
Początkujący użytkownik

Postów: 26
Data rejestracji: 10.05.10

Użytkownik

Postów: 74
Data rejestracji: 27.10.09

Początkujący użytkownik

Postów: 25
Data rejestracji: 29.04.10

Początkujący użytkownik

Postów: 25
Data rejestracji: 29.04.10

Początkujący użytkownik

Postów: 26
Data rejestracji: 10.05.10

Początkujący użytkownik

Postów: 25
Data rejestracji: 29.04.10
Nie rozumiem trochę tego, co miałaś na myśli...
A jeśli chodzi o to, dlaczego nie zrywa krzyży, ani nie szaleje i nie wyje... Masz obłudne widzenie postaci szatana. Popełniając najdrobniejsze błędy, czynisz po jego myśli. A sam fakt, że jest dużo przypadków śmiertelnych, to fakt, że społeczeństwo jest bardzo płytkiej wiary. Spotka ich jakieś przeciwieństwo ze strony złych mocy, to ulegają, byle tylko im się nic nie stało i byle nie cierpieli... I bardzo mi się nie podoba to, że stwierdziłaś, że Bo takiej osobie nie pomaga. Pomaga! Tylko że taka osoba musi pokazać, że jej na tej pomocy zależy. Musi pokazać trochę ze swojej strony, dać trochę siebie...

Początkujący użytkownik

Postów: 48
Data rejestracji: 03.09.09

Początkujący użytkownik

Postów: 15
Data rejestracji: 10.05.10
Ja to zrozumiałam tak: Przywódca - osoba bardzo, bardzo wierząca i kochająca Boga. Żołnierze - osoby wierzące, ale popełniające często (nawet czasem nieświadomie) grzechy. I szatan woli na złą drogę sprowadzić tego przywódcę, niż tych żołnierzy, których już po części udało mu się zdobyć poprzez popełnianie przez nich jakichś tam grzechów.

Początkujący użytkownik

Postów: 25
Data rejestracji: 29.04.10

Użytkownik

Postów: 74
Data rejestracji: 27.10.09

Początkujący użytkownik

Postów: 26
Data rejestracji: 10.05.10
Np Anneliese Michel - na jej podstawie powstał nawet film.
A jeżeli chodzi o to, że Bóg każe opętać człowieka szatanowi, to rozumiem to tak, że chce sprawdzić człowieka, czy będzie Mu sługą nawet w cierpieniu, czy nie odwróci się od Niego mimo niepowodzeń.
Tak samo Bóg sprawdzał Hioba.

Początkujący użytkownik

Postów: 48
Data rejestracji: 03.09.09
Pytałem o źródło tych informacji, czy były to filmy czy może źródła naukowe? Ponieważ zastanawia mnie powyższy fragment twojej wypowiedzi. NA JAKIEJ PODSTAWIE stwierdzasz, że w przypadku opętań jest więcej przypadków śmiertelnych? O ile wiem, film o Annelise Michel (Emily Rose) mówi o jednej dziewczynie, która w takim kontekście straciła życie. Stąd rodzi się pytanie, skąd ta statystyka, że WIĘKSZOŚĆ korzystających z posługi egzorcysty traci życie, nie udaje się ich uratować (w sensie ziemskim życia ludzkiego)? Będę wdzięczny za wskazanie źródła tej informacji?

Nowicjusz

Postów: 3
Data rejestracji: 26.04.10

Początkujący użytkownik

Postów: 48
Data rejestracji: 03.09.09
Droga Czarna xD. Bardzo się cieszę, że dołączyłaś do kilku wątków i pozwól, że na przywitanie zadam ci pytanie: CO MASZ NA MYŚLI przez określenie, że "dusze, które nie doznały czyśćca, atakują"? Czy chodzi o dusze potępione czy o jakieś dusze, które się błąkają (i czy są takie)? Będę wdzięczny za uściślenie twojej wypowiedzi i już z góry dziękuję.

Użytkownik

Postów: 74
Data rejestracji: 27.10.09

Administrator

Postów: 27
Data rejestracji: 13.12.08

Użytkownik

Postów: 74
Data rejestracji: 27.10.09

Nowicjusz

Postów: 3
Data rejestracji: 26.04.10

Początkujący użytkownik

Postów: 48
Data rejestracji: 03.09.09

Główny administrator

Postów: 1
Data rejestracji: 16.03.11
Zobacz temat
Początkujący użytkownik

Postów: 26
Data rejestracji: 10.05.10
Czemu szatan wchodzi w człowieka bardzo wierzącego?
Chodzi mi o to, dlaczego ludzie opętani, to przeważnie tacy, którzy chodzili często do kościoła i byli bardzo wierzący?
Na pewno padną tu odpowiedzi: szatan chce być tak samo chwalony i ważny, jak Bóg, chce, by ta osoba odsunęła się od Boga...
Czy wychodzi na to, że mniej wierzący ludzie lub w ogóle niewierzący są bezpieczni od takich ataków?
Chodzi mi o to, dlaczego ludzie opętani, to przeważnie tacy, którzy chodzili często do kościoła i byli bardzo wierzący?
Na pewno padną tu odpowiedzi: szatan chce być tak samo chwalony i ważny, jak Bóg, chce, by ta osoba odsunęła się od Boga...
Czy wychodzi na to, że mniej wierzący ludzie lub w ogóle niewierzący są bezpieczni od takich ataków?
Użytkownik

Postów: 74
Data rejestracji: 27.10.09
Niewierzący są już w posiadaniu szatana, dlaczego ma ich kusić?
Początkujący użytkownik

Postów: 25
Data rejestracji: 29.04.10
Szatan atakuje osoby wierzące, bo te osoby, które powiedzmy nie chodzą do kościoła czy też żyją z kimś "na kocią łapę" i grzeszą bardzo, to on ich już częściowo ma przy sobie. Lepsza jest gruba zdobycz. Bardziej zauważalna.
Początkujący użytkownik

Postów: 25
Data rejestracji: 29.04.10
Dam taki przykład: Jest sobie jakaś tam wojna. Nie liczy się ten, który zabił setki żołnierzy, tylko ten, który zabił osobę ważną, czyli przywódcę 
Mam nadzieję, że zrozumiałe jest to, co chciałam przekazać;P

Mam nadzieję, że zrozumiałe jest to, co chciałam przekazać;P
Początkujący użytkownik

Postów: 26
Data rejestracji: 10.05.10
A wliczając w to zachowanie? Bo raczej ktoś, kto żyje na "kocią łapę" i jest "zły", niewierzący, zachowuje się normalnie. Skoro ma już w sobie szatana, to dlaczego nie zrywa krzyży, ani nie ciska się wygięty z krzykiem na podłogę? Widocznie te złe siły walczą z tą duszą, która często przegrywa, bo jest więcej śmiertelnych przypadków niż tych, które udało się uratować. Dlaczego wtedy Bóg nie pomaga takiej osobie, która była i jest Mu oddana, a w dodatku jest na łożu śmierci? Gdzie jest wtedy Ten, w którego tak było się zapatrzonym?
Początkujący użytkownik

Postów: 25
Data rejestracji: 29.04.10
Teresa_91 napisał/a:
Widocznie te złe siły walczą z tą duszą, która często przegrywa...
Widocznie te złe siły walczą z tą duszą, która często przegrywa...
Nie rozumiem trochę tego, co miałaś na myśli...
A jeśli chodzi o to, dlaczego nie zrywa krzyży, ani nie szaleje i nie wyje... Masz obłudne widzenie postaci szatana. Popełniając najdrobniejsze błędy, czynisz po jego myśli. A sam fakt, że jest dużo przypadków śmiertelnych, to fakt, że społeczeństwo jest bardzo płytkiej wiary. Spotka ich jakieś przeciwieństwo ze strony złych mocy, to ulegają, byle tylko im się nic nie stało i byle nie cierpieli... I bardzo mi się nie podoba to, że stwierdziłaś, że Bo takiej osobie nie pomaga. Pomaga! Tylko że taka osoba musi pokazać, że jej na tej pomocy zależy. Musi pokazać trochę ze swojej strony, dać trochę siebie...
Początkujący użytkownik

Postów: 48
Data rejestracji: 03.09.09
Kwestia pierwsza - nie do końca zrozumiałem, o co chodziło, z tym ZABICIEM DOWÓDCY i jak to ma się do naszego wątku? Byłbym wdzięczny za krótkie wyjaśnienia.
Kwestia druga - droga Tereso, na podstawie jakich źródeł przedstawiasz nam kwestie opętania? Czy mówisz o przypadkach znanych z filmów fabularnych? Jeśli tak, to jakich?
Kwestia druga - droga Tereso, na podstawie jakich źródeł przedstawiasz nam kwestie opętania? Czy mówisz o przypadkach znanych z filmów fabularnych? Jeśli tak, to jakich?
Początkujący użytkownik

Postów: 15
Data rejestracji: 10.05.10
mimaksio napisał/a:
Kwestia pierwsza - nie do końca zrozumiałem, o co chodziło z tym ZABICIEM DOWÓDCY i jak to ma się do naszego wątku? Byłbym wdzięczny za krótkie wyjaśnienia.
Kwestia pierwsza - nie do końca zrozumiałem, o co chodziło z tym ZABICIEM DOWÓDCY i jak to ma się do naszego wątku? Byłbym wdzięczny za krótkie wyjaśnienia.
Ja to zrozumiałam tak: Przywódca - osoba bardzo, bardzo wierząca i kochająca Boga. Żołnierze - osoby wierzące, ale popełniające często (nawet czasem nieświadomie) grzechy. I szatan woli na złą drogę sprowadzić tego przywódcę, niż tych żołnierzy, których już po części udało mu się zdobyć poprzez popełnianie przez nich jakichś tam grzechów.
Początkujący użytkownik

Postów: 25
Data rejestracji: 29.04.10
Ok, postaram się to wyjaśnić.
Opętanie takich osób, którzy grzeszą na prawo i na lewo, nie robią większego problemu szatanowi. Zaś opętanie i zabranie duszy takiej osoby, która jest silna i wierna w przekonaniu miłości do Boga, która twardo stąpa po ziemi - no to już inna bajka. Szatan musi się trochę wysilić i walczyć, aby wygrać (chwała Bogu za to, że bardzo często przegrywa :egyptian). Tych grzeszników porównałam do żołnierzy, których zabicie nie daje wielkiej satysfakcji. A tego osobnika, który jest silny w wierze, porównałam do dowódcy, którego śmierć na jakieś bitwie daje większe zadowolenie. Ten, kto zabije przywódcę, uznawany jest za osobę bardzo waleczną, silną, mężną itp. itd. No więc wg mnie szatan chce poprzez udaną "bitwę" z człowiekiem wierzącym pokazać światu, że jest silniejszy od Boga. Ale człowiek silnej wiary zawsze wygra!!
:egyptianAlleluja i do przodu!:egyptian
Opętanie takich osób, którzy grzeszą na prawo i na lewo, nie robią większego problemu szatanowi. Zaś opętanie i zabranie duszy takiej osoby, która jest silna i wierna w przekonaniu miłości do Boga, która twardo stąpa po ziemi - no to już inna bajka. Szatan musi się trochę wysilić i walczyć, aby wygrać (chwała Bogu za to, że bardzo często przegrywa :egyptian). Tych grzeszników porównałam do żołnierzy, których zabicie nie daje wielkiej satysfakcji. A tego osobnika, który jest silny w wierze, porównałam do dowódcy, którego śmierć na jakieś bitwie daje większe zadowolenie. Ten, kto zabije przywódcę, uznawany jest za osobę bardzo waleczną, silną, mężną itp. itd. No więc wg mnie szatan chce poprzez udaną "bitwę" z człowiekiem wierzącym pokazać światu, że jest silniejszy od Boga. Ale człowiek silnej wiary zawsze wygra!!
:egyptianAlleluja i do przodu!:egyptian
Użytkownik

Postów: 74
Data rejestracji: 27.10.09
Opętanie to szczególne ujawnienie działania szatana. Na zbliżenie szatana do człowieka musi zezwolić człowiek. Szatan, ojciec kłamstwa, wykorzystuje każdy sposób, by człowieka oderwać od Boga.
Dwa przykłady kuszenia szatana w Biblii, to kuszenie Adama i Ewy i kuszenie Pana Jezusa po 40 dniach postu. Szatan, zbuntowany anioł, który powiedział: "Nie będę służył" - pragnie pozbawić człowieka tego, co on sam stracił, choć on wybrał to aktem wolnej woli przez pychę.
Opętanie człowieka następuje przez grzech i nieświadome wchodzenie w obszary okultyzmu. Ale na opętanie musi przyzwolić Bóg, gdyż szatan został związany i pokonany przez zbawczą mękę Jezusa Chrystusa.
Dziś zagrożeń, które mogą doprowadzić do opętania, jest wiele: literatura satanistyczna, spirytyzm, homeopatia itd.
Człowiek toczy walkę ze złem całe życie. Ale decydujący jest moment śmierci, w którym szatan próbuje ostatecznie oderwać człowieka od Boga. Dlatego tak często modlimy się: "Święta Maryjo, Matko Boża, módl się za nami grzesznymi teraz i w godzinę śmierci naszej". I wierzymy, że człowiek, który szczerze kocha Boga i Matkę Bożą, ma w nich wsparcie i obronę w godzinie śmierci.
Człowiek grzeszny nie ma w sobie łaski Bożej. Choć nie jest opętany, to odwraca się prze swoje grzechy od miłości Bożej, jak szatan. I wtedy w nim powstaje bunt: "Nie będę służył". A przecież żyjemy dla Pana i umieramy dla Niego.
Dwa przykłady kuszenia szatana w Biblii, to kuszenie Adama i Ewy i kuszenie Pana Jezusa po 40 dniach postu. Szatan, zbuntowany anioł, który powiedział: "Nie będę służył" - pragnie pozbawić człowieka tego, co on sam stracił, choć on wybrał to aktem wolnej woli przez pychę.
Opętanie człowieka następuje przez grzech i nieświadome wchodzenie w obszary okultyzmu. Ale na opętanie musi przyzwolić Bóg, gdyż szatan został związany i pokonany przez zbawczą mękę Jezusa Chrystusa.
Dziś zagrożeń, które mogą doprowadzić do opętania, jest wiele: literatura satanistyczna, spirytyzm, homeopatia itd.
Człowiek toczy walkę ze złem całe życie. Ale decydujący jest moment śmierci, w którym szatan próbuje ostatecznie oderwać człowieka od Boga. Dlatego tak często modlimy się: "Święta Maryjo, Matko Boża, módl się za nami grzesznymi teraz i w godzinę śmierci naszej". I wierzymy, że człowiek, który szczerze kocha Boga i Matkę Bożą, ma w nich wsparcie i obronę w godzinie śmierci.
Człowiek grzeszny nie ma w sobie łaski Bożej. Choć nie jest opętany, to odwraca się prze swoje grzechy od miłości Bożej, jak szatan. I wtedy w nim powstaje bunt: "Nie będę służył". A przecież żyjemy dla Pana i umieramy dla Niego.
Początkujący użytkownik

Postów: 26
Data rejestracji: 10.05.10
Kwestia druga - droga Tereso, na podstawie jakich źródeł przedstawiasz nam kwestie opętania? Czy mówisz o przypadkach znanych z filmów fabularnych? Jeśli tak, to jakich?
Np Anneliese Michel - na jej podstawie powstał nawet film.
A jeżeli chodzi o to, że Bóg każe opętać człowieka szatanowi, to rozumiem to tak, że chce sprawdzić człowieka, czy będzie Mu sługą nawet w cierpieniu, czy nie odwróci się od Niego mimo niepowodzeń.
Tak samo Bóg sprawdzał Hioba.
Początkujący użytkownik

Postów: 48
Data rejestracji: 03.09.09
Teresa_91 napisał/a:
jest więcej śmiertelnych przypadków niż tych, które udało się uratować.
jest więcej śmiertelnych przypadków niż tych, które udało się uratować.
Pytałem o źródło tych informacji, czy były to filmy czy może źródła naukowe? Ponieważ zastanawia mnie powyższy fragment twojej wypowiedzi. NA JAKIEJ PODSTAWIE stwierdzasz, że w przypadku opętań jest więcej przypadków śmiertelnych? O ile wiem, film o Annelise Michel (Emily Rose) mówi o jednej dziewczynie, która w takim kontekście straciła życie. Stąd rodzi się pytanie, skąd ta statystyka, że WIĘKSZOŚĆ korzystających z posługi egzorcysty traci życie, nie udaje się ich uratować (w sensie ziemskim życia ludzkiego)? Będę wdzięczny za wskazanie źródła tej informacji?
Nowicjusz

Postów: 3
Data rejestracji: 26.04.10
Moim zdaniem, to najczęściej wierzące osoby nie atakuje tyle szatan, co dusze, które nie doznały czyśćca. Myślę, że przez osoby wierzące mają większą szansę otrzymać dojście do Boga.
Początkujący użytkownik

Postów: 48
Data rejestracji: 03.09.09
Czarna xD napisał/a:
wierzące osoby nie atakuje tyle szatan, co dusze, które nie doznały czyśćca.
wierzące osoby nie atakuje tyle szatan, co dusze, które nie doznały czyśćca.
Droga Czarna xD. Bardzo się cieszę, że dołączyłaś do kilku wątków i pozwól, że na przywitanie zadam ci pytanie: CO MASZ NA MYŚLI przez określenie, że "dusze, które nie doznały czyśćca, atakują"? Czy chodzi o dusze potępione czy o jakieś dusze, które się błąkają (i czy są takie)? Będę wdzięczny za uściślenie twojej wypowiedzi i już z góry dziękuję.
Użytkownik

Postów: 74
Data rejestracji: 27.10.09
Po śmierci następuje sąd i dusza idzie do nieba lub do piekła. Dusze zbawionych, które wymagają oczyszczenia, idą do czyśćca. Za dusze w czyśćcu powinniśmy się modlić, gdyż one same już pomóc sobie nie mogą, ale odwdzięczają się nam za każdą modlitwę.
Dusze błądzące - takich dusz niema. Wszystkie zjawiska, które mogą świadczyć o ich istnieniu, to podszywanie się szatana, który jest ojcem kłamstwa i wielokrotnie zwodzi tych, którzy posuwają się za daleko w swych dociekaniach, posługując się spirytyzmem i parapsychologią.
Opętanie, na które przyzwala Bóg, jest wynikiem grzechu, który popełnia człowiek, nadużywając swej wolności, przekraczając granice, które wyznaczył Bóg, na przykład biblijne przeprowadzanie przez ogień. Opętanie staje się coraz częstsze dlatego, że człowiek zatracił w swym sumieniu poczucie grzechu.
Dusze błądzące - takich dusz niema. Wszystkie zjawiska, które mogą świadczyć o ich istnieniu, to podszywanie się szatana, który jest ojcem kłamstwa i wielokrotnie zwodzi tych, którzy posuwają się za daleko w swych dociekaniach, posługując się spirytyzmem i parapsychologią.
Opętanie, na które przyzwala Bóg, jest wynikiem grzechu, który popełnia człowiek, nadużywając swej wolności, przekraczając granice, które wyznaczył Bóg, na przykład biblijne przeprowadzanie przez ogień. Opętanie staje się coraz częstsze dlatego, że człowiek zatracił w swym sumieniu poczucie grzechu.
Administrator

Postów: 27
Data rejestracji: 13.12.08
Przepraszam, ale ten temat, dyskusja niewiele ma wspólnego w tym momencie z Maryją. :hmmm Chyba że spojrzeć na to, jaka jest Jej rola w walce z szatanem. Znów widzę, że zaczyna się tu ponuro. Szatan jest z góry przegrany, tylko trzeba w to wierzyć i wierzyć bardziej Bogu niż szatanowi kłamcy
Użytkownik

Postów: 74
Data rejestracji: 27.10.09
Maryja jest kluczowa w obronie przed szatanem. To przecież Ona zgniotła głowę węża. Maryja strzeże nas przed popełnianiem błędów, Ona niszczy wszystkie herezje. To Jej najbardziej boi się szatan.
Maryja wyrywa nas z pęt szatańskich. Jak to robi? Wzywa do nawrócenia, pokuty i modlitwy, szczególnie do odmawiania różańca. Oczywiście, że szatan opuszcza człowieka mocą Chrystusa, ale żeby nie powrócił, to leczy człowieka Maryja.
Maryja wyrywa nas z pęt szatańskich. Jak to robi? Wzywa do nawrócenia, pokuty i modlitwy, szczególnie do odmawiania różańca. Oczywiście, że szatan opuszcza człowieka mocą Chrystusa, ale żeby nie powrócił, to leczy człowieka Maryja.
Nowicjusz

Postów: 3
Data rejestracji: 26.04.10
Mimaksio, miałam na myśli właśnie te dusze potępione. Po prostu może źle zrozumiałeś albo ja nie tak ułożyłam słowa. Te opętania spowodowanie są tym, że coraz więcej osób zatraca się w grzechu, możliwe że i całkiem nieświadomie...
Początkujący użytkownik

Postów: 48
Data rejestracji: 03.09.09
Zgodnie z naszą wiarą, zgodnie z teologią - jak to już ktoś wspomniał powyżej - dusze ludzkie nie mogą się błąkać, i nawet jeśli to one są przez nas "rozpoznawane", to albo dzięki Bożemu przyzwoleniu na kontakt z nami (w świetle prawdy o świętych obcowaniu), albo jest to oszustwo złego ducha, ojca kłamstwa.
Główny administrator

Postów: 1
Data rejestracji: 16.03.11
Przypominam, że to jest forum Maryjne, więc albo poruszymy tu wątek eschatologiczny w kontekście roli Maryi, albo będę musiał zamknąć dyskusję... Na temat opętań, eschatologii i okultyzmu można bardzo dużo znaleźć w internecie. Nie widzę potrzeby powielać tutaj tego tematu. Natomiast bardzo byłoby wskazane ukazanie znaczenia Maryi czy w ogóle pobożności maryjnej w kontekście eschatologii i okultyzmu.

