Różne teksty maryjne
22 grudzień 2011
Św. Ildefons o dziewictwie Maryi
0 komentarzy ·
402 czytań ·
Nr 2.
Bóg zastępów jest Panem tej własności. Król niebios jest posiadaczem tego prawa. Wszechmocny jest mistrzem tej budowli. Ten tylko, który, po swym wejściu jest też strażnikiem bramy tego wyjścia. Nikt z Nim nie wszedł, nikt nie wyszedł, ani w wejściu do niej, ani w wyjściu z niej nie ma towarzysza. Jak wszedł nikt nie wie; jak wyszedł wie tylko samo wejście. Bez szaty, ze tak powiem, wchodzi Bóg, który, ze dobrze powiem, odziany ciałem wychodzi. Przyszedł do domu swego dzieła, przyniósł tylko szatę ciała. Ten sam, co wszedł, wrócił, lecz inaczej niż wstąpił, sam stąd wyszedł. Wchodząc do tego domu, nie zabrał łupu wstydliwości, ale wychodząc wzbogacił niewinnością.
Przez Pana wprawdzie była oczyszczona, lecz przyjścia Pana jeszcze nie pełna. Za zwiastowaniem anielskim poznała przyjście Stwórcy i podziwia Go w nowym spotkaniu; poznaje w sobie mieszkańca i jak On działa w ukryciu, w pełni nie przenika. Ale siły ducha gotuje do pełnienia służby, ofiaruje Panu słusznie prawa stworzenia. Co On będąc w niebie rozkazał, Ona przyjętemu w sobie wykonuje dowodząc, że przygotowała swemu Stwórcy czyste ciało i duszę, która i duchowe obowiązki wcielonemu Synowi ofiarowała i Pana swego ciała nienaruszona i niezmienną prawdą odziała.
W wyznaczonym czasie poczuła, ze Ten, który wszedł, wychodzi, i uradowana miłym wynikiem wyjścia inaczej patrzy na idącego, niż znała przychodzącego. Widzi Go odzianego prawdą swego ciała i nie czuje zmniejszenia się w sobie nieskalanego swego piękna i wstydliwości; raczej widzi, że wzrosła. Na tym obszarze samotność tylko Bogu i domowi; w tym mieszkaniu wyjątkowość tylko gościnie i gościowi. To miejsce łączy się tylko z jednym przychodzącym. To łono cieszy się znajomością tylko jednego, nie zna innego ciała jak tylko rodzącego się mężczyzny. (...)
Oto bowiem w niebywały sposób, w niebywałym zwyczaju, w niebywałym porządku, w niebywałym prawie, w jednej osobie, w jednym ciele, w jednej naturze, w jednym czasie, zmienia się honor Matki i Dziewicy, zmienia się wstydliwość Dziewicy i Matki; zmienia się w rodzącej dziewictwo, zmienia się w Dziewicy moc rodzenia; i żadne nie ustępuje drugiemu, jedno prowadzi do drugiego, jedno nie wyklucza drugiego i wzajemnie się wspierają. Jedno i drugie pozostaje w sobie, jedno przechodzi na drugie, gdyż jedno i drugie jest jednym, jedno i drugie jest tym samym, różne są tym samym, nie różniące się schodzą się razem, obojętne stają się szokujące. Matki nie opuszcza ozdoba dziewictwa, nie przeszkadza dziewictwu płód macierzyński; dziewicę płód podnosi, Matkę ogarnia dziewicza wstydliwość.
I tak wyrazy Matki i Dziewicy nie wykluczając się nawzajem, nie przeszkadzają sobie. Jedno i drugie nierozłączne, jedno i drugie nierozdzielne, całe nie do rozerwania, całe niepodzielne. Zdarzało się, że została matką ta, co była dziewicą. Bywało, ze zrodziła, która była niewinna. Trafiało się, ze zrodziła, nie mająca prawa do rodzenia. Lecz jest nie do pomyślenia, nie do pojęcia, nie do opowiedzenia , jest dziwne, niesłychane, niewidziane, nieznane, aby dziewictwo przez poczęcie zajaśniało, aby zrodzeniu towarzyszyło dziewictwo, aby rodzenie zaznaczyło się w dziewicy, aby dziewictwo potwierdziło matkę, aby dziewictwo wsławiło matkę, aby dziewicy przyniosła szacunek brzemienność matki, aby dziewictwo dochodziło do ozdoby macierzyńskiej, aby ozdoba dziewicy przetrwała w płodności matki. Tak dziewica otrzymuje macierzyńską prawdę, tak chwała dziewicy przechodzi na rodzicielkę. Tak imię rodzicielki spada na dziewicę, tak wstydliwość dziewicy pozostaje w matce. Tak się zdarza, tak się trafia tak bywa, że gdy szukam matki, jest dziewica; gdy szukam dziewicy jest matka, gdy szukam potomstwa, należy do dziewicy; gdy wstydliwości szukam, należy do matki.
O wszechmogący Boże! O Boże wszystkich stworzeń O Stwórco wszystkiego Boże! Ty wszystkim Twym cudom , wszystkim Twym znakom, wszystkim Twym dziwom, wszystkim Twym wielkim rzeczom, to dzieło, tę rzecz, ten czyn, ten akt, otwierając skarby miłosierdzia, okazując tajniki dobroci, pozostawiając bogactwu łaskawość, wypuszczając potoki szczodrobliwości, dla zbawienia mego i świata, dla uwolnienia mnie i świata, uczyniłeś cud niewypowiedziany, zgotowałeś bez przykładu rzecz wyjątkową, spełniłeś rzecz nieporównanie żywotna, utworzyłeś rzecz nie do pomyślenia wielką, rzecz nie do zapomnienia, nieustannie trwałą, bez końca chwalebną!
Przez to błąd ustąpił , ustało cierpienie, ustało cierpienie, śmierć została prawdziwie zniszczona, wniesione zbawienie, dane życie, otwarte niebo, królestwo niebieskie obiecane, przez to znajdziemy drogę, osiągniemy prawdę dojścia, otrzymamy życie, będziemy mieć odpocznienie i wieczne widzenie twej słodyczy. Już teraz, już teraz, obecnie, w tym miejscu, w tym położeniu, w tej chwili, w tym czasie i po wszystkie wieki wieków
Nr 12
Teraz przychodzę do Ciebie, jedyna Dziewico, Matko Boża, upadam przed Tobą, jedyne dzieło wcielenia Boga mego! Uniżam się przed Tobą, jedyna Matko Pana Mego! Proszę Cię, jedyna służebnico swego Syna, spraw, aby zmazane zostały me grzeszne czyny, każ mnie oczyścić z mego haniebnego postępowania, spraw abym kochał chwałę Twej cnoty, objaw mi wielką słodycz Twego Syna, daj mi mówić i bronić szczerości wiary Twego Syna; pomóż mi trwać w Bogu i w Tobie, być niewolnikiem Twego Syna i Twoim, służyć Panu Twemu i Tobie; Jemu jako memu Stwórcy, Tobie jako Rodzicielce mego Stwórcy; Jemu jako Panu mocy, Tobie jako memu Odkupicielowi, Tobie jako dziełu mego odkupienia, w prawdzie twej osoby sprawił. Ponieważ dla mnie stał się Odkupicielem, dla Ciebie Synem; ponieważ dla mnie stał się cena odkupienia, z Twego ciała mające być zranione wziął ciało; czym mą śmierć usunął, z Twej śmiertelności wziął śmiertelne ciało; w jakim ciele grzechy zgładził, takie bez grzechu wziął z Ciebie: naturę mą, którą w sobie dla mnie w królestwie swym w chwale ojcowskiej stolicy nad aniołami umieścił, pokornie przyjął z prawdy Twego ciała.
Twoim jestem niewolnikiem, bo Twój Syn jest mym Panem. Jesteś Panią moją, bo jesteś Służebnicą Pana mego. Jestem niewolnikiem Służebnicy Pana mego, bo Ty Pani moja, stałaś się Matką mego Pana. Stałem się Twym sługą, bo Ty stałaś się Matką mego Stworzyciela. Proszę Cię, proszę Cię, święta Dziewico, abym miał Jezusa z tego Ducha, z którego Ty zrodziłaś. Przez tego Ducha niech weźmie ma dusza Jezusa, przez którego Twe ciało poczęło Jezusa. Przez tego Ducha niech poznam Jezusa, przez którego Tobie było dane poznać, mieć i zrodzić Jezusa. Życząc, aby Ci się stało według słów anioła, w tym Duchu niech pokornie mówię wzniosłe rzeczy o Jezusie, w którym wyznajesz, że jesteś Służebnicą Pana. W tym duchu niech kocham Jezusa, w którym Ty Go uwielbiasz jako Pana i spoglądasz jako na Syna. Niech prawdziwie boję się Jezusa, jak On będąc Bogiem był poddany swym Rodzicom.
O nagrodo mego zbawienia, życia i chwały, obfitująca w wielkie bogactwo! O najszczytniejszy tytule mej wolności! O warunku chwalebnej mej wolności! O sławny zadatku mej godności i chwały na wieki1 Obym oszukany pragnął dla swej poprawy stać się sługa Matki mego Pana, obym niegdyś od anielskiej wspólnoty odłączony stać się sługą Służebnicy i Matki mego Stwórcy, obym jako zdatne dzieło w rękach najwyższego Boga uzyskał miejsce w służbie Rodzicielki-Dziewicy. Spraw to Jezu, Boże, Synu Służebnicy! Użycz tego, pokorny Boże w człowieku, spaw to wielki Człowieku w Bogu, abym w to wierzył o Twym narodzeniu z Dziewicy , co wypełnia mą wiarę o Twym wcieleniu; to niech mówię o macierzyńskim dziewictwie, co wypełnia me usta o Twej chwale; to niech kocham o Twej Matce, co Ty wypełniasz we mnie Twą miłością; tak niech Ona nade mną panuje, abym poznał, że podobam się Tobie; tak niech mnie Ona posiada na wieki, abyś Ty był mym Panem na wieki.
Jak gorąco pragnę stać się niewolnikiem tej Pani, jak wiernie zachwycam się jarzmem tej niewoli, jak bardzo się lękam odłączenia od Jej władzy, jak gorąco się staram od Jej służby nigdy nie odpaść, tak prawdziwie Jej służąc, abym stał się godny Jej łaski , tak w Jej niewoli bez ustanku być trzymany, abym nigdy nie odłączył od szczęścia Jej wieczności. A to, dlaczego będę szukał, wiedzą ci, którzy kochają Boga, widzą ci, którzy są wierni w Bogu, oglądają ci, którzy trwają w Panu, znają ci, których zna Pan. (...)
Pragnę być niewolnikiem Jej Syna, pragnę aby Ona panowała nade mną; bardzo pragnę, aby panował nade mną Jej Syn; Jej służyć postanawiam, staram się abym był godny służyć Bogu, aby panowała Matka Jego nade mną, abym był pobożnym sługa Syna. Pragnę stać się sługa rodzicielki. To bowiem odnosi się do Pana, co służy Służebnicy; to spływa na Syna, co udziela się Matce. Winszując z aniołami, radując się z głosami aniołów, weseląc się z hymnami aniołów, ciesząc się pieniami aniołów winszuje z ma Panią, raduje się z Matką pana, cieszę się ze Służebnica Jej Syna, weselę się z Tą, która stała się Matką swego Stwórcy, mam zaszczyt służyć Tej, w której Słowo Boże stało się ciałem.
Ponieważ uwierzyłem z Nią w to, co wie o sobie ze mną sama, ponieważ wiem, ze jest Dziewicą-Rodzicielką, ponieważ się cieszę że jest Rodzicielką-Dziewicą, ponieważ zdaję sobie sprawę, ze Jej poczęcie nie straciło dziewictwa, ponieważ uznaję, ze Jej zrodzenie nie odebrało Jej chwały dziewictwa. Tak prawdziwie to wszystko kocham, jak prawdziwie poznaję, że to dla mnie się stało.
Ze mną bowiem jest to, co przez Nią się stało, ze z tego natura mego Boga złączyła się z mą naturą, z czego moja natura przeszła w moim Bogu, ze był jeden Chrystus, Słowo i ciało, Bóg i człowiek, ten sam Stwórcą i stworzeniem, ten sam Twórcą i formą tworzenia, ten sam Sprawcą i prawdą przyjętego dzieła, ten sam, który uczynił i co uczynił, ten sam biorący i wzięty, i abym wyraźniej powiedział, który sam daje ze siebie, sam wszechmocny, przeze mnie zaś i dla mego zbawienia wyniszczony, sam mocny, sam słaby, sam zbawieniem moim, sam zraniony został za mnie, sam zdrowiem moim, sam za mnie biczowany, sam mocą Bożą, sam dla mnie uniżonym Bogiem, sam żyjący, sam umarły, sam życiem nie znającym śmierci, sam śmierć podejmujący, zwyciężający, sam przed śmiercią nieświadom umierania, sam po śmierci bez panowania śmierci, sam przychodzący z nieba, sam idący do grobu, sam grób opuszczający, sam do nieba dążący, sam do otchłani w duszy ludzkiej zstępujący, sam z otchłani mocą Bożą dusze świętych uwalniający, sam w grobie położony jako człowiek, sam z grobu powstający jako Bóg, sam ze śmierci uwalniający, sam między umarłymi wolny; i tym wszystkim ten sam Chrystus, i wszystkim w jednym i tym samym Chrystusie, w jedności Osoby, nie zmieszaniu natury.
Dlatego ufając przez śmierć tego Syna Bożego, przez krzyż Odkupiciela mego, mając nadzieję prawdziwą zachowując przez krew mego Chrystusa, po zakryciu mych grzechów, po odpuszczeniu niesprawiedliwości, po zgładzeniu mych zbrodni, po darowaniu mych win po zmazaniu mych nieczystości, po zerwaniu więzów mych grzechów, oczyszczony przez miłosiernego Boga, usprawiedliwiony przez dobrego Sędziego, uświęcony przez hojnego Odkupiciela, niech się zmieszam z błogosławionymi aniołami, niech wstąpię między chóry anielskie, niech się złączę z radościami aniołów, niech się zjednoczę ze świętymi anielskimi, aby była we mnie chwała Boga, aby była przeze mnie cześć Bogu, abym miał od Boga życie i mógł się radować z Bogiem zawsze, prawdziwie, nieustannie teraz i zawsze, i po wszystkie wieki wieków. Amen.
Oceny
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą oceniać zawartość strony
Zaloguj się lub zarejestruj, żeby móc zagłosować.
Brak ocen. Może czas dodać swoją?
Nr 2.
Bóg zastępów jest Panem tej własności. Król niebios jest posiadaczem tego prawa. Wszechmocny jest mistrzem tej budowli. Ten tylko, który, po swym wejściu jest też strażnikiem bramy tego wyjścia. Nikt z Nim nie wszedł, nikt nie wyszedł, ani w wejściu do niej, ani w wyjściu z niej nie ma towarzysza. Jak wszedł nikt nie wie; jak wyszedł wie tylko samo wejście. Bez szaty, ze tak powiem, wchodzi Bóg, który, ze dobrze powiem, odziany ciałem wychodzi. Przyszedł do domu swego dzieła, przyniósł tylko szatę ciała. Ten sam, co wszedł, wrócił, lecz inaczej niż wstąpił, sam stąd wyszedł. Wchodząc do tego domu, nie zabrał łupu wstydliwości, ale wychodząc wzbogacił niewinnością.
Przez Pana wprawdzie była oczyszczona, lecz przyjścia Pana jeszcze nie pełna. Za zwiastowaniem anielskim poznała przyjście Stwórcy i podziwia Go w nowym spotkaniu; poznaje w sobie mieszkańca i jak On działa w ukryciu, w pełni nie przenika. Ale siły ducha gotuje do pełnienia służby, ofiaruje Panu słusznie prawa stworzenia. Co On będąc w niebie rozkazał, Ona przyjętemu w sobie wykonuje dowodząc, że przygotowała swemu Stwórcy czyste ciało i duszę, która i duchowe obowiązki wcielonemu Synowi ofiarowała i Pana swego ciała nienaruszona i niezmienną prawdą odziała.
W wyznaczonym czasie poczuła, ze Ten, który wszedł, wychodzi, i uradowana miłym wynikiem wyjścia inaczej patrzy na idącego, niż znała przychodzącego. Widzi Go odzianego prawdą swego ciała i nie czuje zmniejszenia się w sobie nieskalanego swego piękna i wstydliwości; raczej widzi, że wzrosła. Na tym obszarze samotność tylko Bogu i domowi; w tym mieszkaniu wyjątkowość tylko gościnie i gościowi. To miejsce łączy się tylko z jednym przychodzącym. To łono cieszy się znajomością tylko jednego, nie zna innego ciała jak tylko rodzącego się mężczyzny. (...)
Oto bowiem w niebywały sposób, w niebywałym zwyczaju, w niebywałym porządku, w niebywałym prawie, w jednej osobie, w jednym ciele, w jednej naturze, w jednym czasie, zmienia się honor Matki i Dziewicy, zmienia się wstydliwość Dziewicy i Matki; zmienia się w rodzącej dziewictwo, zmienia się w Dziewicy moc rodzenia; i żadne nie ustępuje drugiemu, jedno prowadzi do drugiego, jedno nie wyklucza drugiego i wzajemnie się wspierają. Jedno i drugie pozostaje w sobie, jedno przechodzi na drugie, gdyż jedno i drugie jest jednym, jedno i drugie jest tym samym, różne są tym samym, nie różniące się schodzą się razem, obojętne stają się szokujące. Matki nie opuszcza ozdoba dziewictwa, nie przeszkadza dziewictwu płód macierzyński; dziewicę płód podnosi, Matkę ogarnia dziewicza wstydliwość.
I tak wyrazy Matki i Dziewicy nie wykluczając się nawzajem, nie przeszkadzają sobie. Jedno i drugie nierozłączne, jedno i drugie nierozdzielne, całe nie do rozerwania, całe niepodzielne. Zdarzało się, że została matką ta, co była dziewicą. Bywało, ze zrodziła, która była niewinna. Trafiało się, ze zrodziła, nie mająca prawa do rodzenia. Lecz jest nie do pomyślenia, nie do pojęcia, nie do opowiedzenia , jest dziwne, niesłychane, niewidziane, nieznane, aby dziewictwo przez poczęcie zajaśniało, aby zrodzeniu towarzyszyło dziewictwo, aby rodzenie zaznaczyło się w dziewicy, aby dziewictwo potwierdziło matkę, aby dziewictwo wsławiło matkę, aby dziewicy przyniosła szacunek brzemienność matki, aby dziewictwo dochodziło do ozdoby macierzyńskiej, aby ozdoba dziewicy przetrwała w płodności matki. Tak dziewica otrzymuje macierzyńską prawdę, tak chwała dziewicy przechodzi na rodzicielkę. Tak imię rodzicielki spada na dziewicę, tak wstydliwość dziewicy pozostaje w matce. Tak się zdarza, tak się trafia tak bywa, że gdy szukam matki, jest dziewica; gdy szukam dziewicy jest matka, gdy szukam potomstwa, należy do dziewicy; gdy wstydliwości szukam, należy do matki.
O wszechmogący Boże! O Boże wszystkich stworzeń O Stwórco wszystkiego Boże! Ty wszystkim Twym cudom , wszystkim Twym znakom, wszystkim Twym dziwom, wszystkim Twym wielkim rzeczom, to dzieło, tę rzecz, ten czyn, ten akt, otwierając skarby miłosierdzia, okazując tajniki dobroci, pozostawiając bogactwu łaskawość, wypuszczając potoki szczodrobliwości, dla zbawienia mego i świata, dla uwolnienia mnie i świata, uczyniłeś cud niewypowiedziany, zgotowałeś bez przykładu rzecz wyjątkową, spełniłeś rzecz nieporównanie żywotna, utworzyłeś rzecz nie do pomyślenia wielką, rzecz nie do zapomnienia, nieustannie trwałą, bez końca chwalebną!
Przez to błąd ustąpił , ustało cierpienie, ustało cierpienie, śmierć została prawdziwie zniszczona, wniesione zbawienie, dane życie, otwarte niebo, królestwo niebieskie obiecane, przez to znajdziemy drogę, osiągniemy prawdę dojścia, otrzymamy życie, będziemy mieć odpocznienie i wieczne widzenie twej słodyczy. Już teraz, już teraz, obecnie, w tym miejscu, w tym położeniu, w tej chwili, w tym czasie i po wszystkie wieki wieków
Nr 12
Teraz przychodzę do Ciebie, jedyna Dziewico, Matko Boża, upadam przed Tobą, jedyne dzieło wcielenia Boga mego! Uniżam się przed Tobą, jedyna Matko Pana Mego! Proszę Cię, jedyna służebnico swego Syna, spraw, aby zmazane zostały me grzeszne czyny, każ mnie oczyścić z mego haniebnego postępowania, spraw abym kochał chwałę Twej cnoty, objaw mi wielką słodycz Twego Syna, daj mi mówić i bronić szczerości wiary Twego Syna; pomóż mi trwać w Bogu i w Tobie, być niewolnikiem Twego Syna i Twoim, służyć Panu Twemu i Tobie; Jemu jako memu Stwórcy, Tobie jako Rodzicielce mego Stwórcy; Jemu jako Panu mocy, Tobie jako memu Odkupicielowi, Tobie jako dziełu mego odkupienia, w prawdzie twej osoby sprawił. Ponieważ dla mnie stał się Odkupicielem, dla Ciebie Synem; ponieważ dla mnie stał się cena odkupienia, z Twego ciała mające być zranione wziął ciało; czym mą śmierć usunął, z Twej śmiertelności wziął śmiertelne ciało; w jakim ciele grzechy zgładził, takie bez grzechu wziął z Ciebie: naturę mą, którą w sobie dla mnie w królestwie swym w chwale ojcowskiej stolicy nad aniołami umieścił, pokornie przyjął z prawdy Twego ciała.
Twoim jestem niewolnikiem, bo Twój Syn jest mym Panem. Jesteś Panią moją, bo jesteś Służebnicą Pana mego. Jestem niewolnikiem Służebnicy Pana mego, bo Ty Pani moja, stałaś się Matką mego Pana. Stałem się Twym sługą, bo Ty stałaś się Matką mego Stworzyciela. Proszę Cię, proszę Cię, święta Dziewico, abym miał Jezusa z tego Ducha, z którego Ty zrodziłaś. Przez tego Ducha niech weźmie ma dusza Jezusa, przez którego Twe ciało poczęło Jezusa. Przez tego Ducha niech poznam Jezusa, przez którego Tobie było dane poznać, mieć i zrodzić Jezusa. Życząc, aby Ci się stało według słów anioła, w tym Duchu niech pokornie mówię wzniosłe rzeczy o Jezusie, w którym wyznajesz, że jesteś Służebnicą Pana. W tym duchu niech kocham Jezusa, w którym Ty Go uwielbiasz jako Pana i spoglądasz jako na Syna. Niech prawdziwie boję się Jezusa, jak On będąc Bogiem był poddany swym Rodzicom.
O nagrodo mego zbawienia, życia i chwały, obfitująca w wielkie bogactwo! O najszczytniejszy tytule mej wolności! O warunku chwalebnej mej wolności! O sławny zadatku mej godności i chwały na wieki1 Obym oszukany pragnął dla swej poprawy stać się sługa Matki mego Pana, obym niegdyś od anielskiej wspólnoty odłączony stać się sługą Służebnicy i Matki mego Stwórcy, obym jako zdatne dzieło w rękach najwyższego Boga uzyskał miejsce w służbie Rodzicielki-Dziewicy. Spraw to Jezu, Boże, Synu Służebnicy! Użycz tego, pokorny Boże w człowieku, spaw to wielki Człowieku w Bogu, abym w to wierzył o Twym narodzeniu z Dziewicy , co wypełnia mą wiarę o Twym wcieleniu; to niech mówię o macierzyńskim dziewictwie, co wypełnia me usta o Twej chwale; to niech kocham o Twej Matce, co Ty wypełniasz we mnie Twą miłością; tak niech Ona nade mną panuje, abym poznał, że podobam się Tobie; tak niech mnie Ona posiada na wieki, abyś Ty był mym Panem na wieki.
Jak gorąco pragnę stać się niewolnikiem tej Pani, jak wiernie zachwycam się jarzmem tej niewoli, jak bardzo się lękam odłączenia od Jej władzy, jak gorąco się staram od Jej służby nigdy nie odpaść, tak prawdziwie Jej służąc, abym stał się godny Jej łaski , tak w Jej niewoli bez ustanku być trzymany, abym nigdy nie odłączył od szczęścia Jej wieczności. A to, dlaczego będę szukał, wiedzą ci, którzy kochają Boga, widzą ci, którzy są wierni w Bogu, oglądają ci, którzy trwają w Panu, znają ci, których zna Pan. (...)
Pragnę być niewolnikiem Jej Syna, pragnę aby Ona panowała nade mną; bardzo pragnę, aby panował nade mną Jej Syn; Jej służyć postanawiam, staram się abym był godny służyć Bogu, aby panowała Matka Jego nade mną, abym był pobożnym sługa Syna. Pragnę stać się sługa rodzicielki. To bowiem odnosi się do Pana, co służy Służebnicy; to spływa na Syna, co udziela się Matce. Winszując z aniołami, radując się z głosami aniołów, weseląc się z hymnami aniołów, ciesząc się pieniami aniołów winszuje z ma Panią, raduje się z Matką pana, cieszę się ze Służebnica Jej Syna, weselę się z Tą, która stała się Matką swego Stwórcy, mam zaszczyt służyć Tej, w której Słowo Boże stało się ciałem.
Ponieważ uwierzyłem z Nią w to, co wie o sobie ze mną sama, ponieważ wiem, ze jest Dziewicą-Rodzicielką, ponieważ się cieszę że jest Rodzicielką-Dziewicą, ponieważ zdaję sobie sprawę, ze Jej poczęcie nie straciło dziewictwa, ponieważ uznaję, ze Jej zrodzenie nie odebrało Jej chwały dziewictwa. Tak prawdziwie to wszystko kocham, jak prawdziwie poznaję, że to dla mnie się stało.
Ze mną bowiem jest to, co przez Nią się stało, ze z tego natura mego Boga złączyła się z mą naturą, z czego moja natura przeszła w moim Bogu, ze był jeden Chrystus, Słowo i ciało, Bóg i człowiek, ten sam Stwórcą i stworzeniem, ten sam Twórcą i formą tworzenia, ten sam Sprawcą i prawdą przyjętego dzieła, ten sam, który uczynił i co uczynił, ten sam biorący i wzięty, i abym wyraźniej powiedział, który sam daje ze siebie, sam wszechmocny, przeze mnie zaś i dla mego zbawienia wyniszczony, sam mocny, sam słaby, sam zbawieniem moim, sam zraniony został za mnie, sam zdrowiem moim, sam za mnie biczowany, sam mocą Bożą, sam dla mnie uniżonym Bogiem, sam żyjący, sam umarły, sam życiem nie znającym śmierci, sam śmierć podejmujący, zwyciężający, sam przed śmiercią nieświadom umierania, sam po śmierci bez panowania śmierci, sam przychodzący z nieba, sam idący do grobu, sam grób opuszczający, sam do nieba dążący, sam do otchłani w duszy ludzkiej zstępujący, sam z otchłani mocą Bożą dusze świętych uwalniający, sam w grobie położony jako człowiek, sam z grobu powstający jako Bóg, sam ze śmierci uwalniający, sam między umarłymi wolny; i tym wszystkim ten sam Chrystus, i wszystkim w jednym i tym samym Chrystusie, w jedności Osoby, nie zmieszaniu natury.
Dlatego ufając przez śmierć tego Syna Bożego, przez krzyż Odkupiciela mego, mając nadzieję prawdziwą zachowując przez krew mego Chrystusa, po zakryciu mych grzechów, po odpuszczeniu niesprawiedliwości, po zgładzeniu mych zbrodni, po darowaniu mych win po zmazaniu mych nieczystości, po zerwaniu więzów mych grzechów, oczyszczony przez miłosiernego Boga, usprawiedliwiony przez dobrego Sędziego, uświęcony przez hojnego Odkupiciela, niech się zmieszam z błogosławionymi aniołami, niech wstąpię między chóry anielskie, niech się złączę z radościami aniołów, niech się zjednoczę ze świętymi anielskimi, aby była we mnie chwała Boga, aby była przeze mnie cześć Bogu, abym miał od Boga życie i mógł się radować z Bogiem zawsze, prawdziwie, nieustannie teraz i zawsze, i po wszystkie wieki wieków. Amen.
Oceny
Zaloguj się lub zarejestruj, żeby móc zagłosować.
Linki sponsorowane
Różne teksty maryjne
- Akt Oddania Matce Bożej Jana Pawła II
Podczas pierwszej pielgrzymki do Ojczyzny, papież Jan Paweł II, 4 czerwca 1979 r., w przemówieniu na Jasnej Górze ponowił akt oddania narodu polskiego pod opiekę Maryi.
- Cytaty maryjne
- Czułość Boga
Fragment z książki ks. Carmelo La Rosa Mistrzyni czułości, 31 ścieżek ku Bogu.
- Duch i Oblubienica
Jan Paweł II, papież, 18 maja 1986 r. w encyklice DOMINUM ET VIVIFICANTEM, wskazał na Maryję jako Oblubienicę Ducha Świętego.
- Dzień Maryi
"Wszyscy oni trwali jednomyślnie na modlitwie razem z niewiastami, Maryją, Matką Jezusa, i braćmi Jego" (Dz 1,14). "Trwali oni w nauce Apostołów i we wspólnocie, w łamaniu chleba i w modlitwach" (Dz 2,42).
- Święta Panna nad pannami
Matka i Nauczycielka.
- Święte i chwalebne jest ciało Dziewicy Maryi
Z konstytucji apostolskiej Munificentissimus Deus papieża Piusa XII.
- Świetlany znak
"Powierzmy samych siebie, nasze cierpienia i radości, życie moralne wierzących i wszystkich ludzi dobrej woli - Maryi, Matce Boga i Matce Miłosierdzia". Tak zachęcał nas papież Jan Paweł II w encyklice VERITATIS SPLENDOR, "Blask prawdy", którą ogłosił 6 sierpnia 1993 r.
- Świt nowej epoki
7 grudnia 1990 r., w wigilię uroczystości Niepokalanego Poczęcia, papież Jan Paweł II, w encyklice Redemptoris missio ("Misja Odkupiciela"), wskazał na Maryję jako wzór macierzyńskiej miłości jaka powinna ożywiać misjonarzy.
- Macierzyńska troska Maryi
30 grudnia 1987 r. Jan Paweł II, papież, w Roku Maryjnym ogłosił encyklikę Sollicitudo rei socialis ("o trosce społecznej Kościoła"). W zakończeniu encykliki wskazał, że Maryja "z macierzyńską troskliwością wstawia się za nami do swego Syna".
- Macierzyństwo Maryi w ekonomii łaski
Z konstytucji dogmatycznej o Kościele Lumen Gentium Soboru Watykańskiego II
- Maryja a Eucharystia
Konferencja ks. Winfrieda Wermtera.
- Maryja pierwowzorem Kościoła
Z konstytucji dogmatycznej o Kościele Lumen Gentium Soboru Watykańskiego II, z brewiarza, t.III, s. 1438.
- Maryja, gwiazda nadziei
Benedykt XVI o Maryi w encyklice "Spe salvi".
- Maryja, Matka nadziei
"Złożyliśmy nadzieję w Bogu żywym" (1 Tm 4, 10) - fragment orędzia Benedykta XVI na XXIV Światowy Dzień Młodzieży.
- Matka Boża w moim życiu
Artykuł br. Eugeniusza M. Najducha (1924-2011), franciszkanina z Niepokalanowa, napisany 12 września 1987 r.
- Matka żyjących
25 marca 1995, w uroczystość Zwiastowania Pańskiego, papież Jan Paweł II na zakończenie encykliki EVANGELIUM VITAE ("Ewangelia życia") zwrócił uwagę na Maryję, Matkę odrodzonych do życia Bożego.
- Matka miłosierdzia
Jan Paweł II, papież, w encyklice Dives in misericordia pisał o Matce Bożej: "Maryja jest równocześnie Tą, która w sposób szczególny i wyjątkowy - jak nikt inny - doświadczyła miłosierdzia, a równocześnie też w sposób wyjątkowy okupiła swój udział w objawieniu się miłosierdzia Bożego ofiarą serca".
- Matka naszego zawierzenia
4 marca 1979 r. Jan Paweł II ogłosił pierwszą swoją encyklikę REDEMPTOR HOMINIS (ODKUPICIEL CZŁOWIEKA). W niej umieścił rozdział poświęcony Maryi, wskazując, że nikt inny, tak jak Ona, nie potrafi nas wprowadzić w Boski i ludzki zarazem wymiar tajemnicy odkupienia.
- Nabożeństwo i życie - duchowość i kultura
Konferencja ks. Winfrieda Wermtera.
- Pani przemówiła do mnie
Z listu św. Marii Bernadety Soubirous, z liturgii godzin, t. III - wspomnienie NMP z Lourdes.
- Pełna gorliwości
Słowo Boże o Matce Jezusa.
- Relikwia, która wyobraża wcielenie Słowa
Z Listu papieża Jana Pawła II z okazji siedemsetlecia Sanktuarium Świętego Domu w Loreto.
- Rozmowa z Matką
Fragmenty jutrzni, konferencji i homilii ks. Winfrieda Wermtera.
- Totus Tuus
Trzy postacie, które kroczyły do Jezusa maryjną drogą. Trzy zawołania, które znane są przez wielu. Życie ich uwieńczone zostało zwycięstwem. Do dziś mają wielu naśladowców.
- Trzy etapy rozwoju maryjności a potrójne "Tak" Maryi
Konferencja ks. Winfrieda Wermtera.
- W szkole Maryi
17 kwietnia 2003, w Wielki Czwartek, w Roku Różańca Świętego, papież Jan Paweł II ogłosił encyklikę ECCLESIA DE EUCHARISTIA. Maryi, "w której tajemnica Eucharystii jawi się bardziej niż w kimkolwiek innym", został poświęcony VI rozdział.
- Wierna Prawu
Tajemnica Maryi.
- Wywiad z Matką
Życie Jezusa widziane oczyma Jego Matki.
- Zakończenie miesiąca maryjnego
Przemówienie Ojca Świętego Benedykta XVI
Grota Lourdes w ogrodach watykańskich
Wtorek, 31 maja 2011 - Zdumiewająca tajemnica
Rozmowa ze...św. Bonawenturą.
Wiadomości
Czytaj więcej »
Ostatnio na forum
Najnowsze tematy
- Ilość przewyższająca jakość.
- Książki warte polecenia
- Wirtualne Rycerstwo Niepokalanej
- wspolnota zakonna Maryjna
- Radio Maryja
Najciekawsze tematy
- Młodzież gimnazjalna - jaka jest jej wiedza o Maryi [51]
- Radio Maryja [49]
- Różaniec [44]
- Opętani [30]
- Ilość przewyższająca jakość. [19]
Komentarze
Dodaj komentarz