Święci maryjni

10 luty 2011

Józef Kowalski, bł.

0 komentarzy · 13556 czytań · Drukuj

Ks. Józef Kowalski. salezjanin, urodził się 13 marca 1911, w głęboko wierzącej rodzinie chłopskiej Wojciecha i Zofii z domu Borowiec, w Siedliskach k. Rzeszowa. Jóżef od dziecięcych lat nie cieszył się dobrym zdrowiem. Wkrótce po chrzcie, wątpiący w skuteczną pomoc lekarzy rodzice, zanieśli dziecko przed cudowny obraz Matki Bożej w starobrodzkim klasztorze. I tu, w cudowny sposób, Józef odzyskał zdrowie. Z jego duchowego dziennika dowiadujemy się też o leczonej przez lekarzy wadzie wymowy i dotkliwych bólach oczu. Od siódmego roku życia Józef Kowalski odczuwał powołanie do życia duchownego. Niedługo po przyjęciu pierwszej Komunii świętej w 1921, w swym parafialnym kościele w Lubeni, 29 stycznia 1922, został oficjalnie przyjęty do Bractwa Różańca Świętego Najświętszej Maryi Panny w klasztorze oo. Dominikanów w Borku Starym.

Podobnie jak wcześniej jego matka, Zofia, z dziecięcą wiarą dziękuje Najświętszej Maryi Pannie za łaskę cudownego uzdrowienia, doznanego w latach niemowlęcych. 30 sierpnia 1922, przybył wraz z ojcem do salezjańskiego Zakładu im. ks. Jaana Bosko w Oświęcimiu. Jego dziecięce marzenia o poświęceniu się na służbę Bożą zaczynają się stopniowo urzeczywistniać. To tu, w latach 1922-1927 zdobywał wiedzę, świętość i umiejętność apostolstwa.Bogactwo i rozwój jego życia wewnętrznego odkrywamy czytając jego duchowe notatki, zawarte w notesikach, pod znamiennymi tytułami: "Służcie Panu w radości", "Piękne, wzniosłe i szlachetne myśli, którymi Bóg mnie obdarza" itp.

Przyszły błogosławiony męczennik odznaczał się talentami muzycznymi i aktorskimi, pilnością i niezwykłą umiejętnością wykorzysania czasu, a także nieprzeciętną pobożnością.

W tym czasie był bardzo aktywnym członkiem Towarzystwa Niepokalanej i Towarzystwa Misyjnego. W swej prośbie z dnia 14 maja 1927 o przyjęcie do nowicjaatu salezjańskiego w Czerwińsku nad Wisłą, Matkę Najświętszą Wspomożycielkę nazywał Tą, która chroni jego powołanie do stanu duchownego. W czasach swej salezjańskiej, zakonnej formacji na studiach filozoficznych w Krakowie, wyraził swoje cierpienia z miłości do Chrystusa, rysując w swoim notatniku duchowym, własną krwią, mały krzyżyk, a pod nim hasło swego życia: "Cierpieć i być wzgardzonym". Znamienną prośbę skierował również do Najświętszej Matki: "O Maryjo, uchroń mnie przed zniechęceniem do życia, do pracyuchroń mnie przed pesymizmem, a uproś mi łaskę, bym coraz więcej postępował po drodze świętości. O Matko moja, ja muszę zostać świętym, wszak to mój cel, to moje przeznaczenie".

Dalszym przejawem jego maryjnej pobożności były jego postanowienia: "Kiedy dzwonek da znak na udanie się do szkoły, pospieszę prędko przed statuę Matki Najświętszej, ażeby z pobożnością i przejęciem odśpiewać pieśń do Matki mojej i prosić Ją o błogosławieństwo w lekcjach...", "Kiedy położę się do łóżka, wezmę różaniec lub krzyżyk do ręki i przeniosę się duchem przed tabernakulum w kaplicy i wpatrzony w Jezusa ukrytego, będę się gorąco modlił i wzbudzał akty strzeliste: Jezu, Maryjo, Jóózefie święty. Wam oddaję serce, ciało i duszę moją. Amen". "...Maryjo, Matko moja, ratuj mnie i podaj mi dłoń swoją i przeprowadź mnie szcześliwie po wzburzonym morzu młodzieńczych lat. Pani moja, o Matko moja, pomnij, żem ja Twój, do Ciebie chcę cały należeć, a Ty mnie broń jako rzeczy i własności swojej".

W kilka lat później prosił w nowennieNajświętsze Serce Boże, przez przyczynę Matki Wspomożycielki i św. Jana Bosko, o łatwość słowa w mowie i piśmie. Opatrzność Boża dała mu o wiele więcej, bo niezwykłą łatwość słowa zamienionego w bohaterski czyn. Tego niezwykłego daru doświadczył męczeński salezjanin w Oświęcimiu, po przekroczeniu bramy obozowej z szyderczym napisem: "Arbeit macht frei" (praca czyni wolnym) i po otrzymaniu numeru obozowego 17350. Tego niezwykłego daru doświadczyli też towarzysze jego obozowej niedoli. Wszyscy podkreślali potem jego uśmiechniętą dobroć i gotowość służenia poprzez słuchanie spowiedzi i rozdawanie Koomunii świętej. On sam siłę do heroicznego trwania i apostolstwa czerpał z głębokiej pobożności eucharystycznej i maryjnej.

W grypsie napisanym do salezjanów oświęcimskich 10 listopada 1941, wraz z drugim uwięzionym współbratem napisał m.in.: "Najmocniej prosimy jeszcze o jedną, największą przysługę, mianowicie o trochę wina mszalnego i kilkanaście komunikantów z wielką hostią. Czujemy bowiem ogromny głód eucharystyczny!". W miejscu, w którym-jak mawiano-"nie ma Boga", ks. Józef Kowalski chciał dać Boga.

Wierny syn duchowy św. Jana Bosko odznaczał się szczególnym nabożeństwem do Matki Najświętszej. Syn aktywnej zelatorki różańca, za matczynym wzorem, od dziecięcych lat odawał cześć Niepokalanej Matce. Swą miłośc do Różańcowej Matki pogłębił potem jako gorliwy członekZgromadzenia Salezjanów Księdza Bosko.

Ostatni akt jego miłości do Królowej Różańca Świętego dokonał się 2 lipca 1942, kiedy nie wykonał rozkazu podeptania różańca wydanego sadystycznego gestapowca Gerarda Palitzscha. Wcielony za nieposłuszeństwo do karnej kompanii, już dwa dni później urzeczywistnił hasło swego zakonnego i kapłąńskiego życia: "Cierpieć i być wzgardzonym". Według naocznych świadków, na rozkaz szydzących kapo klęknął na beczce i z godnością odmówił modlitwy: Ojcze nasz, Zdrowaś Maryjo, Pod Twoją obronę i Witaj Królowo. Po tej niezwykłej scenie był nadal dręczony i bity przez kapo, a potem odesłany do obozowego baraku. 3 lipca 1942, po wieczornym apelu, odmówił swoje wieczorne modlitwy. Do tego samego zachęcił również swego kolegę z pryczy, Zygmunta Kolankowskiego, prosząc: "Klęknij i módl się razem ze mną za tych, którzy nas mordują". Wezwany przez kapo Józefa Mitasa, idąc z godnością na śmierć, oddał koledze Zygmuntowi swoją porcję chleba, mówiąc ostatnie słowa: "Módlcie się za mnie i moich prześladowców". Wyprowadzony przez kapo, został dotkliwie zmaltretowany, a potem, 4 lipca 1942, utopiony w zbiorniku z fekaliami. Miał tylko 31 lat.

Życiowy program Józefa Kowalskiego "Cierpieć i być wzgardzonym" zaowocował świadectwem bohaterskiego męczeństwa i ogłoszeniem go błogosławionym 13 czerwca 1999 przez Jana Pawła II. Przed siedmiu laty w Rzymie, Ojciec Święty podczas audiencji, patrząc na wręczany mu obraz przedstawiający męczeńskiego kapłana, powiedział do jego siostrzenicy Zofii Kołwie: "Ja go znałem, to był wspaniały człowiek".

Komentarze

Brak komentarzy. Może czas dodać swój?

Dodaj komentarz

Zaloguj się, aby móc dodać komentarz.

Oceny

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą oceniać zawartość strony

Zaloguj się , żeby móc zagłosować.
Brak ocen. Może czas dodać swoją?

Wspomóż nas

wesprzyj serwis

Święci maryjni

  • Alfons Maria de Liguori
    Maryja nadzieją wszystkich ludzi.
  • Andrzej z Krety
    Św. Andrzej z Krety, metropolita Gortyny, działał na Krecie. Zmarł ok. 740 roku. Jest autorem pięknego kanonu dla uczczenia narodzenia Matki Bożej oraz czterech homilii maryjnych - jednej na Zwiastowanie i trzech na Zaśnięcie.
  • Bartolomeo Longo
    Bł. Bartolomeo Longo (1841-1926) Postać świętego jest nierozłącznie związana z różańcem. Na kartach chrześcijańskiej duchowości zapisał się jako wielki propagator tej modlitwy oraz czciciel Matki Bożej.
  • Bazyli Wielki
    Św. Bazyli zafascynowany Chrystusem postanowił zostać mnichem Chrzest przyjął dopiero w wieku 28 lat, w 358 r. Uznawany za jednego z 4-ch wielkich Ojców Kościoła na Wschodzie - wielki wzorzec wiary i obraz miłości.Jest autorem dzieł dogmatycznych Przeciwko Eunomiuszowi, O pochodzeniu Ducha Świetego; pism ascetycznych m in. Reguł moralnych, Reguł dłuższych, Reguł krótszych, Wstępu do zarysu ascezy, O sądzie Bożym, O wierze; oprócz tego Mów, Homilii i Listów, a także Liturgii, której Kościół Wschodni używa do dnia dzisiejszego.
  • Bernadetta Soubirous
    Kościół nie wyniósł Bernadetty na ołtarze ze względu na głośne objawienia Maryi, ale ze względu na osobistą świętość Bernadetty. Cierpiała wiele na astmę. Doświadczały ją bardzo siostry, gdyż znacznie różniła się od nich wykształceniem i prostymi obyczajami. Sławna w świecie - tu chciała być ostatnia i cieszyła się z wszelkich upokorzeń. Zwykła powtarzać: "O Jezu, daj mi swój krzyż... Skoro nie mogę przelać swojej krwi za grzeszników, chciałabym cierpieć dla ich zbawienia".
  • Bernard z Clairvaux
    Św. Bernard - autor znanej modlitwy do Najśw. Maryi Panny: "Pomnij..." - znany był też ze swej miłości do Matki Bożej, którą zwykł pozdrawiać w Kościele słowami: "Ave Maria!" Legenda głosi, iż któregoś razu odpowiedziała mu ona: "Salve, Bernardzie!" Mając do dyspozycji na rozmowę z Bogiem tak mało czasu w ciągu dnia, poświęcał na nią długie godziny nocy. Bernard wyróżniał się także nabożeństwem do Męki Pańskiej.
  • Efrem Syryjczyk
    Efrem Syryjczyk umiał połączyć powołanie teologa i poety pisząc jedne z najpiękniejszych tekstów o Maryi. Twórca szkoły teologicznej w Nibisis. Był diakonem posługującym wspólnocie lokalnej. Zmarł w Edessie w 373 r. posługując chorym w czasie epidemii.
  • Ildefons z Toledo, św.
    Patron Toledo (Hiszpania), † 667.
  • Ireneusz
    Ireneusz, męczennik, uczeń św. Polikarpa. Był biskupem Lionu. Bronił wiary przed herezjami gnostyckimi. Jest twórcą pierwszego katechizmu pt Dowód prawdziwości nauki chrześcijańskiej". Podkreślał prymat Kościoła Rzymu ponad innymi kościołami.
  • Jan Bosco
    Kilka myśli na temat miejsca Maryi w życiu i działalności św. Jana Bosco (16 VIII 1815 - 31 I 1888).
  • Jan Chryzostom
    Św. Jan Chryzostom był uczniem pogańskiego filozofa Libaniusza i Ammiana Marcellina najwybitniejszego historyka późnego antyku. Od 381 nauczał w kościołach Antiochii, a dzięki swym zdolnościom krasomówczym zyskał przydomek "Złotousty". Wielokrotnie skazywany na wygnanie, zmarł w drodze na wybrzeże Morza Czarnego z wycieńczenia. Tuż przed śmiercią rzekł: "Chwała Bogu za wszystko".
  • Jan Duns Szkot
    Jan, znany jest jako Duns, w nawiązaniu do miasteczka Duns, w którym urodził się pod koniec 1265 r., i jako Szkot - w odniesieniu do swojej ojczyzny - Szkocji. Imię błogosławionego najczęściej kojarzone jest z Niepokalanym Poczęciem Maryi, którego był obrońcą i dla którego wypracował doktrynę, która później dla Urzędu Nauczycielskiego Kościoła była podstawą do ogłoszenia w 1854 r. dogmatu o Niepokalanym Poczęciu Maryi
  • Józef Kalasancjusz
    Jednym z charakterystycznych rysów duchowości św. Józefa Kalasancjusza była głęboka pobożność i cześć do Najświętszej Maryi Panny.
  • Józef Oblubieniec Maryi
    O św. Józefie rzeczywiście niewiele wiadomo z Ewangelii. Jednak istnieje kilka informacji. Jemu została zaślubiona Maryja z Nazaretu.
  • Józef z Kupertynu
    Św. Józef z Kupertynu - patron studentów, lotników. W jego życiu Matka Boża kilkakrotnie interweniowała. W dzieciństwie został za Jej przyczyną uzdrowiony z ciężkiej choroby. Przed święceniami diakonatu w przejściu ostatnich egzaminów pomogła mu Maryja, wskazując fragment Pisma Świętego, z którego potem był pytany. 17 września 2013 rozpoczął się Jubileusz 350. rocznicy śmierci...
  • Jerzy Matulewicz, bł
    Odnowiciel Maryjnego zakonu.
  • Jerzy Popiełuszko, bł.
    Biografia bł. Jerzego Popiełuszki i jego homilia wygłoszona w Bytomiu, 8 X 1984, na 11 dni przed śmiercią.
  • Justyn
    Św. Justyn, męczennik. Długo poszukiwał drogi do Boga. W wieku 33 lat przyjął chrzest w Efezie. U progu jego nawrócenia ma miejsce spotkanie z tajemniczym starcem, który wypowiada znamienne słowa: Módl się więc, by i przed tobą otwarły się bramy światłości, gdyż nikt niczego wiedzieć ani zrozumieć nie może, jeśli mu nie udzieli łaski zrozumienia Bóg i Chrystus Jego. Odtąd św. Justyn staje się żarliwym obrońcą wiary chrześcijańskiej, która doprowadzi go do męczeństwa. Podczas procesu odważnie wyznaje: "Jestem chrześcijaninem (...) Mam żywą nadzieję, że jeżeli mnie to spotka (śmierć), to pójdę do Niego; wiem bowiem, że aż do czasu, gdy świat przeminie, nie odmawia on swojej łaski tym, którzy żyją według Jego nauki"
  • Katarzyna Labouré
    Ojciec Święty Pius XII, podczas kanonizacji, 27 lipca 1947 r., nazwał siostrę Katarzynę - Świętą Milczenia. Chyba żadne życie zakonne nie było tak zwykłe i tak proste, jak życie siostry Katarzyny. Modliła się, była posłuszna, uległa. Nikt nie wiedział o jej objawieniach. W wieku 9 lat, po śmierci matki powierza się bezgranicznej miłości Maryi. Mówi Jej: Ciebie obieram sobie za Matkę
  • Klara i Maksymilian
    Tych dwóch świętych łączyło jedno powołanie, kroczenie za Chrystusem w duchu św. Franciszka.
  • Ludwik Maria Grignon de Montfort
    Ludwik Maria Grignion de Montfort znany jest z dzieł dotyczących pobożności maryjnej: Traktat o prawdziwym nabożeństwie do Najświętszej Maryi Panny i Tajemnica Maryi. Jest twórcą nowego nabożeństwa do Maryi zwanego Świętą Niewolą Miłości. Do rozsławienia oddania się Maryi w Jej niewolę przyczynił się papież Jan Paweł II swoją dewizą "Totus Tuus" zaczerpniętą z pism Ludwika Grignona de Montfort.
  • Maksymilian Kolbe w walce z syjo...
    Właściwa osoba na nasze czasy powszechnego zakłamania.
  • Maksymilian Maria Kolbe, św.
    Beatyfikowany 17 października 1971 r. przez papieża Pawła VI jako wzór życia kapłańskiego. Kanonizowany jako Męczennik z miłości przez papieża Jana Pawła II. Założyciel stowarzyszenia "Rycerstwo Niepokalanej". W wieku 28 lat redaktor naczelny i założyciel czasopisma "Rycerz Niepokalanej". Twórca największego klasztoru na świecie - Niepokalanowa.
  • Noniusz Alvarez Pereira
    Św. Noniusz od NMP (1360-1431) zasłynął jako mąż modlitwy i umartwienia oraz szczególnej miłości do Matki Bożej.
  • Nowenna do św. Maksymiliana
    Modlitwy i krótkie rozważania w oparciu o teksty św. Maksymiliana Kolbego - na każdy dzień nowenny.
  • Serafin z Sarowa, św.
    Życie swoje powierzyłem jedynemu prawdziwemu lekarzowi, Jezusowi Chrystusowi i Przenajświętszej Bogurodzicy.
  • Sofroniusz
    św. Sofroniusz, patriarcha Konstantynopola, żył na przełomie VI i VII wieku. Przeżył zajęcie miasta przez Arabów. Zmarł w 638 roku. Z pism jego zachowało się kazanie na uroczystość Zwiastowania. Przedstawił w nim Maryję w Bożym planie zbawienia.

Ostatnio na forum

Najnowsze tematy
Najciekawsze tematy

Losowy wątek

Dziękuję bardzo za te słowa umocnienia. Mam nadzieję, że wytrwam i że Matka Najświętsza nie będzie się za mnie wstydzić. Już 11 lutego mam "złożyć śluby" i oddać się Jej do dyspozycji. Jestem tym bardzo podekscytowana ale mam obawy czy sprostam wszystkim wymaganiom.
violet · 24-01-2013 10:21

Reklamy Google