksymilian Maria Kolbe
Ona nam wszystkim Matką najczulszą
- i dotąd była, i teraz jest, i zawsze będzie:
i w życiu, i przy śmierci, i w wieczności także.
Tę prawdę przypominajmy sobie często,
a zwłaszcza w trudnościach zewnętrznych
i w tych cięższych jeszcze wewnętrznych.
św. Maksymilian Maria Kolbe
Niezawodną i niezbitą jest prawdą w Kościele katolickim,
choć to nie jest jeszcze ogłoszone jako dogmat,
że Matka Boża jest Pośredniczką wszystkich łask.
Prawda ta była już znana w pierwszych wiekach chrześcijańskich.
...Działalność Milicji Niepokalanej i "Rycerza" opiera się właśnie na tej prawdzie,
że Niepokalana jest Pośredniczką łask wszystkich,
bo gdyby tak nie było, próżna byłaby nasza praca i nasze zabiegi.
św. Maksymilian Maria Kolbe
Gdy wglądniemy we wnętrze własnej duszy,
ile tam działania Niepokalanej
od zarania życia każdego z nas aż do chwili obecnej,
ile zadatku Jej dobrodziejstw na przyszłość.
Są to po większej części tajemnice poszczególnych dusz.
Dość wspomnieć, że wszelka otrzymana łaska
w każdym dniu, godzinie i chwili życia naszego,
to jej łaska, spływająca z Jej macierzyńskiego miłującego nas serca.
św. Maksymilian Maria Kolbe
MI.
W Jej łonie musi dusza się odrodzić wedle formy Jezusa Chrystusa.
Ona musi mlekiem swej łaski duszę wykarmić, wypieścić, wychować,
tak jak Jezusa karmiła i wychowywała.
Na Jej kolanach musi dusza nauczyć się poznawać i kochać Jezusa.
Z Jej serca czerpać miłość ku Niemu,
owszem Jej sercem Go kochać
i miłością upodabniać się do Niego.
św. Maksymilian Maria Kolbe
Władysław, książę opolski, wybudował na Jasnej Górze klasztor dla paulinów i oddał im pod opiekę obraz Matki Bożej, czczony na jego zamku. Wkrótce obraz zasłynął cudami. Cześć jego wzrosła od czasów obrony Jasnej Góry przed Szwedami. W roku 1717 obraz został uroczyście ukoronowany i Jasna Góra stała się głównym ośrodkiem kultu Matki Bożej w Polsce.
Błogosław, Pani, najmilszej Ojczyźnie,
Która Cię sławi w dzień tak uroczysty:
Niech Jasna Góra, promienna i mocna,
Drogę wskazuje szukającym Boga.
Dozwól się prowadzić; bądź wierny natchnieniom.
św. Maksymilian Maria Kolbe
Przemawianie Jezusa wywołuje głębokie zdumienie u słuchających Go ludzi. Zauważają, że istnieje w Nim coś nadzwyczajnego, coś co należy tylko do Niego i jest tylko Jemu właściwe.
Jezus mówi w imieniu Ojca, który Go posłał, dlatego jest On Jego Prorokiem. To, czego Jezus naucza nie stanowi Jego własnej nauki, lecz jest nauką Ojca. Jezus chce zaprowadzić nas wszystkich do Ojca i w ten sposób wypełnia swoją misję prorocką.
Dzięki łasce Chrztu świętego chrześcijanin uczestniczy w prorockiej misji Jezusa. Tym samym, powinien wypełniać swoją misję, uświadamiając sobie przede wszystkim prawdę, że jest on prorokiem Jezusa, wysłanym przez Niego na świat w celu przekazywania Jego nauki, Jego orędzia zbawienia.
Głosić tajemnicę zbawienia, zapoznawać z nią innych ludzi, przekazywać ją wiernie; oto jest misja chrześcijanina jako proroka. Nie bądź prorokiem "niemową", co nie głosi Jezusa i Jego przesłania, nie bądź prorokiem "niewiernym, który zbacza z drogi swojej misji, głosząc siebie samego zamiast Jezusa Chrystusa.
Jakże można nie rozpoznać Jezusa? Poznajemy Go przecież tak w słowach, jak i w cudownych dziełach, których dokonał.
Człowiek musi dojść do wiary, ale nigdy do niej nie dojdzie, jeśli wpierw nie dokona dobrowolnego, świadomego i osobistego spotkania z Jezusem.
Nie można osiągnąć wiary przy pomocy argumentacji, studiów, analiz, dialogów. Wiara nie jest wnioskiem wyciągniętym na podstawie logicznych przesłanek, na podstawie dialektycznych rozumowań. Wiara jest życiem i to życie przychodzi do nas i otrzymujemy je dzięki pośrednictwu Jezusa Chrystusa, poprzez osobisty kontakt z Nim, w głęboko przeżytym doświadczeniu religijnym.
Jezus nie utracił i dziś mocy czynienia cudów; zachował ją dla nas. Ocieramy się o nią, gdy przyjmujemy Go w Komunii świętej. Dlaczego nie dokonują się w nas cuda łaski i świętości, jakie występowały w osobie Jezusa Chrystusa? Czy nie dlatego, że nam brak ducha wiary? Czy nie dlatego, że nasze Komunie święte są przyjmowane bardziej "mechanicznie" niż duchowo, bardziej "zwyczajowo" niż w sposób żywy?
Nie zadowalaj się "przyjmowaniem" Sakramentów. Staraj się bardziej o to, aby żyć sakramentalnie. Uczyń z Sakramentów swoje życie, aby stało się ono Sakramentem Chrystusa.
Gdy rzeczy zewnętrzne nie odpowiadają prawdziwemu duchowi wewnętrznemu, wtedy nie mają one sensu. Ale kiedy to, co jest "zewnętrzne" stanowi manifestację wywołaną przez żywotność wewnętrzną, wtedy to "zewnętrzne" przez swoje widoczne objawy jest czymś pięknym i godnym, ponieważ jest "czymś" z życia.
To właśnie serce powinno być w ustawicznej komunii z Jezusem, serce ze swym uczuciem i przywiązaniem, serce ze swoim oddaniem i hojnością, serce ze swoją szczerością i głębią swej miłości.
"Pełni podziwu mówili: wszystko uczynił dobrze; przywrócił głuchym słuch i niemym mowę".
Tak mówiono o Nauczycielu i tak też powinno się mówić o uczniu, którym ty jesteś: "wszystko czyni dobrze".
Czynić wszystko dobrze, nie tylko rzeczy najważniejsze w życiu, ale także rzeczy najprostsze. Doskonałość jest wynikiem wszystkich rzeczy prostych i małych, jakie wykonujemy każdego dnia. Naśladując Jezusa, rzeczy te powinniśmy czynić dobrze.
Pośród nauk, jakie pozostawił nam Jezus poprzez swoje cuda, powinniśmy rozważać o Jego skromności.Wiedział On, że to czego dokonał, było czymś cudownym i godnym największej pochwały i wdzięczności, jednakże nakazuje ich uczestnikom, aby o tym, co widzieli, nie rozgłaszali.
Naucz się tej pięknej lekcji skromności, jaką daje ci Jezus. Czyń dobrze z jednego motywu: dla większej chwały Bożej! Bądź zadowolony, że "widzi cię Ojciec Niebieski" i bądź przekonany, że wszystko, co w tobie jest dobre, wszystko to pochodzi od Boga. "Każde dobro i wszelki dar doskonały przychodzą do nas z góry od Ojca światłości" (Jk 1,17). Bez Bożej pomocy nic nie moglibyśmy uczynić. "Beze Mnie nic uczynić nie możecie" (J 15,5).
Pójście za Chrystusem zmusza nas do podjęcia decyzji, czasem trudnych i pełnych ofiary.
Są chrześcijanie, którzy idą za Chrystusem, kiedy ich materialne "interesy" nic na tym nie cierpią, lecz gdy prawo Boże lub wypełnienie religijnych obowiązków przynosi ze sobą potrzebę jakiejś ofiary lub mogliby ponieść jakąś stratę materialną, nie chcą już iść za Jezusem.
Stąd też jest wielu "apostołów", którzy nie angażują się w pełni w apostolstwo z obawy, że odbije się to ze szkodą dla ich interesów.
Zapominają, że Bóg jest "właścicielem" wszystkiego i że obiecał tym, którzy "szukają Królestwa Bożego i jego sprawiedliwości", że "wszystko inne będzie im przydane".
W naszych czasach, podobnie jak w czasach Jezusa Chrystusa, istnieje niezliczona rzesza ludzi, którzy cierpią na brak chleba, potrzebują pożywienia dla podtrzymania swego życia. Jezus współczuł tym głodnym ludziom i cudownie im przyszedł z pomocą.
Ty także powinieneś współczuć ludziom, którzy są głodni, całej tej rzeszy ludzi nie mających co włożyć do swoich ust, nie mających chleba, aby zaspokoić swój głód, nie mających odpowiedniego ubrania do okrycia i ochrony swego ciała, nie mających domu lub mieszkania, aby móc po ludzku żyć.
Z pewnością nie możesz uciec się do jakichś cudownych środków i nikt cię o to nie prosi. Niemniej, wymaga się od ciebie, abyś czynił to, co możesz. Jeśli możesz zaspokoić głód przynajmniej jednego człowieka - uczyń to!
Im więcej sprawiedliwości włożysz w swoje życie, tym mniej niesprawiedliwości będzie w świecie.
Różnica między chlebem materialnym i głodem tego chleba, a chlebem duchowym i głodem Boga jest następująca: pierwszy możesz zaspokoić jedząc, ale drugi, im więcej się spożywa, tym większy głód się odczuwa, bardziej jeszcze tęskni się za Bogiem i Jego sprawami, za Jego sprawiedliwością i Jego miłością, Jego Duchem i Jego życiem.
Kto kocha, pragnie kochać jeszcze więcej. Kto jest szczęśliwy, tęskni za głębszym szczęściem. Dziecko Boże tęskni coraz to bardziej do swego niebieskiego Ojca, aż do połączenia się z Nim na wieki, kiedy to wszelka radość będzie pełna i wszelkie szczęście spełnione.
Dostrzegać w każdym człowieku godność ludzkiej osoby, z wszystkimi przymiotami odnośnie do równości i praw, jest czymś chrześcijańskim i nie można tego stracić z pola widzenia. Ale my musimy iść jeszcze dalej... Musimy widzieć w człowieku dziecko Boże. Dziecko Boże, być może oddalone od Ojca, może nie pamiętać o Nim, może być nawet nieprzyjazne wobec Niego. Ale - cokolwiek by nie powiedzieć - jest to zawsze dziecko Boże!
Uczniowie powoli, stopniowo przechodzili ze stanu "niewiedzy" do światła poznania odnośnie do osoby i misji Jezusa.
Także my potrzebujemy być uzdrowieni z naszej ślepoty. Z tej ślepoty, która nas ogarnia i nie pozwala nam widzieć Boga, nie tylko w naszych braciach, lecz także w innych stworzeniach, w wydarzeniach, w znakach czasu.
"Widzenie" spowodowane kontaktem z Jezusem pozwoli nam zobaczyć rzeczywistość w swoim prawdziwym, zbawczym wymiarze. Jeśli postaramy się widzieć wszystkie sprawy jako środki zbawienia, zbliżymy się do Boga, ponieważ one nas do Niego zaprowadzą.
Przeciwko politycznej i nacjonalistycznej idei mesjasza tryumfatora, Pan Jezus stawia mesjanizm "cierpiący", "bolesny", "prześladowany". Dzieje się tak, ponieważ odkupienie człowieka i całej ludzkości zakłada cierpienie, prześladowanie, upokorzenie. Śmierć człowieka, tego co w nim jest ludzkie, jest tym co rodzi życie Boże. Dla chrześcijanina umrzeć oznacza Żyć.
Plan Ojca względem Jezusa jest planem służby w upokorzeniu, męce i śmierci... Jest rzeczą słuszną, abyśmy pomyśleli o tym, czy Ojciec także względem nas posiada taki sam plan. Pan Jezus zwraca nam przy tym uwagę, że uczeń nie może być inny niż Nauczyciel, jego los nie może być różny od losu Nauczyciela.
Misja Chrystusa miała się dokonać poprzez śmierć...
Byłoby złudzeniem myśleć, że możemy doprowadzić do celu naszą misję osobistej konsekracji i apostolstwa inaczej, niż poprzez naszą własną śmierć, to znaczy przez śmierć naszego własnego "ja".
Piotr mówi do Pana: "Ty jesteś Mesjasz, Syn Boga żywego". Teraz Chrystus mówi do każdego z nas: "Ty jesteś mój mały Chrystus, mój posłaniec... posłany do wykonania, uzupełnienia, kontynuowania mojego dzieła zbawienia".
Zastanówmy się dzisiaj: jak wypełniamy naszą misję? Wyrzec się samego siebie to powiedzieć "nie" wymaganiom naszego "ja", to wykreślić "ja", wyeliminować "ja"; wznieść się wyżej i zobaczyć w nas Chrystusa.
Najświętsza Maryja Panna od samego momentu Zwiastowania miała głębokie, stałe i skuteczne postanowienie poświęcenia swego życia Osobie i dziełu swego Syna oraz współpracy z miłością nad zbawieniem ludzi.
Jej wola była zawsze zjednoczona z wolą Bożą, a płomień Jej gorliwości był ciągle żywy w obecności Jezusa Chrystusa, jak płomień wiecznej lampy przed tabernakulum.
Takie było Serce Maryi i takie powinno być twoje serce!
Panno szczęśliwa, ponieważ uwierzyłaś, ze w Tobie spełni się Słowo Boże, spraw, abym nie miała innego pragnienia, niż spełnianie woli Bożej.
Chóry anielskie śpiewają i wysławiają naszą Panią wstępującą do nieba. Widziałam Ją tak piękną jak zorza poranka, jak słońce błyszczące wysoko na niebie. Widziałam Ją tak piękną, tak promienistą - Królową na niebiosach, blisko Boga.
Maryjo Dziewico, Królowo nieba, pełna łaski, módl się za nami. Panno Maryjo, niech przez wszystkie wieki, wszyscy wysławiają naszego Boga!
Maryjo, która wyprzedziłaś nas w zmartwychwstaniu i w chwalebnym wniebowzięciu, niech Twoje Serce wskazuje nam zawsze drogę do chwały Boga.
Od samego początku życia Kościoła, do imienia Maryi zaczęto dodawać określenie "Dziewica".
Tak charakterystyczny jest przywilej dziewiczości Maryi, że Lud Boży nazywa Maryję po prostu "Dziewicą". Kiedy katolik słyszy to określenie, wie, że odnosi się ono do Maryi, Matki Bożej i że wyraża ono poczęcie życia Syna Bożego z inicjatywy zbawczej samego Boga.
Matko Dziewicza, Niewiasto odpowiedzi na plany Boże, naucz nas gotowości i poświęcenia, aby Bóg dysponował naszym życiem i prowadził nas do ukazania swojej miłości pośród ludzi.
Maryja potwierdziła swoje powołanie Matki-Służebnicy swoim "Niech się stanie", w dniu Wcielenia Syna Bożego.
Później, uciekając do Egiptu, czy patrząc na Syna cierniem ukoronowanego, biczowanego i ukrzyżowanego, Jej Serce pozostaje wierne tym wypowiedzianym wtedy słowom.
Całe nasze życie, szczególnie w chwilach trudnych doświadczeń, także powinno wyrażać to: "Niech się dzieje wola Boża".
Panno, która usłyszałaś od Archanioła zwiastowanie wielkiej tajemnicy o Bogu-Człowieku, spraw, abym ja także wcielała w życie Słowo Boże.
Chrystus pragnie, abyśmy w pełni żyli Jego życiem. Tak, jak to mówi św. Paweł, jesteśmy zaproszeni do osiągnięcia pełni dojrzałości w Chrystusie.
Chrystus także pragnie, abyśmy doświadczyli synowskiej czci w stosunku do Maryi i doszli do miłowania Jego Matki i naszej Matki w taki sposób, jak On Ją miłował.
Nie zadowalaj się miłowaniem Maryi tylko swoim sercem, zacznij Ją miłować Sercem Jej Syna, Jezusa - Jego uczuciami.
Panno Maryjo, Służebnico Pana, pragnę być Twoim niewolnikiem i być nim z miłości.
Zdrowaś Maryjo, pełna łaski, Pan wybrał Cię, aby dać nam swoją miłość. Zdrowaś Maryjo, z Ciebie narodziło się Słowo Ojca Przedwiecznego.
Zdrowaś Maryjo, Święta Matko Boża, Matko Ludu Bożego, zrodzonego pod krzyżem Chrystusa.
Zdrowaś Maryjo, wzywają Cię nasze wargi, nasze oczy oczekują światła Twojej mocy.
Panno, którą Bóg pomyślał od wieczności, od początku wszystkich czasów, naucz nas żyć zgodnie ze słowem Bożym.
Słowem, które najlepiej uwydatnia życie Najświętszej Maryi Panny jest słowo "Matka", ponieważ jest Nią Ona w podwójny sposób: jest Matką Jezusa i Matką duchową wszystkich ludzi.
Jezus, Jej Syn był zrodzony w miłości, lecz ile musiał wycierpieć, aby dać ludziom życie nadprzyrodzone.
Wybrana przez Boga dla odrodzenia ludzi do życia Bożego, Maryja musiała znosić podobne cierpienia, związane z tak wzniosłym Macierzyństwem. Pomyślmy, że Ona także cierpiała, aby dać nam życie Boże!
Panno Maryjo, bądź błogosławiona przez wszystkie pokolenia, bo dałaś nam Jezusa. Wyznawcy Chrystusa, nie liczmy naszych cierpień, przekazując światu Zbawienie.
Istnieje niezmierzone bogactwo w naszym przeżywaniu jedności z Chrystusem. Należy do niego - między innymi - mogące napełniać nas entuzjazmem, nabożeństwo i cześć do Maryi, rozważane jako uczestnictwo i kontynuacja w nas tej synowskiej czci Jezusa, jaką żywił On, w stosunku do swej Matki.
Nikt nie znał Jezusa tak, jak Ona! Nikt nie może też być lepszym Przewodnikiem do Jezusa, niż Ona! Nikt tak jak Ona nie może nauczyć nas miłości do Jezusa!
Najświętsza Panno, prowadź mnie zawsze drogą wiodącą do jedności z Jezusem i braćmi.
Serce Maryi zawsze kojarzy się nam z pokojem. Maryja przyjęła do swego Serca i swego łona Mesjasza, Króla Pokoju.
Pokój jest owocem miłości do Boga i do ludzi. Pokój buduje się na miłości i sprawiedliwości, które czynią ludzi synami Bożymi, solidarnymi w braterstwie. Taka jest bowiem ewangeliczna "szczęśliwość": szczęśliwi, którzy doprowadzają do pokoju, albowiem nazwani będą synami Bożymi (por. Mt 5,9).
Maryjo, Królowo Pokoju, pomóż nam budować pokój na solidarności i sprawiedliwości, które stanowią fundament dla trwałego i głębokiego pokoju.
"Nie jest pustą pochwała, jaką się oddaje Maryi w tytule Królowej Apostołów, wychowawców rodzącego się Kościoła.W taki sam sposób, w jaki swoją pomocą i radą matczyną wspomagała Apostołów, należy przyjąć, że aż do skończenia czasów, będzie Ona wspierać wszystkich spadkobierców ich apostolskiej misji" - nauczał papież Benedykt XV.
Jeśli jesteś apostołem Chrystusa, będąc zaangażowanym chrześcijaninem, pozwól, niech Maryja kieruje i towarzyszy ci w twoich trudach apostolskich i ewangelizacyjnych.
Panno Maryjo, zwróć ku nam swoje oczy pełne miłości i pogodnego światła.
Najświętsza Maryja Panna jest Królową Apostołów. Twoje powołanie apostolskie i twoje powodzenie zależeć będą od Niej. Dla prawdziwej i ustawicznej skuteczności w twoim życiu apostoła, powinieneś powierzyć się całkowicie opiece Najświętszej Panny.
Zawsze z Maryją! Wszystko na wzór Maryi! Nic bez Maryi!
Maryjo Dziewico, odnów w nas, otrzymane we Chrzcie i Bierzmowaniu, powołanie na świadków i apostołów Ewangelii.
Serce Maryi było najbardziej miłym i przytulnym oratorium, najbardziej czystym i świętym, jakie może zbudować nasza wyobraźnia i przyozdobić nasza pomysłowość.
Ojcowie Kościoła nazywają Maryję "Świątynią Jerozolimską", "Mieszkaniem Trójcy Najświętszej", "Tabernakulum Boga", "Stolicą Jezusa Chrystusa" i "Oratorium wierzących".
W Niepokalanym kąciku tego Oratorium, w celi swego Serca, Maryja modliła się, rozmyślała i kontemplowała Boga.
Matko Dziewicza, Panno Święta, naucz nas modlić się w jedności z Tobą i z Jezusem, który oręduje przed Ojcem za Ludem Bożym.
Czy jesteś poświęcony Sercu Maryi? Przyzwyczaj się odnawiać często to poświęcenie.
Odnawiaj je wstając każdego dnia, odnawiaj je przed rozpoczęciem każdej pracy lub obowiązku, odnawiaj je przede wszystkim w chwilach trudnych lub w momentach doświadczeń dla twego ducha.
Stopniowo przyzwyczaisz się do działania w imię Maryi i wtedy dokonasz rzeczy wspaniałych, a mówiąc ściślej - zobaczysz, jakich cudownych dzieł dokona Maryja razem z tobą.
Dziewico i Matko Boga, poświęcam się Tobie jako Twoja córka, abyś mnie nauczyła kochać Jezusa i postępować zgodnie z Ewangelią.
Jeśli chcesz się nauczyć służenia ludziom, zgodnie z tym, ile znaczą, i z tym, co Chrystus czuje względem nich, zbliż się do Maryi.
Ona nauczy cię zauważać w każdym człowieku cenę Krwi swojego Boskiego Syna. Ona nauczy cię widzieć w każdym człowieku swojego własnego Syna, który żyje lub pragnie w nim żyć. Ona powie ci, że liczy na ciebie w dziele zbawienia wszystkich ludzi i oczekuje, że Jej nie zawiedziesz w nadziei w tobie pokładanej.
Panno, ideale świętości, pomóż mi naśladować prawdziwie Chrystusa, który nie przyszedł, aby Mu służono, lecz aby służyć.
Strony parafii, którym patronuje Najśw. Maryja Panna (oprócz sanktuariów).
Linki do modlitw i liturgii maryjnych.
Strony o Maryi, Matce Bożej.
Strony sanktuariów maryjnych.
Linki do stron poruszających zagadnienia mariologii.
Zakony, zgromadzenia, instytuty, stowarzyszenia, grupy maryjne.
Zostaw swój adres e-mail, aby otrzymać od nas wiadomości