Różne teksty maryjne

04.05.2012

Nabożeństwo i życie - duchowość i kultura

0 komentarzy · 7706 czytań · Drukuj

Dla Ciebie Jezu, z Tobą Maryjo! - te słowa, które tak często powtarzamy, stały się dla nas pozdrowieniem, hasłem, czasami "Słowem Życia", szczególnie jeżeli prowadzimy misje dla dzieci. Patrząc głębiej na te proste słowa, widzimy, że kryje się za nimi cała nasza kultura maryjna.

Dlaczego używam wyrażenia "kultura maryjna"? Czy dlatego, że jest teraz modne mówić o kulturze życia lub śmierci albo o kulturze europejskiej itd.? Nie. Wydaje mi się, że to jest naprawdę potrzebne - mówić nie tylko o nabożeństwie albo o duchowości maryjnej, ale też o kulturze maryjnej, ponieważ każda właściwa pobożność i dojrzała duchowość wpływa na całą kulturę człowieka.

Aby pokazać, czym jest kultura, chcę zacząć od wytłumaczenia, co znaczy nabożeństwo i duchowość.

Czym jest nabożeństwo? Każdy z nas zna nabożeństwo majowe, czerwcowe, różańcowe... Mówimy też ogólnie o nabożeństwach, podsumowując różne praktyki o pochodzeniu liturgicznym w Kościele. Słownik Języka Polskiego wyraża to w taki sposób: "Nabożeństwo to zespół obrzędów religijnych, ujęty w normy liturgiczne lub zwyczajowe". Prościej mówiąc, nabożeństwo jest zbiorem pewnych zwyczajów, które są regularnie praktykowane przez grupę ludzi albo przez poszczególne osoby. Można na przykład nosić medalik Matki Bożej, czcić Maryję, klęcząc regularnie przed Jej obrazem, dbać o kwiaty przed kapliczką, trzymać się pewnych tradycji rodzinnych, po I Komunii Świętej jeździć z dziećmi na Jasną Górę czy po chrzcie poświęcić dziecko Maryi (chociaż w obrzędach liturgicznych nie jest to przewidywane i oficjalnie nie jest wymagane)... Istnieje mnóstwo takich zwyczajów - uznanych i potwierdzonych przez Kościół. Niektóre zwyczaje rosną nieraz "na dziko" i dlatego od czasu do czasu trzeba doprowadzić to "drzewko" do porządku.

Jeżeli nabożeństwa ludowe są zgodne z Pismem Świętym i liturgią, to są one czymś dobrym i pięknym. Oczyszczone w ten sposób nabożeństwo stwarza klimat, w którym rośnie wiara, rozwija się życie według Ewangelii.

Wiemy, że istnieją też problemy związane z nabożeństwami. Czasami nabożeństwa stają się przesadnie ważne. Ludzie chodzą, na przykład, na nabożeństwo maryjne, ale już nie uczestniczą we Mszy Świętej wieczorem, nie przystępują z taką samą regularnością i wiernością do spowiedzi. Noszą medalik Matki Bożej, ale gdzie idą i co robią, mając go na szyi, lepiej nie pytać...

Czasami w pewnych nabożeństwach można obserwować też tendencje do "automatyzacji zbawienia". To, co mogło być dobrą modlitwą, jest używane jak magiczna formuła: jeżeli ktoś tyle razy w takich dniach pod takimi warunkami odprawi pewne modlitwy, to na pewno zaprowadzi go to do nieba! Takie podejście jest bardzo niebezpieczne, albo wręcz szkodliwe, bo zachęca do tego, by w sposób magiczny próbować "zapewnić sobie" zbawienie - nie przez nawrócenie, ale przez pobożne zwyczaje lub rytuały. To jest to, co zawsze prowokowało proroków, którzy walczyli z tym przez całą historię ludu Bożego: w Starym Testamencie, jak i w Nowym. Nie wolno automatyzować zbawienia! To poważny problem nabożeństw ludowych, które wymykają się spod kontroli Kościoła, albo rzekomych objawień, "gwarantujących" zbawienie. Powoływanie się na to, że papież jest źle poinformowany i inni orientują się w sytuacji lepiej - to stary motyw w historii rozbicia Kościoła... I tak to, co mogłoby być dobre, staje się hamulcem dla rozwoju wiary; to, co mogłoby stwarzać dobry klimat, zaczyna być blokadą dla ewangelizacji.

Dlatego jest potrzebna duchowość maryjna. Właściwa duchowość maryjna prowadzi nabożeństwo dalej. Rośnie w "ogrodzie" nabożeństw, szanuje nabożeństwo, ale pogłębia je.

Czym w ogóle jest duchowość? Zawsze, jeżeli mówimy o różnych duchowościach, mamy na myśli różne drogi, które prowadzą do jednego celu. Można dotrzeć do tego samego celu różnymi sposobami. Nie wszyscy muszą tą samą drogą jechać do Rzymu albo do Warszawy. Są szczególne akcenty na drodze zbawienia - i Pan Bóg na to pozwala, Kościół szanuje odmienne drogi do świętości, szanuje to, że różni ludzie mają ulubione formy nabożeństw, sposoby modlitwy, ascezy, stylu życia. Także maryjność może być taką szczególną drogą z wieloma odmianami. Można akcentować maryjność bardziej lub mniej. Można podkreślać w niej jedne aspekty lub też inne. W historii Kościoła jest wielu świętych, którzy nie mieli akurat takiej samej maryjności jak inni, a jednak stali się świętymi. Dlatego można mówić o duchowości maryjnej - bo są możliwe jeszcze inne drogi do Chrystusa, do Boga, bez tak świadomie akcentowanej maryjności (może z maryjnością bardziej podświadomą, ukrytą).

Jeżeli mówimy tu o duchowości maryjnej, to chcemy podkreślić świadome otwieranie się na Ducha Świętego i przyjmowanie Go razem z Maryją. Taka właśnie otwartość na kierownictwo Ducha Świętego na wzór Maryi - to jest dla nas maryjność, duchowość maryjna. Chodzi o szczególną relację do Ducha Świętego razem z Maryją.

Taką otwartość można znaleźć w tradycji wielu rodzin, gdzie pobożni rodzice, mając w sobie ducha maryjności, przekazują go dalej, na przykład razem ze zwyczajem noszenia medalika albo modlitwy przed obrazem Matki Bożej. Wraz z tymi zwyczajami małe dziecko w sposób naturalny wchodzi w tę duchowość. Podobnie człowiek wchodzi w maryjność poszczególnych wspólnot, do których należy (Dzieci Maryi, Sodalicja Mariańska czy oaza...), w maryjność własnego zakonu albo narodu. Są kraje, które żyją w szczególnej bliskości Maryi. Poświęcenie się całego narodu Matce Bożej pierwszy raz zostało dokonane przez króla Stefana z Węgier, a następnie odbyło się we Francji, Portugalii, Austrii i Polsce, gdzie to zawierzenie zostało najbardziej rozwinięte i utrzymało się aż do dzisiaj w formie szczególnego nabożeństwa do Maryi.

Takie wspólnotowe, narodowe, zakonne formy maryjności trzeba jednak osobiście zdobyć na nowo. Kiedyś musi przyjść moment, w którym młody (albo już nie tak młody) człowiek zrozumie, o co chodzi w maryjności jego wspólnoty, zakonu albo narodu, i zaakceptuje ją, aby stała się jego własną duchowością. (Podobnie jest na przykład też z chrztem: małe dziecko dostaje go najpierw za darmo, nieświadomie. Jednak w ciągu jego życia - im wcześniej tym lepiej - powinien nastąpić moment, w którym zrozumie, o co właściwie chodziło w chrzcie, i zaakceptuje go z radością, decydując się na niego osobiście). Także nasza Wspólnota, nasze Zgromadzenie i Dzieło ma szczególną duchowość maryjną, która może być przekazana nie przez samo czytanie jakiejś książki, ale przez osobiste odkrycie i przyjęcie tej duchowości z przekonaniem. (...)

Na czym polega kultura maryjna? Mówiliśmy, że duchowość to otwartość wobec Ducha Świętego, przyjęcie Ducha Świętego, poddawanie się Jego kierownictwu. Kultura natomiast, to owoce tego kierownictwa.

Zgodnie z definicją Słownika Języka Polskiego, kultura to "całokształt materialnego i duchowego dorobku ludzkości". Chodzi w tym wypadku o kulturę w ogóle. Mówi się też o kulturze osobistej, o kulturze greckiej, europejskiej, chrześcijańskiej... Jest bardzo dużo różnych form kultury. Rodzina i naród mają swoją kulturę (albo jej brak...). Mówi się nawet o agrokulturze, aby powiedzieć, że człowiek starannie pielęgnuje pewne rośliny: to, co przedtem rosło na dziko, jest teraz uprawiane systematycznie. W ten sposób rośliny, sadzonki albo bakterie mogą tworzyć pewną "kulturę"...

Co znaczy kultura, jeżeli nie to, że jakaś wyższa idea, cel, wartość kształtuje niższe formy materii, istnienia albo wspólnoty? Na przykład: farby same w sobie nic nie znaczą, nie niosą żadnej treści. Gdy jednak ktoś, kto ma w sobie geniusz artysty, chce wyrazić pewną ideę, ma coś do powiedzenia, bierze pędzel i tworzy za pomocą tych farb obraz, to ten obraz działa na innych, coś przekazuje, kształtuje ludzi... Geniusz artysty miał wpływ na farby i teraz ten obraz ma wpływ na ludzi. Jaki ogromny wpływ ma na przykład Obraz na Jasnej Górze! Jak zmienia ludzi! To jest typowe działanie kultury. Zawsze duch, wyższy duch, idea, prawda podwyższa niższe elementy tak, że stają się narzędziem, przekazującym pewną prawdę, piękno, wartość. Słowa ze słownika, czytane po kolei, same z siebie niewiele mówią. Ale jeżeli te słowa zostają poukładane akurat tak jak w Piśmie Świętym, to świat może się zmienić! Do tego jednak potrzebny był Duch Święty i Ewangelista czy natchniony autor. Tak materia albo niższe formy życia lub społeczeństwa stają się miejscem wyższych wartości, ich narzędziem.

Chłopcy lubią biegać, muszą walczyć, ale jakie to dziwne, jakie przykre, jeżeli grają (na przykład w piłkę) bez kultury: brzydkie słowa, przemoc ze strony starszych, którzy zawsze sami chcą kopać piłkę i nie dopuszczają młodszych, przykrość, płacz... Bez kultury taka gra jest naprawdę niedobra! Ale jeżeli wchodzi tam kultura (przez reguły gry, przez osobę, która czuwa na boisku, przez sędziego, który ma czerwoną i żółtą kartkę), to sport może stać się bardzo ważnym nośnikiem kultury, o ile znowu nie degeneruje się przez interesy finansowe albo nieuczciwość, doping... Zasadniczo sport może być wielkim narzędziem kultury. Ideały olimpijskie na przykład łączą narody, które trudno połączyć przez wartości Ewangelii.

Dotąd mówiliśmy o kultuerze ogólnie. Zastanówmy się tteraz nad tym, co to jest kultura maryjna? Jakie wartości przekazuje? Skąd wziąć jakieś obiektywne wiadomości na ten temat? Przede wszystkim z Pisma Świętego. Wiemy jednak, że w Kościele Pismo Święte nie wystarcza, bo nie jest ono systematyczną książką, nie jest katechizmem. Zawsze potrzebujemy też drugiego źródła: teologii, tradycji Kościoła - w tym wypadku doświadczenia tradycji maryjnej. Moglibyśmy też mówić o fenomenologii maryjnej, istniejącej we wspólnotach, które od początku (zaczynając od św. Jana Apostoła) miały doświadczenie maryjne, przekazywane w różnych formach aż do dzisiaj. To wszystko tworzy źródło, z którego możemy czerpać zasady i główne elementy kultury maryjnej, kształtującej człowieka, wspólnotę, człowieczeństwo, ludzkość.

Chcę teraz krótko podsumować najważniejsze elementy kultury maryjnej. Wydaje mi się, że wychodzą one na jaw, gdy się patrzy na Pismo Święte, na historię Kościoła, a szczególnie na wspólnoty maryjne, narody maryjne, tradycje maryjne.

Po pierwsze, kultura maryjna wychowuje do otwartości i wierności Bogu - Maryja często jest nazywana najlepszą Córką Boga Ojca albo najwierniejszym uczniem Chrystusa, Jej Syna.

Po drugie, kultura maryjna charakteryzuje się życiem Słowem Bożym. Modlitwa Maryi - Magnificat - jest podsumowaniem Pisma Świętego, którym żyła...

Po trzecie, chodzi o bycie w korelacji z Jezusem. Maryja, jako Matka, żyje Synem. On jest dla Niej najważniejszy, Jego życie jest Jej życiem: Jego myślenie, dążenie, radość, cierpienie, pragnienie.

Po czwarte - troska o jedność i misję Kościoła. Obecność Maryi w Wieczerniku to aktywna, działająca obecność, która trwa przez całą historię Kościoła.

Po piąte - wrażliwość i pomoc dla cierpiących. Najsłynniejszy fragment, który o tym mówi, to Ewangelia o wydarzeniu w Kanie Galilejskiej, potwierdzona doświadczeniem wszystkich, którzy zaufali Maryi.

Po szóste - delikatność, harmonia, piękno. Nie potrafiłem ująć tych wartości jednym słowem. To są trzy wyrazy, które jednak uzupełniają się wzajemnie i wyrażają coś bardzo ważnego, co chyba najbardziej charakteryzuje maryjność. Można powiedzieć, że jest to ideał kobiecości. Nie wiemy, jak wyglądała Maryja, ale trudno sobie wyobrazić, że nie była piękna, chociaż nie chodzi tylko o piękno ludzkie. Często przedstawia się Ją jako ładną dziewczynę, bardzo pociągającą, miłą również tak po ludzku. Dobrze, niech tak będzie, a jednak nie o to chodzi w Jej delikatności, harmonii, pięknie. Wiemy, że nie zawsze najpiękniejsze i najbardziej atrakcyjne dziewczęta mają też w sobie najwięcej maryjności. Piękno Maryi jest głębsze. Jej harmonia jest delikatniejsza. Ta delikaność, harmonia, piękno udzielają się tam, gdzie jest kultura maryjna, są jej owocem. Trzeba chociaż trochę brać udział w tej delikatności, aby ją zrozumieć...

Po siódme - spełnienie się w adoracji. Maryja jest sobą, przeżywa własne spełnienie w adoracji. Owszem, nie chodzi o adorację w sensie jakiegoś nabożeństwa: wystawienia Najświętszego Sakramentu, klęknięcia... Maryja adorowała przez bycie, przez postawę życia.

Tymi siedmioma liniami i kreskami namalowałbym obraz kultury maryjnej, która może być kulturą osobistą i zarazem też wspólnotową. Jest to aktualne dla wszystkich: dla kobiet, jak i dla mężczyzn, chociaż ich relacja do Maryi zawsze będzie czymś specyficznym. Dziewczyna dużo uczy się od matki, patrzy na matkę, naśladuje ją - i jeszcze wiecej może nauczyć się, patrząc na Maryję. Chłopak zazwyczaj zmienia się, gdy zaczyna chodzić z dziewczyną. Mężczyzna zaczyna być inny, jeżeli zaczyna "chodzić" z Maryją. Jeżeli Ona wejdzie w jego życie, jeżeli on jako osoba w pełni, we wszystkich wymiarach swojej osobowości otwiera się dla Maryi, tak jak chłopak otwiera się dla dziewczyny, to coś się zmienia, człowiek staje się inny. To jest ważne i to jest więcej niż noszenie medalika na szyi albo jakiś inny zwyczaj maryjny. To jest kultura maryjna, która zmienia człowieka w jego osobistym stylu życia, ale też w jego relacji do innych, do wspólnoty. Dlatego kultura maryjna, jeżeli staje się kulturą wspólnotową, zmienia styl bycia razem.

Można zaobserwować w niektórych wspólnotach bardzo dziwny styl: docinki bez końca, ostre, raniące żarty, sposób spędzania rekreacji głośny, egoistyczny, ambicjonalny. W kulturze maryjnej jest to inaczej. Tam, gdzie jest kobieta, zazwyczaj jest kultura - nie tylko dlatego, że sprząta, może uzupełnia dyskretnie to, czego inni nie zauważyli. Można wyczuć pewną atmosferę delikatności. Tak jest w normalnym życiu ludzkim i tak jest też w życiu kościelnym. Tam, gdzie jest Maryja, gdzie naprawdę jest Matką, która wychowuje, jest obecna, która daje kulturę, tam zmienia się obraz wspólnoty, parafii, zgromadzenia, narodu. Nie można trwać w obecności Maryi i żyć w sposób barbarzyński - albo człowiek tkwi w niedojrzałej pobożności, która kończy się wraz z nabożeństwem: po błogosławieństwie końcowym zaczyna się "normalne" życie. To byłoby życie w schizofrenii - w chorobie duchowej! Tam jednak, gdzie nie tylko jest obraz Matki Bożej wiszący na ścianie, ale gdzie Maryja zajmuje swoje właściwe miejsce i ma wpływ w rodzinie, gdzie jest dopuszczona do serca - tam zmienia się życie.

Moglibyśmy teraz pytać, na czym polega kultura maryjna Wspólnoty Krwi Chrystusa? Szczególnie wskazuję na rozmyślanie pod tytułem "Żywy Kielich", gdzie jest podsumowane nasze nabożeństwo, duchowość i kultura maryjna, która zmienia człóowieka i przez czowieka - otoczenie.

Może niektórzy pamiętają czasy, gdy zaczęliśmy mieszkać u "Świętego Wawrzyńca". Był to trochę trudny okres. Teren ten jest położony na północy Częstochowy, ludzie z okolicy wykorzystywali go jako wysypisko śmieci. Panowały w tym miejscu jeszcze inne "dzikie" zwyczaje. Gdy tam zamieszkaliśmy, świadomie zaczęliśmy dawać świadectwo, zapalać to światełko Ewangelii: przez życzliwość, przez ład zewnętrzny... Ludzie nie od razu to zaakceptowali. W kwietniu z braćmi zaczęliśmy biegać na gimnastykę z reklamówkami w rękach, aby zbierać po drodze wszystkie śmieci. Byliśmy przekonani: tutaj musi być pięknie - żeby Maryja czuła się dobrze, żeby mogła przygotować ten dom dla Jezusa, bo to ma być Dom Misyjny! Porządkowaliśmy teren, aby też w prostocie był ładny. Teraz on jest naprawdę pięknym miejscem. Każdy od razu czuje, że coś weszło w ten teren, że naokoło coś się zmieniło. Jest to bardzo konkretny znak, przykład tego, co to znaczy kultura maryjna, gdzie się zaczyna. Owszem, to są początki, w pełni doświadczymy kultury maryjnej chyba dopiero w niebie. Ale to piękne, że możemy coraz bardziej "kultywować" ten świat - z pomocą Maryi, Matki Odkupiciela, Matki i Królowej Przenajdroższej Krwi.

Komentarze

Brak komentarzy. Może czas dodać swój?

Dodaj komentarz

Zaloguj się, aby móc dodać komentarz.

Oceny

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą oceniać zawartość strony

Zaloguj się , żeby móc zagłosować.
Brak ocen. Może czas dodać swoją?

Wspomóż nas

wesprzyj serwis

Różne teksty maryjne

  • Akatyst
    Akatyst wiernie ukazuje Maryję jako obecną i działającą wszędzie, gdzie mamy do czynienia z tajemnicą człowieczeństwa Chrystusa, które dała Mu Maryja.
  • Akt Oddania Matce Bożej Jana Paw...
    Podczas pierwszej pielgrzymki do Ojczyzny, papież Jan Paweł II, 4 czerwca 1979 r., w przemówieniu na Jasnej Górze ponowił akt oddania narodu polskiego pod opiekę Maryi.
  • Biblijne podstawy różańca
    Modlitwa różańcowa jest więc ukazaniem drogi naszego zbawienia.Różaniec jest modlitwą mówiącą o życiu Jezusa i Maryi i o naszym życiu - dlatego włączamy do niej również te nasze sprawy.
  • Być Maryją
    Świadectwo.
  • Być rycerzem Maryi
    Z Aleksandrą i Karolem Wojtynami, małżonkami należącymi do Rycerstwa Niepokalanej (MI), redaktorami pracującymi w Wydawnictwie Ojców Franciszkanów Niepokalanów, rozmawia Dorota Mazur ("Czas Serca" wrzesień-październik 2010).
  • Bym mogła pomagać
    Świadectwo.
  • Cały czas kocha
    Świadectwo.
  • Co nam mówi wcielenie Syna Bożego?
    W Chrystusie Bóg naprawdę przyszedł na świat, wszedł w naszą historię, zamieszkał pośród nas, wypełniając w ten sposób głębokie dążenia istoty ludzkiej, aby świat stał się naprawdę dla człowieka domem... (z kazania Benedykta XVI, wygłoszonego na Kubie 27 marca 2012).
  • Co zawdzięczamy Maryi?
    Rolę Maryi w życiu Kościoła i poszczególnych chrześcijan odkrywano powoli, ale już w starożytności pojawiają się te elementy kultu i nauki o Matce Pana, które dziś praktykujemy.
  • Co zrobiłaby Maryja
    Świadectwo.
  • Cudowny Medalik a symbole masońskie
    Jako organizacja tajemna masoneria posługuję się licznymi tajemnymi znakami... Błędem jest jednak dopatrywanie się ich wszędzie tam, gdzie są użyte podobne elementy.
  • Cytaty maryjne
    Jako organizacja tajemna masoneria posługuję się licznymi tajemnymi znakami... Błędem jest jednak dopatrywanie się ich wszędzie tam, gdzie są użyte podobne elementy.
  • Czułość Boga
    Fragment z książki ks. Carmelo La Rosa Mistrzyni czułości, 31 ścieżek ku Bogu.
  • Czy Maryja może pomóc duszom w c...
    Ktoś może się oburzać, że katolicy, widząc w Maryi Orędowniczkę, Pośredniczkę, Wybawicielkę, przypisują Jej atrybuty wręcz Boskie...
  • Czy Maryja uzdrawia?
    Podczas wesela w Kanie, kiedy zabrakło wina, to właśnie Maryja powiedziała Jezusowi: "Nie mają więcej wina". Jezus odpowiedział Jej: "Nie nadeszła moja godzina, aby zrobić pierwszy cud", ale Maryja miała wiarę charyzmatyczną i wiedziała, że Jezus zrobi coś, co rozwiąże problem.
  • Czym jest Boże macierzyństwo Maryi?
    Pytanie to stawia nas w zupełnie niezwykłej perspektywie...
  • Czym obrażamy Maryję w Niepokala...
    W czasie objawienia w Pontavedra 10 grudnia 1925 r. Matka Boża prosiła Łucję, by wierni odprawiali pierwsze soboty miesiąca i w ten sposób wyjmowali ciernie raniące Jej Serce.
  • Duch i Oblubienica
    Jan Paweł II, papież, 18 maja 1986 r. w encyklice DOMINUM ET VIVIFICANTEM, wskazał na Maryję jako Oblubienicę Ducha Świętego.
  • Dziecię i Jego Matka
    Matka Jezusa pojawia się w Ewangeliach tam, gdzie nie można było Jej pominąć, tam, gdzie jest mowa o poczęciu, narodzeniu i wychowaniu Jezusa. Inne wzmianki o Niej podkreślają fakt, że Jej rola Matki nigdy się nie skończyła.
  • Dzień Maryi
    "Wszyscy oni trwali jednomyślnie na modlitwie razem z niewiastami, Maryją, Matką Jezusa, i braćmi Jego" (Dz 1,14). "Trwali oni w nauce Apostołów i we wspólnocie, w łamaniu chleba i w modlitwach" (Dz 2,42).
  • Dzień Matki Jezusa
    Nie zastanawiamy się nad nazwami dni tygodnia, chociaż używamy ich codziennie.A nazwy te mają swoją treść i swoją etymologię, a poza tym są powiązane z tajemnicami wiary.
  • El Gran Milagro - wielki cud
    Najbardziej wstrząsający cud maryjny z 1640 roku.
  • Królowo Polski
    Konferencja ks. Winfrieda Wermtera.
  • List do zakonników o peregrynacj...
    Peregrynacja kopii Obrazu Matki Bożej Częstochowskiej po wszystkich klasztorach męskich w Polsce rozpocznie się 16 października 2013. Z tej okazji abp Józef Michalik skierował do zakonników specjalny list.
  • Macierzyńska troska Maryi
    30 grudnia 1987 r. Jan Paweł II, papież, w Roku Maryjnym ogłosił encyklikę Sollicitudo rei socialis ("o trosce społecznej Kościoła"). W zakończeniu encykliki wskazał, że Maryja "z macierzyńską troskliwością wstawia się za nami do swego Syna".
  • Macierzyństwo Maryi w ekonomii ł...
    Z konstytucji dogmatycznej o Kościele Lumen Gentium Soboru Watykańskiego II
  • Magnificat
    Magnificat jest arcydziełem Maryi, modlitwą umiłowaną i odmawianą przez katolików na przestrzeni wieków. Niech ono będzie i naszą modlitwą, pobudzającą do wdzięczności za wszystkie Boże dary...
  • Maryja a Eucharystia
    Konferencja ks. Winfrieda Wermtera.
  • Maryja pierwowzorem Kościoła
    Z konstytucji dogmatycznej o Kościele Lumen Gentium Soboru Watykańskiego II, z brewiarza, t.III, s. 1438.
  • Maryja pierwsza wśród wierzących
    Żyjemy w świecie, w którym "bycie pierwszym" stało się celem życia.
  • Maryja w działalności misyjnej C...
    Tobie, Jutrzenko zbawienia, powierzamy naszą drogę w nowym Milenium, aby pod Twoim przewodnictwem wszyscy ludzie odnaleźli Chrystusa, światłość świata i jedynego Zbawiciela. (Jan Paweł II, Akt zawierzenia Matce Bożej przyszłości świata).
  • Maryja w kapeluszu
    Czy Maryja nosiła kapelusz? Z pewnością nie było to nakrycie głowy popularne w Jej czasie. Malarze jednak późniejszych wieków czasami przedstawiali Ją z takim dodatkiem.
  • Maryja zamiast psalmów...
    Przychodzi czas, kiedy ludzie odkrywają maryjną drogę. Że jest najkrótszym szlakiem do Boga. Że to najpewniejszy sposób na zjednoczenie z Chrystusem.
  • Maryja, dziewczyna z Nazaretu
    Tekst zaczerpnięty z posynodalnej adhortacji "Christus vivit" papieża Franciszka.
  • Maryja, gwiazda nadziei
    Benedykt XVI o Maryi w encyklice "Spe salvi".
  • Maryja, Matka nadziei
    "Złożyliśmy nadzieję w Bogu żywym" (1 Tm 4,10) - fragment orędzia Benedykta XVI na XXIV Światowy Dzień Młodzieży.
  • Matka Boża
    Boże Narodzenie przypomina nam tajemnicę Bożego Macierzyństwa Maryi. Pozwala nam podziwiać czułość Matki dla Syna, rodząc nadzieję, że podobnie czuły jest Ojciec Niebieski dla swoich w Synu przybranych dzieci.
  • Matka Boża w moim życiu
    Artykuł br. Eugeniusza M. Najducha (1924-2011), franciszkanina z Niepokalanowa, napisany 12 września 1987 r.
  • Matka miłosierdzia
    Jan Paweł II, papież, w encyklice Dives in misericordia pisał o Matce Bożej: "Maryja jest równocześnie Tą, która w sposób szczególny i wyjątkowy - jak nikt inny - doświadczyła miłosierdzia, a równocześnie też w sposób wyjątkowy okupiła swój udział w objawieniu się miłosierdzia Bożego ofiarą serca".
  • Matka na zawsze
    Maryja żyje nadal w jedności z Synem, w niebie i stamtąd już zawsze opiekuje się wszystkimi dziećmi, które w zamian za siebie oddał Jej Syn umierając na krzyżu.
  • Matka naszego zawierzenia
    4 marca 1979 r. Jan Paweł II ogłosił pierwszą swoją encyklikę REDEMPTOR HOMINIS (ODKUPICIEL CZŁOWIEKA). W niej umieścił rozdział poświęcony Maryi, wskazując, że nikt inny, tak jak Ona, nie potrafi nas wprowadzić w Boski i ludzki zarazem wymiar tajemnicy odkupienia.
  • Matka Odkupiciela
    Przez swoją wiarę Maryja stała się i jest Matką Odkupiciela Jezusa, ale jest także Matką wszystkich ludzi i wyprzedza nas, idąc na czele długiego orszaku świadków wiary.
  • Matka uczniów
    Krótka wzmianka o Maryi w Dziejach Apostolskich dowodzi, że Jej obecność we wspólnocie wierzących była od początku dostrzegana, a Jej rola w niej wzrastała.
  • Matka żyjących
    25 marca 1995, w uroczystość Zwiastowania Pańskiego, papież Jan Paweł II na zakończenie encykliki EVANGELIUM VITAE ("Ewangelia życia") zwrócił uwagę na Maryję, Matkę odrodzonych do życia Bożego.
  • Miecz ducha
    Szybko odkryto: modlitwa na pierwszych różańcach nie tylko porządkuje życie duchowe pustelnika czy mnicha. Ona uzbraja go w broń skutecznie chroniącą przed atakami złego, który krąży wokół, by zaatakować i doprowadzić do grzechu. A nawet więcej: to nie tylko narzędzie skutecznej obrony! Różaniec pozwala pokonać zło, odepchnąć je, oczyścić świat z potęgi grzechu.