Parafie maryjne
Strony parafii, którym patronuje Najśw. Maryja Panna (oprócz sanktuariów).
Portal MARYJNI.PL używa plików cookies w celu lepszego dostosowania treści oraz dla celów statystycznych zgodnie z Regulaminem. Jeżeli nie zgadzasz się na zapisywanie plików cookies, zmień ustawienia Twojej przeglądarki. Korzystanie ze stron Portalu bez zmiany ustawień oznacza zgodę na przechowywanie cookies w Twoim urządzeniu.
Niepokalana w Lourdes nie mówi: Jam jest Niepokalanie Poczęta, ale "Niepokalane Poczęcie". Przez to określa nie tylko sam fakt Niepokalanego Poczęcia, ale także jakim sposobem został Jej udzielony ten przywilej. Ona sama jest Niepokalanym Poczęciem, a więc Ona i w nas jest Matką Bożą... i czyni nas bogami i matkami Bożymi, rodzącymi Jezusa Chrystusa w duszach ludzkich... Co za wzniosłość?!...
Byłem w wielu krajach, wiele widziałem, z różnymi ludźmi rozmawiałem, ale wierzcie mi: nie ma bardziej odpowiedniego środka do zaradzenia złu naszego wieku, jak Zakon nasz Seraficki, jeśli niestrudzenie, ochoczo, z miłością i ustawicznie będzie rozwijał ducha św. O. Franciszka.
Niepokalana chce w nas i przez nas okazać pełność swego miłosierdzia - nie chciejmy stawiać Jej przeszkód, pozwólmy Jej działać.
Dlaczego nas wybrała?
To jest tajemnicą Jej miłości.
Kim jest Niepokalana? Któż to doskonale zrozumie? Maryja, Matka Boga, Niepokalana, raczej samo "niepokalane Poczęcie", jak Ona sama zechciała nazwać się w Lourdes. Co znaczy Matka - to wiemy, ale Matka Boga - tego nie możemy pojąć rozumem, skończoną głową. Jedynie Bóg sam rozumie to doskonale, co znaczy "Niepokalana".
"Niepokalanie Poczęta" - można trochę zrozumieć, ale "Niepokalane Poczęcie" pełne jest pocieszających tajemnic.
Wszystkie praktyki, które służą do pogłębienia znajomości Niepokalanej i ściślej z Nią łączą, są bardzo pożądane.
Ona jest Boga. Jest Boga w sposób doskonały - do tego stopnia, że jest jakby częścią Trójcy Przenajświętszej, chociaż jest stworzeniem skończonym. Co więcej, jest nie tylko "służebnicą", "córką", "rzeczą", "własnością" itd. Boga, ale jest Matką Boga!... Tu dostaje się zawrotu głowy... jest jakby ponad Bogiem, tak jak matka jest ponad synami, którzy muszą ją czcić....
A my należymy do Niej, do Niepokalanej. Jesteśmy Jej w sposób nieograniczony, najdoskonalej Jej, jesteśmy jakby Nią samą. Ona za naszym pośrednictwem kocha dobrego Boga. Ona naszym biednym sercem kocha swego Boskiego Syna. My stajemy się tymi pośrednikami, przez których Niepokalana kocha Jezusa i Jezus widząc nas jako własność i jakby część ukochanej Matki, kocha Ją w nas i przez nas. Jakże przepiękna to tajemnica!...
Wiemy o opętanych, szalonych, za których myślał, mówił i działał szatan. - My chcemy być w sposób jeszcze bardziej bezgraniczny zawładnięci przez Nią, by to Ona sama myślała, mówiła, działała za naszym pośrednictwem.
Pragniemy do tego stopnia należeć do Niepokalanej, by nie pozostało w nas nic, co by nie było Nią, byśmy jakby unicestwili się w Niej, byśmy przemienili się w Nią, przeistoczyli się w Nią, aby tylko Ona pozostała. - Byśmy tak bardzo byli Jej, jak Ona jest Boga.
Ona należy do Boga aż do tego stopnia, że stała się Jego Matką, a my chcemy stać się matką, która zrodzi we wszystkich sercach, które istnieją i które istnieć będą - Niepokalaną.
Oto MI, wprowadzić Ją do wszystkich serc, zrodzić Ją we wszystkich sercach, aby Ona wchodząc do tych serc, obejmując je w doskonałe posiadanie, mogła urodzić słodkiego Jezusa, Boga, by mógł w nich rosnąć aż do wieku doskonałości. - Cóż za wspaniałe posłannictwo!... Prawda?... Ubóstwienie człowieka aż do Boga-Człowieka przez Boga-Człowieka Matkę.
Drogie Dzieci, tylko nie smućcie się zbytnio, Niepokalana wszystko na większe dobro obraca. Pocieszajcie się nawzajem. Starajcie się znosić nawzajem wady, bo to najlepsza miłość.
Proszę powiedzieć Drogim Braciom,
by nie obawiali się nigdy,
że pokochają Niepokalaną za dużo,
bo jak się wyraził nasz O. Gwardian,
nigdy nie pokochamy Jej tak, jak Ją kochał Jezus.
A przecież naśladowanie Jezusa, to cała nasza świętość.
- Kto się do Niej zbliża,
tym samym zbliża się do Boga,
tylko że drogą krótszą, pewniejszą, łatwiejszą.
św. Maksymilian Maria Kolbe
Ja sam nie wiem teoretycznie, a tym bardziej praktycznie, jak należy służyć Niepokalanej, być Jej narzędziem, sługą, dzieckiem, niewolnikiem, rzeczą, własnością i... Nią. Ona sama musi każdego z nas w każdej chwili pouczyć, prowadzić, w siebie przeobrażać, byśmy już żyli nie my, ale Ona w nas, tak jak Jezus żyje w Niej i Ojciec w Synu.
Pozwólmy, pozwólmy Jej działać w nas i przez nas, cokolwiek Jej się podoba, a Ona na pewno cuda łaski spełni: i sami zostaniemy świętymi i to wielkimi, bardzo wielkimi, bo aż do Niej upodobnionymi i Ona zdobędzie przez nas cały świat i każdą duszę z osobna.
Przyspieszymy tę chwilę pogłębiając nasze oddanie się Jej przez coraz doskonalsze posłuszeństwo. Upodobnienie naszej woli do Jej, zjednoczenie tak ścisłe, by prawie że nie było już różnicy pomiędzy naszą wolą a Jej.
Nie usiłujmy iść do Jezusa inną drogą, niż tą, którą On przyszedł do nas. Jezus powiedział: "Ja jestem prawdziwą Drogą do Ojca". Maryja może słusznie powiedzieć: "Ja jestem prawdziwą drogą do Mojego Syna".
Maryja nie jest celem drogi, tylko drogą do Jezusa Chrystusa ("Przez Maryję do Jezusa"). I Jezus Chrystus poucza nas, że On jest Drogą do Ojca.
Jeśli wybierzemy dobrą drogę, dojdziemy do celu. Maryja jest drogą, którą postępują wszyscy dobrzy chrześcijanie w wędrówce do Ojca. Nie starajmy się odkrywać czegoś, co już jest odkryte i to nie przez kogo innego, tylko przez Boga.
Maryjo, Ty znasz drogę do Jezusa Chrystusa; pomóż nam zbliżyć się do Niego. Wiemy, że trzymając się Twej ręki, nie możemy zginąć.
Nikt tak nie czuł osamotnienia jak Matka Bolesna. Pobożność chrześcijańska właśnie taki daje Jej tytuł na czas po złożeniu do grobu ciała Jezusa Chrystusa, na dzień Wielkiej Soboty: "Osamotnienie Najświętszej Maryi Panny".
Na przestrzeni naszego życia z pewnością przeżywaliśmy lub będziemy przeżywać chwile osamotnienia, tę pustkę wokół nas, bolesną z powodu braku zrozumienia ze strony osób, które najbardziej kochamy... W tych okolicznościach nie zapominajmy, że kto ma Boga, nigdy nie jest sam. "Kto ma Boga, nic mu nie brakuje" - mówiła św. Teresa od Jezusa.
Maryjo, Matko Jezusa Chrystusa i Matko Kościoła, zaprowadź nas do Pana i naucz nas przeżywać wspólnotę z naszymi braćmi.
Spotkanie z Bogiem stanowi nasze szczęście; szukanie i spotkanie Maryi Niepokalanej zadowala w pełni nasze serce.
Jak spotkanie matki z dzieckiem jest przyczyną szczęścia dla nich obojga, tak spotkanie i przebywanie chrześcijanina z czułą Matką powoduje głębokie zadowolenie, tak u Niej, jak i u chrześcijanina - Jej syna.
Jakąż wielką radość się odczuwa, gdy jesteśmy zjednoczeni w miłości z naszą Matką, kiedy wiemy, że Ona naprawdę nas kocha i opiekuje się nami.
Maryjo, niech Twoja obecność w naszym życiu, nauczy nas ukazywać światu Jezusa w każdym geście naszego postępowania.
Całe piękno i wszystko dobro Maryi płynie z Jej Serca. Wewnętrzne życie Maryi odbija się na zewnątrz: jeśli Jej oczy były czyste, to dlatego, że Jej Serce było dziewicze; jeśli Jej dzieła były święte, to dlatego, że Jej duch żył świętością.
Chrześcijanin powinien być świętym i takim powinien się okazywać innym: powinien "okazywać" to, czym w rzeczywistości jest. Fałsz i udawanie są antychrześcijańskie. Jeśli chrześcijanin większy wysiłek musi wkładać w "być" niż "okazywać", także powinien się troszczyć, aby swoim życiem "mówić o Bogu" innym ludziom.
Maryjo, która przez swą obecność przyczyniasz się do budowania Królestwa Bożego, naucz nas szukania tego Królestwa sprawiedliwości i prawdy, miłości i pokoju.
Interesujący jest obraz, który ukazuje Maryję, jak uczy Jezusa stawiać pierwsze kroki. I pomyśleć, że Maryja uczyła Boga chodzić, jeść, wkładać sandałki... (!).
Bóg stając się Człowiekiem podporządkował się Maryi, aby nauczyć się od Niej niektórych działań. Jakżeż my nie mielibyśmy uczyć się od Niej wielu rzeczy? Przede wszystkim nauczmy się od Niej postępowania na drodze ku Bogu. Ona nas obejmie swoimi macierzyńskimi rękami i dojdziemy bezpiecznie do naszego Boga-Ojca.
Nie zapominajmy oddawać się codziennie w ręce Maryi! Wzywajmy Ją, módlmy się do Niej, zbliżajmy się do Niej z ufnością i miłością prawdziwych dzieci.
Maryjo, wzorze wiary, naucz nas żyć Ewangelią Twojego Syna.
Spotkać się z Maryją, odkryć osobę Maryi, poznać Jej macierzyńską funkcję i Jej zbawczą misję - będzie to rzeczą bardzo pożyteczną i przynoszącą głęboką pociechę dla Jej czcicieli.
Niektórzy postępowali przy boku Maryi nie poznając Jej. Ich traktowanie Maryi było nacechowane chłodem, mniej niż dyplomatycznym, aż pewnego dnia odkryli, że Ona jest ich Matką i jako taka, chroni ich i prowadzi.
Od tego czasu ich życie zmieniło się zasadniczo. Byli podobni do sierotktóre pewnego szczęśliwego dnia odnalazły swoją Matkę i rozpoczęły z Nią swoje życie, z sercem przepełnionym radością i szczęściem.
Maryjo, "Przyczyno naszej radości", dzięki Ci, że dałaś nam Jezusa, który udziela nam Życia.
Kościół wkłada w usta Maryi słowa: "Ja jestem Matką Dobrej Rady". Być może, mogłaby Ona uczynić nam następującą wymówkę: "Ja jestem Matką Dobrej Rady, lecz nigdy nie wysłuchujecie mojego zdania".
Bylibyśmy bardziej trafni w naszych decyzjach, byłyby one bardziej roztropne, gdyby wpierw były skonsultowane z naszą Niebieską Matką.
Kiedy matka radzi swojemu dziecku, zawsze jej rada bywa trafna, lecz jeśli tą Matką jest sama Matka Boża, możemy być absolutnie pewni prawdy.
Maryjo, ufamy Twoim radom, które nas prowadzą do Jezusa we wszystkich czasach i we wszystkich okolicznościach naszego życia.
Jezus jest Prawdą i Życiem, dlatego Matka Jezusa jest Matką Prawdy i Życia. Jest Matką Prawdy, ponieważ nas prowadzi do Prawdy, którą jest Jezus. Kto jest w Jezusie, pozostaje w Prawdzie i pozostaje z pewnością z Maryją. Maryja staje się w ten sposób najprostszą drogą dojścia do Prawdy i do Życia.
Maryjo, która poświęciłaś swoje życie dla dzieła Twojego Syna, naucz nas zaangażowania w służbie dla naszych bliźnich.
Matka jest łzami, jakie płyną na wszystkie nasze winy; jest uśmiechem, jaki towarzyszy wszystkim naszym radościom; jest przebaczeniem ofiarowanym za nasze przewinienia; jest ręką zawsze wyciągniętą do udzielania pomocy; jest dla nas nieustannie bijącym sercem, kochającym nas jak tylko matka potrafi i umie to czynić; jest modlitwą wznoszoną do nieba w naszych potrzebach; jest myślą , w której zawsze jesteśmy obecni.
To jest matka i tą Matką jest Maryja i jest tym wszystkim, co czyni dla nas. Kiedy sobie uświadomimy, że jesteśmy dziećmi Maryi, nasze życie zmienia się naprawdę.
Maryjo, prosimy Cię serdecznie, aby w każdej naszej rodzinie nieustannie "płonęło ognisko" rodziny z Nazaretu.
Chociaż czasem zapominamy o Maryi, Ona nie zapomina o nas i nie odwraca się od nas. Ona zawsze z miłością pełni swoją macierzyńską rolę.
Kto się odwraca od Maryi, sam na tym traci, sam się pozbawia światła, siły, entuzjazmu, ciepła Jej macierzyńskiej opieki, wszystkich dobroci Jej Serca.
Osierocenie jest przykrym doświadczeniem, lecz jest to o wiele bardziej smutne, jeśli sami je wybieramy. Nie znać własnej Matki jest przyczyną gorzkiego przeżycia, więc o ileż bardziej gorzkim musi być brak chęci Jej poznania i przyjęcia.
Maryjo, rozświetlaj nasze życie światłem Ewangelii.
Obrazowe wezwanie Maryi w Jej litanii nazywa Ją "Zwierciadłem Sprawiedliwości". Maryja nie mogła nim nie być, będąc pierwszą szczęśliwą posiadaczką Królestwa Bożego, które jest królestwem sprawiedliwości.
Prawda, miłość i pokój stanowią cechy charakterystyczne Królestwa Bożego i są także innymi przymiotami Maryi, która jest Królową Prawdy, Królową Miłości i Królową Pokoju.
Każdy z nas jest powołany do budowania nowego świata, opartego na Ewangelii. Świata, w którym największymi wartościami będą zawsze: sprawiedliwość, prawda, miłość i pokój. Wszystko, co czyni się dla tych wartości, czyni się dla Królestwa Bożego.
Maryjo, pomagaj nam żyć na co dzień w perspektywie wiary.
Byłoby rzeczą bardzo trudną znaleźć choćby jeden dokument w nauczaniu Kościoła, który w takiej czy innej formie, nie odnosiłby się do Najświętszej Maryi Panny i do Jej działania w Kościele. Przedstawiana jest Ona jako przykład i wzór Kościoła, jako najlepszy wyraz prawdy, w wyjaśnianej teologicznie rzeczywistości. Przedstawia się Maryję w relacji do dzieci Bożych, jako pierwszy owoc odkupienia dokonanego przez Jezusa Chrystusa.
Prawdziwy czciciel Maryi jest także nie mniej szczerym i wiernym czcicielem nauczania Kościoła, który wie, że od Niego otrzyma prawdę, miłość i posiadanie Boga.
Maryjo, Matko Kościoła, Ty także jesteś Matką rodziny chrześcijańskiej-małego Kościoła.
Maryja Panna jest "Matką pięknej miłości". Każda prawdziwa miłość jest piękna. Miłość ludzka, rozświetlona przez wiarę i podtrzymywana przez miłość do Boga, uzyskuje nieopisane blaski.
Maryja jest Matką tej miłości, która uszlachetnia, podnosi i uświęca. Do Niej powinniśmy się uciekać dla zdobycia tej miłości, która nas uczyni szczęśliwymi i uczyni szczęśliwymi wszystkich otaczających nas ludzi.
Maryjo, nazywana błogosławioną, szczęśliwą, ponieważ Bóg był z Tobą, naucz nas tego, że jest rzeczą możliwą bycie szczęśliwymi, bowiem wszyscy możemy otworzyć się na miłość Bożą.
Maryja została wybrana na Matkę Syna Bożego, który mocą Ducha Świętego wcielił się w Jej łono. Została Ona także wybrana na Matkę członków Ciała Chrystusowego, stanowiących Kościół. To jest racja Jej istnienia.
Maryja jest Przewodniczką i Gwiazdą Przewodnią Kościoła Jezusa Chrystusa. Chrystus Pan, stojącej u stóp swego krzyża Najświętszej swojej Matce, zlecił opiekę nad ludźmi, opiekę nad Jego Kościołem.
Właśnie dlatego Maryja idzie na czele Kościoła jako Przewodnia Gwiazda. Jest jak igła kompasu wskazującego kierunek. Idzie jako Matka zwołująca swe dzieci, aby zaprowadzić je do Boga.
Maryjo, dzięki Ci za Twoją ustawiczną obecność w Kościele, za Twoją macierzyńską opiekę (Paweł VI, papież).
Strony parafii, którym patronuje Najśw. Maryja Panna (oprócz sanktuariów).
Linki do modlitw i liturgii maryjnych.
Strony o Maryi, Matce Bożej.
Strony sanktuariów maryjnych.
Linki do stron poruszających zagadnienia mariologii.
Zakony, zgromadzenia, instytuty, stowarzyszenia, grupy maryjne.
Zostaw swój adres e-mail, aby otrzymać od nas wiadomości