
Główny administrator

Postów: 1
Data rejestracji: 16.03.11

Administrator

Postów: 27
Data rejestracji: 13.12.08

Początkujący użytkownik

Postów: 10
Data rejestracji: 27.01.12
Zobacz temat
Główny administrator

Postów: 1
Data rejestracji: 16.03.11
W kontekście wydarzeń, które ostatnio się toczą wokół Ruchu Rodzin Nazaretańskich (RRN), warto podjąć dyskusję nt. tzw. "charyzmatu maryjnego". Sprawa ta wywołała kryzys w łonie RRN. Dlatego zdecydowałem się go tu poruszyć.
Według założyciela RRN - ks. Tadeusza Dajczera ów nadzwyczajny charyzmat maryjny miał polegać na szczególnym działaniu Matki Bożej w jednym z członków Ruchu, co przez niektóre osoby mogło być przyjmowane, jakoby był on jakby "wcieleniem" Matki Bożej.
Komisja powołana przez metropolitę warszawskiego abp. Kazimierza Nycza stwierdziła, iż tak pojmowany "charyzmat maryjny" jest nieprawdziwy.
Według założyciela RRN - ks. Tadeusza Dajczera ów nadzwyczajny charyzmat maryjny miał polegać na szczególnym działaniu Matki Bożej w jednym z członków Ruchu, co przez niektóre osoby mogło być przyjmowane, jakoby był on jakby "wcieleniem" Matki Bożej.
Komisja powołana przez metropolitę warszawskiego abp. Kazimierza Nycza stwierdziła, iż tak pojmowany "charyzmat maryjny" jest nieprawdziwy.
Administrator

Postów: 27
Data rejestracji: 13.12.08
To przykra sytuacja szczególnie dla członków i potrzeba modlitwy za nich, bo oni też należą do tych dzieci Maryi z którymi "odszedł rozpocząć walkę" (por.Ap.12,17) apokaliptyczny smok. Często nie zdajemy sobie sprawy że ci którzy szczególnie czczą Maryję też są celem wielkiej nienawiści złego. Najważniejsze Jej zaufać i pamiętać, że i tak zwycięstwo należy do Jej Syna Jezusa. Co do nadużycia charyzmatu to chyba często tak jest w ruchach, że ktoś obdarzony nimi zaczyna przypisywać je sobie bez zwrócenia Bogu tego co Jego. Po prostu brak pokory. Każdy dar jest od Boga, a my jesteśmy tylko "nieużytecznymi sługami". Im większy dar, bardziej objawiający się na zewnątrz, tym większe powinno być nasze drżenie, pokora o zwracanie uwagi na to, że to nie my ale Bóg jest sprawcą. Często też ludzie tworzą sami sobie takiego idola, lidera i go wywyższają, schlebiają chcą by on nad nimi miał władzę i to jest wielka pułapka. "Wszyscy zaś wobec siebie wzajemnie przyobleczcie się w pokorę, Bóg bowiem pysznym się sprzeciwia a pokornym łaskę daje" (1P 5,5)
Początkujący użytkownik

Postów: 10
Data rejestracji: 27.01.12
Rzeczywiście potrzebna jest nam prawdziwa pokora.
Byleby pod hasłem pokory , nie zakopać odwagi w głoszeniu Dobrej Nowiny .
Byleby pod hasłem pokory , nie zakopać odwagi w głoszeniu Dobrej Nowiny .
