
Główny administrator

Postów: 1
Data rejestracji: 16.03.11

Nowicjusz

Postów: 5
Data rejestracji: 04.02.09

Główny administrator

Postów: 1
Data rejestracji: 16.03.11

Nowicjusz

Postów: 2
Data rejestracji: 08.02.09

Nowicjusz

Postów: 5
Data rejestracji: 04.02.09

Główny administrator

Postów: 1
Data rejestracji: 16.03.11

Nowicjusz

Postów: 5
Data rejestracji: 04.02.09

Nowicjusz

Postów: 2
Data rejestracji: 08.02.09

Administrator

Postów: 3
Data rejestracji: 20.02.09

Nowicjusz

Postów: 4
Data rejestracji: 20.02.09

Nowicjusz

Postów: 1
Data rejestracji: 24.02.09

Administrator

Postów: 22
Data rejestracji: 23.02.09

Nowicjusz

Postów: 6
Data rejestracji: 01.03.09

Moderator

Postów: 8
Data rejestracji: 24.02.09

Administrator

Postów: 27
Data rejestracji: 13.12.08

Główny administrator

Postów: 1
Data rejestracji: 16.03.11

Administrator

Postów: 22
Data rejestracji: 23.02.09
Dzięki! Uświadomiłeś mi coś ważnego
Na I roku studiów, kiedy miałam taki dość ciężki czas, często tak robiłam. Raczej intuicyjnie, bo nie wiedziałam, że to ochrona przed Złym...Wyrzucałam sobie co rano, że znowu usnęłam po kilku Zdrowaś i że jestem aż tak beznadziejna, że nie potrafię nawet dziesiątki różańca odmówić. Ale kładąc się spać stwierdzałam, że może dziś się uda porządnie pomodlić.
Widzę jednak, że ta modlitwa przyniosła owoce.
I że Mamusia czuwała wtedy nade mną bardziej, niż mi się wydawało...i swoim zwyczajem, przyciągała do Pana Boga

Administrator

Postów: 3
Data rejestracji: 20.02.09
A tak, mnie się bardzo swego czasu ta forma podobała. I to, zdaje się, jest ogólnie przygotowane, ja to widziałam w jakiejś starej książeczce do nabożeństwa (jeszcze bez części światła). Ja znam wersję z "dodatkami" do każdego Zdrowaś..., łącznie z tymi trzema z "ogonka" <- tam były prośby o wiarę, nadzieję i miłość.

Nowicjusz

Postów: 7
Data rejestracji: 04.03.09

Początkujący użytkownik

Postów: 11
Data rejestracji: 19.01.09
Zobacz temat
Główny administrator

Postów: 1
Data rejestracji: 16.03.11
Różaniec jest formą modlitwy, dopuszczoną i popieraną przez Kościół katolicki, nazywaną "streszczeniem całej Ewangelii" (por. Marialis cultus, 42; Rosarium Virginis Mariae, 1).
Kościoły prawosławny i protestancki nie praktykują tej formy modlitwy.
Zapraszam do dyskusji nt. różańca:
- modlić się czy się nie modlić?
- jak ktoś doświadczył "mocy" różańca, niech się tym podzieli;
- co sądzisz o modlitwie różańcowej Jana Pawła II?
- ...
--
:gopray2
Kościoły prawosławny i protestancki nie praktykują tej formy modlitwy.
Zapraszam do dyskusji nt. różańca:
- modlić się czy się nie modlić?
- jak ktoś doświadczył "mocy" różańca, niech się tym podzieli;
- co sądzisz o modlitwie różańcowej Jana Pawła II?
- ...
--
:gopray2
Nowicjusz

Postów: 5
Data rejestracji: 04.02.09
Dla mnie różaniec jest trudną modlitwą.
Główny administrator

Postów: 1
Data rejestracji: 16.03.11
Dlaczego? Co w modlitwie różańcowej sprawia Ci największą trudność?
:hmmm
nb. św. Teresa od Dz. Jezus też miała duże trudności z odmawianiem tej modlitwy...
:hmmm
nb. św. Teresa od Dz. Jezus też miała duże trudności z odmawianiem tej modlitwy...
Nowicjusz

Postów: 2
Data rejestracji: 08.02.09
Witam i pozdrawiam wszystkich, którzy kochają Maryję, Matkę Boga i ludzi. Różaniec jest wspaniały, nie wyobrażam sobie dnia bez różańca, można go przecież odmawiać po drodze, na spacerze, gdziekolwiek jesteśmy.:)
Nowicjusz

Postów: 5
Data rejestracji: 04.02.09
Nie wiem jak to ująć. Boję się zwykłego klepania "Zdrowaś Maryjo". Przecież taka modlitwa jest najgorsza. Czy moglibyście mi powiedzieć, jak dobrze odmawiać różaniec?
Główny administrator

Postów: 1
Data rejestracji: 16.03.11
Trudno jest tu dać jakąś uniwersalną receptę na dobre odmawianie różańca. Idea jest taka, że różaniec jest modlitwą refleksyjną, medytacyjną, kontemplacyjną. Polega na rozważaniu tajemnic z życia Jezusa i Maryi.
Czy różańcowi grozi monotonia "klepania" Zdrowsiek, czy raczej jest to szansa na wyciszenie i wejście w kontemplację?
Myślę, że każdy powinien szukać sposobów na jak najlepsze odmawianie tej modlitwy. Ja np. najlepiej czuję się, odmawiając różaniec we wspólnocie. Jeżeli odmawiam sam, to najczęściej w drodze, w pociągu, autobusie. Pamiętam też, że odmawialiśmy wspólnie różaniec w gronie kilku osób przy pakowaniu kopert do wysyłki katolickiego pisma "Czekam..." (obecnie: "Rycerz Młodych"
. I to było piękne: zamiast gadać o byle czym, rozważaliśmy tajemnice życia Jezusa i Maryi.
Trzeba po prostu szukać sposobów na to, by uniknąć bezmyślnego klepania i zbytnich rozproszeń.
A może ktoś zna inne jeszcze sposoby na różaniec?
Czy różańcowi grozi monotonia "klepania" Zdrowsiek, czy raczej jest to szansa na wyciszenie i wejście w kontemplację?
Myślę, że każdy powinien szukać sposobów na jak najlepsze odmawianie tej modlitwy. Ja np. najlepiej czuję się, odmawiając różaniec we wspólnocie. Jeżeli odmawiam sam, to najczęściej w drodze, w pociągu, autobusie. Pamiętam też, że odmawialiśmy wspólnie różaniec w gronie kilku osób przy pakowaniu kopert do wysyłki katolickiego pisma "Czekam..." (obecnie: "Rycerz Młodych"
. I to było piękne: zamiast gadać o byle czym, rozważaliśmy tajemnice życia Jezusa i Maryi.Trzeba po prostu szukać sposobów na to, by uniknąć bezmyślnego klepania i zbytnich rozproszeń.
A może ktoś zna inne jeszcze sposoby na różaniec?
Nowicjusz

Postów: 5
Data rejestracji: 04.02.09
Ja zawsze myślałem, że do każdej modlitwy trzeba uklęknąć.
Nowicjusz

Postów: 2
Data rejestracji: 08.02.09
Maryja wszędzie tam, gdzie się ukazywała, prosiła o odmawianie różańca, stąd trzeba jak najczęściej odmawiać różaniec. W centrum Polski północnej w Ostródzie rycerze Niepokalanej odmawiają cały różaniec: o 6.25 cz. radosną, o 10 cz. światła, o 14 cz. bolesną, a o 20 cz. chwalebną. Pozdrawiam wszystkich rycerzy Niepokalanej w całej Polsce.
Administrator

Postów: 3
Data rejestracji: 20.02.09
Fakt, różaniec jest trudny, ale za to - piękny... Choć czasem ciężko się zebrać, w efekcie odmawiam go dość często. I, podobnie jak Admin, najczęściej podczas przemieszczania się gdzieś lub czekania (np. na tramwaj).
god_squad
Nowicjusz

Postów: 4
Data rejestracji: 20.02.09
Wielokrotnie doświadczyłam mocy różańca. Czasami wręcz natychmiastowo. Pamiętam, że zawsze odmawiałam różaniec, gdy moja córka, będąc nastolatką, wychodziła z domu, np. na jakąś zabawę, dyskotekę. Wiedziałam, że nic jej wówczas złego nie grozi. Tak było.
Nowicjusz

Postów: 1
Data rejestracji: 24.02.09
Różaniec jest dla mnie piękną i łatwa modlitwą, i w sumie dla mnie jedyną, jaka odmawiam w ciągu dnia. Może to źle?? Niestety jestem za bardzo leniwa, żeby sięgać po książeczkę.
Administrator

Postów: 22
Data rejestracji: 23.02.09
A jakie znacie sposoby odmawiania różańca?
Ja spotkałam się z takim, że w Zdrowaś Maryjo, po słowie Jezus nie mówi się święta Maryjo..., tylko dodaje spontanicznie lub wcześniej przygotowane zdanie odnoszące się do osoby Jezusa - np.: "Który zmartwychwstał", "Zbawiciel"... Najczęściej związane z daną tajemnicą. Jedno Zdrowaś Maryjo odmawia się w tradycyjnej formie.
Ja spotkałam się z takim, że w Zdrowaś Maryjo, po słowie Jezus nie mówi się święta Maryjo..., tylko dodaje spontanicznie lub wcześniej przygotowane zdanie odnoszące się do osoby Jezusa - np.: "Który zmartwychwstał", "Zbawiciel"... Najczęściej związane z daną tajemnicą. Jedno Zdrowaś Maryjo odmawia się w tradycyjnej formie.
Nowicjusz

Postów: 6
Data rejestracji: 01.03.09
Od kilkunastu miesięcy odkrywam wartość różańca jako formy modlitwy w "ważnych" sprawach.
Najczęściej modle się chodząc i wypowiadając na głos Zdrowaś Nie jest mi łatwo modlić się różańcem w grupie, preferuję osobiste odmawianie...
Od ponad roku zasypiam z różańcem w dłoni, zręcznie okręconym wokół nadgarstka. To ochrona przed Złym.
Lubię do tej modlitwy zapraszać przyjaciół z nieba, sporo czytałem też o sile różańca odmawianego w łączności z dziećmi nienarodzonym. Po Eucharystii to dla mnie pierwsza z form modlitwy.
Najczęściej modle się chodząc i wypowiadając na głos Zdrowaś Nie jest mi łatwo modlić się różańcem w grupie, preferuję osobiste odmawianie...
Od ponad roku zasypiam z różańcem w dłoni, zręcznie okręconym wokół nadgarstka. To ochrona przed Złym.
Lubię do tej modlitwy zapraszać przyjaciół z nieba, sporo czytałem też o sile różańca odmawianego w łączności z dziećmi nienarodzonym. Po Eucharystii to dla mnie pierwsza z form modlitwy.
Wypłyń na głębię!:whackado
Moderator

Postów: 8
Data rejestracji: 24.02.09
Ja odkryłam wartość Różańca kilka lat temu na rekolekcjach, kiedy rozważaliśmy Rosarium Virginis Mariae. Gorąco polecam przeczytanie tego listu wszystkim nieprzekonanym do odmawiania Różańca.
Od tej pory staram się odmawiać Różaniec "ze zrozumieniem", co powolutku przywiodło mnie także do częstszego sięgania po Pismo Święte - no bo, skoro wspominać i rozważać, to trzeba wiedzieć, co się rozważa.
Dołączam się do tych, co odmawiają w środkach lokomocji :-) Ale ja niestety odmawiam też przed spaniem, na leżąco, i prawie zawsze zasypiam wtedy... Budzę się, gdy mi różaniec wypada z ręki
Od tej pory staram się odmawiać Różaniec "ze zrozumieniem", co powolutku przywiodło mnie także do częstszego sięgania po Pismo Święte - no bo, skoro wspominać i rozważać, to trzeba wiedzieć, co się rozważa.
Dołączam się do tych, co odmawiają w środkach lokomocji :-) Ale ja niestety odmawiam też przed spaniem, na leżąco, i prawie zawsze zasypiam wtedy... Budzę się, gdy mi różaniec wypada z ręki
Administrator

Postów: 27
Data rejestracji: 13.12.08
Dla mnie to jest trudna modlitwa, jeśli wspólnotowo odmawiana. W chwilach wolnych lubię go odmawiać spacerując, albo w podróży. Dobry sposób na pozytywne spędzenie czasu, gdy nie wiemy co z nim zrobić :hmmm,np. czekając w kolejce czy na autobus. Ostatnio odkrywam jego wartość w chwilach trudnych, lęku, rozpaczy i wtedy ta modlitwa pozostaje jedynym sposobem, w jaki mogę się modlić. To daje pokój, ufność, że Mama Niepokalana wszystko ułoży. To tak jakby wejść Jej na kolana i się przytulić. Chyba trzeba doświadczyć wielkich trudności, aby poznać wartość różańca.
Też praktykuję zasypianie z różańcem w ręce albo wokół nadgarstka. I to jest prawda, że broni od zła. Po kilku Zdrowaś już śpię. Dobrze jest zasnąć w rękach Maryi. Jeszcze trudno jest mi nie wiadomo jak medytować, ale może i tego mnie kiedyś Mama lepiej nauczy
Też praktykuję zasypianie z różańcem w ręce albo wokół nadgarstka. I to jest prawda, że broni od zła. Po kilku Zdrowaś już śpię. Dobrze jest zasnąć w rękach Maryi. Jeszcze trudno jest mi nie wiadomo jak medytować, ale może i tego mnie kiedyś Mama lepiej nauczy
Główny administrator

Postów: 1
Data rejestracji: 16.03.11
Parę dni temu doświadczyłem, jak dobrze jest się rozmodlić różańcem. Zrozumiałem sens dłuższej modlitwy. Wchodzi się jakby w rytm lub w trans (a może w transcendencję - czyli przekracza się tą otaczającą nas rzeczywistość) i rozpływa w myślach, kierowanych ku Bogu za każdym Zdrowaś. A każde Ojcze nasz i Chwała Ojcu wprowadzają jakby na kolejne nowe tory myślnych wędrówek po Bożych podwórkach... Wspaniała, choć trudna modlitwa... Trzeba mieć na nią czas :gopray2.
Administrator

Postów: 22
Data rejestracji: 23.02.09
mlody_tobiasz napisał/a:
Od ponad roku zasypiam z różańcem w dłoni, zręcznie okręconym wokół nadgarstka. To ochrona przed Złym.
Od ponad roku zasypiam z różańcem w dłoni, zręcznie okręconym wokół nadgarstka. To ochrona przed Złym.
Dzięki! Uświadomiłeś mi coś ważnego

Na I roku studiów, kiedy miałam taki dość ciężki czas, często tak robiłam. Raczej intuicyjnie, bo nie wiedziałam, że to ochrona przed Złym...Wyrzucałam sobie co rano, że znowu usnęłam po kilku Zdrowaś i że jestem aż tak beznadziejna, że nie potrafię nawet dziesiątki różańca odmówić. Ale kładąc się spać stwierdzałam, że może dziś się uda porządnie pomodlić.
Widzę jednak, że ta modlitwa przyniosła owoce.
I że Mamusia czuwała wtedy nade mną bardziej, niż mi się wydawało...i swoim zwyczajem, przyciągała do Pana Boga
"De profundis clamavi ad te, Domine" (Psalmus 130, 1)
Administrator

Postów: 3
Data rejestracji: 20.02.09
katarina napisał/a:
A jakie znacie sposoby odmawiania różańca?
Ja spotkałam się z takim, że w "Zdrowaś Maryjo" po słowie Jezus nie mówi się "święta Maryjo..." tylko dodaje spontanicznie lub wcześniej przygotowane zdanie odnoszące się do osoby Jezusa - np. "Który zmartwychwstał", "Zbawiciel"....najczęściej związane z daną tajemnicą. Jedno Zdrowaś Maryjo odmawia się w tradycyjnej formie.
A jakie znacie sposoby odmawiania różańca?
Ja spotkałam się z takim, że w "Zdrowaś Maryjo" po słowie Jezus nie mówi się "święta Maryjo..." tylko dodaje spontanicznie lub wcześniej przygotowane zdanie odnoszące się do osoby Jezusa - np. "Który zmartwychwstał", "Zbawiciel"....najczęściej związane z daną tajemnicą. Jedno Zdrowaś Maryjo odmawia się w tradycyjnej formie.
A tak, mnie się bardzo swego czasu ta forma podobała. I to, zdaje się, jest ogólnie przygotowane, ja to widziałam w jakiejś starej książeczce do nabożeństwa (jeszcze bez części światła). Ja znam wersję z "dodatkami" do każdego Zdrowaś..., łącznie z tymi trzema z "ogonka" <- tam były prośby o wiarę, nadzieję i miłość.
god_squad
Nowicjusz

Postów: 7
Data rejestracji: 04.03.09
Osobiścię bardzo lubię tę modlitwę, chociaż jest ona dla mnie trudna, czasmi nawet nużąca. Ale gdy odkrywam na nowo czym ona jest, z kim rozmawiam w czasie niej, i kogo wielbię gdy ją odmawiam (czytaj Niepokalana
), wracają mi siły
Szczególnie lubię rozważać tajemnice spontanicznie tzn. bez żadnych gotowych tesktów, wtedy mogę sie w pełni oddać Duchowi Świętemu, który mnie prowadzi. Różaniec ma naprawdę wielką moc i siłę... wiele razy się o tym przkonałem
), wracają mi siły
Szczególnie lubię rozważać tajemnice spontanicznie tzn. bez żadnych gotowych tesktów, wtedy mogę sie w pełni oddać Duchowi Świętemu, który mnie prowadzi. Różaniec ma naprawdę wielką moc i siłę... wiele razy się o tym przkonałem
De Maria numquam satis!
Początkujący użytkownik

Postów: 11
Data rejestracji: 19.01.09
Dla mnie osobiście różaniec to medytacja na życiem Chrystusa Pana i Jego Matki, staram się każdego dnia chociaż dziesiątek, niestety bywa różnie. Anusia napisała powyżej o "różańcowym liście JPII" bardzo mnie to zaciekawiło, gdyż dotychczas nie miałem świadomości istnienia takich "dokumentów" Poszukując więcej informacji natknąłem się na tekst zamieszczony również na forum i chciałbym się nim podzielić:
"Czy mamy świadomość, że papieże pisali o Różańcu encykliki? Wiecie, który papież napisał ich najwięcej? Odp.: Leon XIII. Jedenaście
- tzn. tyle naliczyłem ( [url]http://www.papalencyclicals.net/Leo13/index.htm [/url]). Widocznie papież Leon XIII uważał za stosowne często do tej modlitwy zachęcać i przypominać, że zbliża się październik, miesiąć różańcowy (wszystkie noszą daty wrześniowe, jedna 30 sierpnia). Leon XIII otwiera pochód najnowszych papieży, którzy bardzo gorąco propagowali Różaniec. Po nim inni papieże również pisali o tej modlitwie:
- Benedykt XV wspominał o nim w encyklice o św. Dominiku:
http://www.papale...5fadie.htm
- Pius XI wydał o nim encyklikę:
http://www.papale...1GRAVE.HTM
- Pius XII wyjaśnił charakter V Tajemnicy Chwalebnej (Maryja Królowa) w specjalnej encyklice (w której też wspomina o Różańcu):
http://www.papale...2CAELI.HTM
Drugą encyklikę poświęcił bezpośrednio Różańcowi:
http://www.papale...2INGRU.HTM
- Jan XXIII nie pozostawił dokumentu, ale wielokrotnie publicznie i prywatnie apele o odmawianie Różańca (wiadomość z wyżej podanej strony KUL-owskiej)
- Paweł VI w encyklice o Matce Bożej "Christi Matri" aż trzy razy przypomina, ponagla i zachęca, aby w październiku szczególnie modlić się na Różańcu:
http://www.papale...christ.htm
Ten papież, który uroczyście zamknął obrady ostatniego Soboru i zaakceptował jego postanowienia, we wspomnianej encyklice podkreślił, że Sobór ten nie wprost poparł modlitwę różańcową w słowach:
"Sobór święty umyślnie podaje do wiadomości tę katolicką naukę, napominając równocześnie wszystkich synów Kościoła, aby szczerze popierali kult Błogosławionej Dziewicy, szczególnie liturgiczny, a praktyki i zbożne ćwiczenia ku Jej czci zalecane w ciągu wieków przez Urząd Nauczycielski cenili wysoko (...)." (Konstytucja Lumen Gentium, 67)
(cytat z dokumentów soborowych, ale część tego zdania cytuje Paweł VI w encyklice).
Ponadto Paweł VI napisał słynną adhortację "Marialis cultus", w którym wielokrotnie mówi o Różańcu, a także o jego odnowie. Tekst polski:
http://pmrowiec.w...131pl.html
- Jan Paweł I był papieżem tylko 33 dni, ale w tym krótkim czasie już też zdążył, jak jego poprzednik, napisać adhortację "Marialis cultus" (nie znalazłem)
- Jan Paweł II wydał list apostolski "Rosarium Virginis Mariae", w której m.in. ogłosił "Rok Różańca" (X 2002 - X 2003, w 120. rocznicę pierwszej z encyklik różańcowych Leona XIII) oraz zreformował tą modlitwę, dodając Tajemnice Światła. Nie trzeba wspominać, jak bardzo "różańcowy" to był papież...
http://www.opoka....02002.html
Oczywiście, nie wymieniłem wszystkich dokumentów, w których wspomina się o Różańcu i popiera się tą formę modlitwy. Na koniec, żeby nie czuć się przytłoczonym tą ilością zachęt i ponagleń, przytoczmy słowa papieża Pawła VI z adhortacji "Marialis cultus":
Paweł VI napisał:
Kończąc te rozważania świadczące o trosce i czci, jaką Stolica Apostolska okazuje różańcowi maryjnemu, pragniemy także przypomnieć, by w rozpowszechnianiu tej zbawiennej formy pobożności została zachowana właściwa miara i by jej nie wychwalać tak, iżby niesłusznie wydawało się, iż innymi się gardzi. Różaniec jest wprawdzie wzniosłym rodzajem modlitwy, jednak chrześcijanin winien czuć się w stosunku do niego wewnętrznie wolny. Ze wszech miar wypada, by do jego odmawiania spokojnie i w sposób właściwy był on pociągany raczej wewnętrznym pięknem tej modlitwy."
Dla mnie to pewna nowość
dla Was pewnie nie.... no nic, pozdrawiam i zabieram się za lekturę.
"Czy mamy świadomość, że papieże pisali o Różańcu encykliki? Wiecie, który papież napisał ich najwięcej? Odp.: Leon XIII. Jedenaście
- tzn. tyle naliczyłem ( [url]http://www.papalencyclicals.net/Leo13/index.htm [/url]). Widocznie papież Leon XIII uważał za stosowne często do tej modlitwy zachęcać i przypominać, że zbliża się październik, miesiąć różańcowy (wszystkie noszą daty wrześniowe, jedna 30 sierpnia). Leon XIII otwiera pochód najnowszych papieży, którzy bardzo gorąco propagowali Różaniec. Po nim inni papieże również pisali o tej modlitwie:- Benedykt XV wspominał o nim w encyklice o św. Dominiku:
http://www.papale...5fadie.htm
- Pius XI wydał o nim encyklikę:
http://www.papale...1GRAVE.HTM
- Pius XII wyjaśnił charakter V Tajemnicy Chwalebnej (Maryja Królowa) w specjalnej encyklice (w której też wspomina o Różańcu):
http://www.papale...2CAELI.HTM
Drugą encyklikę poświęcił bezpośrednio Różańcowi:
http://www.papale...2INGRU.HTM
- Jan XXIII nie pozostawił dokumentu, ale wielokrotnie publicznie i prywatnie apele o odmawianie Różańca (wiadomość z wyżej podanej strony KUL-owskiej)
- Paweł VI w encyklice o Matce Bożej "Christi Matri" aż trzy razy przypomina, ponagla i zachęca, aby w październiku szczególnie modlić się na Różańcu:
http://www.papale...christ.htm
Ten papież, który uroczyście zamknął obrady ostatniego Soboru i zaakceptował jego postanowienia, we wspomnianej encyklice podkreślił, że Sobór ten nie wprost poparł modlitwę różańcową w słowach:
"Sobór święty umyślnie podaje do wiadomości tę katolicką naukę, napominając równocześnie wszystkich synów Kościoła, aby szczerze popierali kult Błogosławionej Dziewicy, szczególnie liturgiczny, a praktyki i zbożne ćwiczenia ku Jej czci zalecane w ciągu wieków przez Urząd Nauczycielski cenili wysoko (...)." (Konstytucja Lumen Gentium, 67)
(cytat z dokumentów soborowych, ale część tego zdania cytuje Paweł VI w encyklice).
Ponadto Paweł VI napisał słynną adhortację "Marialis cultus", w którym wielokrotnie mówi o Różańcu, a także o jego odnowie. Tekst polski:
http://pmrowiec.w...131pl.html
- Jan Paweł I był papieżem tylko 33 dni, ale w tym krótkim czasie już też zdążył, jak jego poprzednik, napisać adhortację "Marialis cultus" (nie znalazłem)
- Jan Paweł II wydał list apostolski "Rosarium Virginis Mariae", w której m.in. ogłosił "Rok Różańca" (X 2002 - X 2003, w 120. rocznicę pierwszej z encyklik różańcowych Leona XIII) oraz zreformował tą modlitwę, dodając Tajemnice Światła. Nie trzeba wspominać, jak bardzo "różańcowy" to był papież...
http://www.opoka....02002.html
Oczywiście, nie wymieniłem wszystkich dokumentów, w których wspomina się o Różańcu i popiera się tą formę modlitwy. Na koniec, żeby nie czuć się przytłoczonym tą ilością zachęt i ponagleń, przytoczmy słowa papieża Pawła VI z adhortacji "Marialis cultus":
Paweł VI napisał:
Kończąc te rozważania świadczące o trosce i czci, jaką Stolica Apostolska okazuje różańcowi maryjnemu, pragniemy także przypomnieć, by w rozpowszechnianiu tej zbawiennej formy pobożności została zachowana właściwa miara i by jej nie wychwalać tak, iżby niesłusznie wydawało się, iż innymi się gardzi. Różaniec jest wprawdzie wzniosłym rodzajem modlitwy, jednak chrześcijanin winien czuć się w stosunku do niego wewnętrznie wolny. Ze wszech miar wypada, by do jego odmawiania spokojnie i w sposób właściwy był on pociągany raczej wewnętrznym pięknem tej modlitwy."
Dla mnie to pewna nowość
dla Was pewnie nie.... no nic, pozdrawiam i zabieram się za lekturę. Jacek Bartłomiej Paweł MI
Regna nobis Christe!
Regna nobis Christe!

