
Administrator

Postów: 31
Data rejestracji: 07.07.09

Administrator

Postów: 22
Data rejestracji: 23.02.09

Początkujący użytkownik

Postów: 10
Data rejestracji: 08.06.09

Administrator

Postów: 22
Data rejestracji: 23.02.09

Nowicjusz

Postów: 2
Data rejestracji: 30.07.09

Administrator

Postów: 11
Data rejestracji: 13.02.09

Początkujący użytkownik

Postów: 11
Data rejestracji: 19.01.09

Nowicjusz

Postów: 7
Data rejestracji: 04.03.09

Nowicjusz

Postów: 2
Data rejestracji: 20.08.09

Początkujący użytkownik

Postów: 48
Data rejestracji: 03.09.09

Administrator

Postów: 31
Data rejestracji: 07.07.09

Początkujący użytkownik

Postów: 48
Data rejestracji: 03.09.09

Administrator

Postów: 27
Data rejestracji: 13.12.08

Początkujący użytkownik

Postów: 32
Data rejestracji: 18.04.10
Zobacz temat
Administrator

Postów: 31
Data rejestracji: 07.07.09
Spotkałem się z ciekawym uzasadnieniem trzech form pobożności maryjnej: Szkaplerza, Cudownego Medalika i różańca.
Rafał Porzeziński napisał:
Rynsztunek maryjnych szaleÅ„ców skÅ‚ada siÄ™ z kompletnego uzbrojenia. Miecz SÅ‚owa Bożego to różaniec (nawet podobny z krzyżem w formie rÄ™kojeÅ›ci), tarcza to medalik, który rozpropagowaÅ‚a Å›w. Katarzyna Labouré po objawieniu w Paryżu w 1830 r... Jest jeszcze trzecia ochrona, która dziaÅ‚a jak zbroja - szkaplerz...
Szkaplerz, cudowny medalik, różaniec - trzy sakramentalia Kościoła Świętego, dodajmy trzy jedyne sakramentalia z aprobatą liturgiczną Kościoła. Zbroja, tarcza i miecz dane nam przez Matkę. Czy nie jest godne namysłu, że każde z tych sakramentaliów wiąże się z nabożeństwem do Najświętszej Maryi Panny?
Rafał Porzeziński napisał:
Rynsztunek maryjnych szaleÅ„ców skÅ‚ada siÄ™ z kompletnego uzbrojenia. Miecz SÅ‚owa Bożego to różaniec (nawet podobny z krzyżem w formie rÄ™kojeÅ›ci), tarcza to medalik, który rozpropagowaÅ‚a Å›w. Katarzyna Labouré po objawieniu w Paryżu w 1830 r... Jest jeszcze trzecia ochrona, która dziaÅ‚a jak zbroja - szkaplerz...
Szkaplerz, cudowny medalik, różaniec - trzy sakramentalia Kościoła Świętego, dodajmy trzy jedyne sakramentalia z aprobatą liturgiczną Kościoła. Zbroja, tarcza i miecz dane nam przez Matkę. Czy nie jest godne namysłu, że każde z tych sakramentaliów wiąże się z nabożeństwem do Najświętszej Maryi Panny?
Administrator

Postów: 22
Data rejestracji: 23.02.09
Bardzo ciekawe ujęcie, takie rycerskie
Mnie zawsze "zbroja Boża" kojarzyła się z fragmentem listu do Efezjan:
I wiecie co, zupełnie łatwo mi wyobrazić sobie Maryję w takiej zbroi
Ona daje nam przykład, jak ten Boży rynsztunek wykorzystać, a nawet więcej niż tylko przykład, bo dzięki wymienionym przez Piotra sakramentaliom pomaga się w tym doskonalić. Różaniec - rozważanie Słowa Bożego i modlitwa. Cudowny Medalik - apostolstwo (rycerskie skojarzenie z jego propagowaniem, które zalecał św. Maksymilian), a także widoczny znak naszej wiary... Niestety nie mam doświadczenia ze Szkaplerzem, kojarzy mi się jednak z zawierzeniem Bogu przez Maryję (co raczej nie wyczerpuje tematu).
Niepokalana Mama wyprasza nam umocnienie w wierze, trwaniu przy prawdzie i sprawiedliwości; troszczy się o nasze zbawienie i tą troską nas "zaraża"...
Mnie zawsze "zbroja Boża" kojarzyła się z fragmentem listu do Efezjan:
"Dlatego weźcie na siebie pełną zbroję Bożą, abyście w dzień zły zdołali się przeciwstawić i ostać, zwalczywszy wszystko. Stańcie więc [do walki] przepasawszy biodra wasze prawdą i oblókłszy pancerz, którym jest sprawiedliwość, a obuwszy nogi w gotowość [głoszenia] dobrej nowiny o pokoju. W każdym położeniu bierzcie wiarę jako tarczę, dzięki której zdołacie zgasić wszystkie rozżarzone pociski Złego. Weźcie też hełm zbawienia i miecz Ducha, to jest słowo Boże - wśród wszelakiej modlitwy i błagania. Przy każdej sposobności módlcie się w Duchu!
I wiecie co, zupełnie łatwo mi wyobrazić sobie Maryję w takiej zbroi
Ona daje nam przykład, jak ten Boży rynsztunek wykorzystać, a nawet więcej niż tylko przykład, bo dzięki wymienionym przez Piotra sakramentaliom pomaga się w tym doskonalić. Różaniec - rozważanie Słowa Bożego i modlitwa. Cudowny Medalik - apostolstwo (rycerskie skojarzenie z jego propagowaniem, które zalecał św. Maksymilian), a także widoczny znak naszej wiary... Niestety nie mam doświadczenia ze Szkaplerzem, kojarzy mi się jednak z zawierzeniem Bogu przez Maryję (co raczej nie wyczerpuje tematu).
Niepokalana Mama wyprasza nam umocnienie w wierze, trwaniu przy prawdzie i sprawiedliwości; troszczy się o nasze zbawienie i tą troską nas "zaraża"...
"De profundis clamavi ad te, Domine" (Psalmus 130, 1)
Początkujący użytkownik

Postów: 10
Data rejestracji: 08.06.09
Zbliża się wspomnienie NAJŚWIĘTSZEJ MARYI PANNY Z GÓRY KARMEL (16 lipca)
dla zachęty do przyjęcia szkaplerza karmelitańskiego:
św. Teresa od Jezusa (1515 - 1582)
"Trzymajmy się Reguły Najświętszej Maryi Panny z Góry Karmel. (...) - zachęca inne siostry - Niechaj Pan raczy sprawić, aby wszystko to było na cześć i chwałę Jego i Najświętszej Panny Maryi, której szkaplerz nosimy" Księga życia
bł. Elżbieta od Trójcy Świętej (1880 - 1906)
Szkaplerz jest szatą Maryi. Osoba, która go nosi i która - rozumie się - czyni wszelkie możliwe wysiłki, aby się zbawić, nie może wpaść do piekła. Zatem zawsze będę nosić szkaplerz.
św. Józef Sebastian Pelczar (1842 - 1924)
"Dworzanie noszą na sukniach wyszyte herby i godła swej królowej, a nawet ubranie jej koloru. Podobnie dworzanie Maryi noszą szkaplerz, jakby herb Maryi, na znak, że całe życie poświęcają Jej służbie, że pragną wszędzie bronić Jej honoru i zawsze wstępować w Jej ślady. Ten rodzaj czci, jeżeli z nim łączy się pobożne życie, jest bardzo miły Maryi, a dla nas bardzo korzystny. Szkaplerz bowiem jest z jednej strony godłem, po którym Najświętsza Panna poznaje swoje sługi, z drugiej jest jakby suknią, którą Ona ochrania swe dzieci od mrozu świata i jakby tarczą, w którą je uzbraja do walki."
Å›w. Josemaría Escrivá (1902 - 1975)
"Noś na piersi święty szkaplerz Karmelu. Spośród dewocjonaliów maryjnych - a jest ich wiele i są bardzo piękne - niewiele ma tak zakorzenioną tradycję wśród wiernych i tyle błogosławieństw papieskich. A ponadto, jak bardzo matczyny jest ten przywilej sobotni!"
Åšw. Maksymilian Maria Kolbe (1894 - 1941)
Szkaplerz, różaniec i Medalik Cudowny: oto trzy rzeczy, które sama Niepokalana raczyła podać na ratunek ludzkości.
Sługa Boży Jan Paweł II (1920-2005)
Misja karmelitańska [Maryi], która bierze początek na Górze Karmel, w Ziemi Świętej, jest związana z szatą. Ta szata nazywa się świętym Szkaplerzem... To piękne, że gorliwa matka troszczy się również o odzienie... Oto Dziewica Karmelu, Matka Świętego Szkaplerza mówi nam o swej macierzyńskiej trosce, o swym zatroskaniu o nasze przyodzianie. Przyodzianiu w sensie duchowym, przyodzianiu łaską Boga i wspomaganiu nas w noszeniu tej szaty zawsze białej... (15 stycznia 1989 roku).
Znak szkaplerza przywołuje zatem dwie prawdy: jedna z nich mówi o ustawicznej opiece Najświętszej Maryi Panny, i to nie tylko na drodze życia, ale także w chwili przejścia ku pełni wiecznej chwały; druga to świadomość, że nabożeństwo do Niej nie może ograniczać się tylko do modlitw i hołdów składanych przy określonych okazjach, ale powinna stanowić "habit", czyli nadawać stały kierunek chrześcijańskiemu postępowaniu, opartemu na modlitwie i życiu wewnętrznym poprzez częste przystępowanie do sakramentów i konkretne uczynki miłosierne, co do ciała i co do duszy.
Polecam stronÄ™:
http://szkaplerz.pl/
dla zachęty do przyjęcia szkaplerza karmelitańskiego:
św. Teresa od Jezusa (1515 - 1582)
"Trzymajmy się Reguły Najświętszej Maryi Panny z Góry Karmel. (...) - zachęca inne siostry - Niechaj Pan raczy sprawić, aby wszystko to było na cześć i chwałę Jego i Najświętszej Panny Maryi, której szkaplerz nosimy" Księga życia
bł. Elżbieta od Trójcy Świętej (1880 - 1906)
Szkaplerz jest szatą Maryi. Osoba, która go nosi i która - rozumie się - czyni wszelkie możliwe wysiłki, aby się zbawić, nie może wpaść do piekła. Zatem zawsze będę nosić szkaplerz.
św. Józef Sebastian Pelczar (1842 - 1924)
"Dworzanie noszą na sukniach wyszyte herby i godła swej królowej, a nawet ubranie jej koloru. Podobnie dworzanie Maryi noszą szkaplerz, jakby herb Maryi, na znak, że całe życie poświęcają Jej służbie, że pragną wszędzie bronić Jej honoru i zawsze wstępować w Jej ślady. Ten rodzaj czci, jeżeli z nim łączy się pobożne życie, jest bardzo miły Maryi, a dla nas bardzo korzystny. Szkaplerz bowiem jest z jednej strony godłem, po którym Najświętsza Panna poznaje swoje sługi, z drugiej jest jakby suknią, którą Ona ochrania swe dzieci od mrozu świata i jakby tarczą, w którą je uzbraja do walki."
Å›w. Josemaría Escrivá (1902 - 1975)
"Noś na piersi święty szkaplerz Karmelu. Spośród dewocjonaliów maryjnych - a jest ich wiele i są bardzo piękne - niewiele ma tak zakorzenioną tradycję wśród wiernych i tyle błogosławieństw papieskich. A ponadto, jak bardzo matczyny jest ten przywilej sobotni!"
Åšw. Maksymilian Maria Kolbe (1894 - 1941)
Szkaplerz, różaniec i Medalik Cudowny: oto trzy rzeczy, które sama Niepokalana raczyła podać na ratunek ludzkości.
Sługa Boży Jan Paweł II (1920-2005)
Misja karmelitańska [Maryi], która bierze początek na Górze Karmel, w Ziemi Świętej, jest związana z szatą. Ta szata nazywa się świętym Szkaplerzem... To piękne, że gorliwa matka troszczy się również o odzienie... Oto Dziewica Karmelu, Matka Świętego Szkaplerza mówi nam o swej macierzyńskiej trosce, o swym zatroskaniu o nasze przyodzianie. Przyodzianiu w sensie duchowym, przyodzianiu łaską Boga i wspomaganiu nas w noszeniu tej szaty zawsze białej... (15 stycznia 1989 roku).
Znak szkaplerza przywołuje zatem dwie prawdy: jedna z nich mówi o ustawicznej opiece Najświętszej Maryi Panny, i to nie tylko na drodze życia, ale także w chwili przejścia ku pełni wiecznej chwały; druga to świadomość, że nabożeństwo do Niej nie może ograniczać się tylko do modlitw i hołdów składanych przy określonych okazjach, ale powinna stanowić "habit", czyli nadawać stały kierunek chrześcijańskiemu postępowaniu, opartemu na modlitwie i życiu wewnętrznym poprzez częste przystępowanie do sakramentów i konkretne uczynki miłosierne, co do ciała i co do duszy.
Polecam stronÄ™:
http://szkaplerz.pl/
Administrator

Postów: 22
Data rejestracji: 23.02.09
Moria, niezawodnie sypiesz mądrymi cytatami jak z rękawa
dziękować 
A czy, (mam nadzieję, że to nie zbyt osobiste pytanie), możesz się podzielić jakimiś osobistymi refleksjami na temat Szkaplerza? Bo tak sobie pomyślałam, że skoro do niego zachęcasz, pewnie doświadczasz w ten sposób Bożego działania?
I dzięki w ogóle za ten wątek, Piotrze! Postanowiłam skompletować mój rynsztunek i wczoraj przyjęłam szkaplerz. O. karmelita, który mi go nakładał powiedział, że "wizerunek Pana Jezusa nosimy zawsze z przodu - bo to Jego mamy głosić, a Maryja jest z na plecach, bo Ona nas wspiera...no, "robi nam plecy"
"
dziękować 
A czy, (mam nadzieję, że to nie zbyt osobiste pytanie), możesz się podzielić jakimiś osobistymi refleksjami na temat Szkaplerza? Bo tak sobie pomyślałam, że skoro do niego zachęcasz, pewnie doświadczasz w ten sposób Bożego działania?

I dzięki w ogóle za ten wątek, Piotrze! Postanowiłam skompletować mój rynsztunek i wczoraj przyjęłam szkaplerz. O. karmelita, który mi go nakładał powiedział, że "wizerunek Pana Jezusa nosimy zawsze z przodu - bo to Jego mamy głosić, a Maryja jest z na plecach, bo Ona nas wspiera...no, "robi nam plecy"
" "De profundis clamavi ad te, Domine" (Psalmus 130, 1)
Dodany dnia 08-08-2009 16:03
Nowicjusz

Postów: 2
Data rejestracji: 30.07.09
Ja też noszę od dwóch lat Cudowny Medalik. Otrzymałam za jego pośrednictwem wielu łask.Na swoim blogu pisałam także o nim.
Pozdrawiam bardzo serdecznie blue-angel
Pozdrawiam bardzo serdecznie blue-angel
Administrator

Postów: 11
Data rejestracji: 13.02.09
Kogo szatan chce zaatakować pokusami tego pozbawia Cudownego medalika, szkaplerza no i różańca a potem to już z górki, łatwiej oddalić człowieka od sakramentów, Kościoła, przykazań...
Maryja dała nam 3 podarki, więc nie odkładajmy ich do szafy jak marni gospodarze i bezużyteczni słudzy, ale zróbmy z nich pożytek i używajmy ich w codziennym życiu.
shaw
Maryja dała nam 3 podarki, więc nie odkładajmy ich do szafy jak marni gospodarze i bezużyteczni słudzy, ale zróbmy z nich pożytek i używajmy ich w codziennym życiu.
shaw Początkujący użytkownik

Postów: 11
Data rejestracji: 19.01.09
Ja noszę Cudowny Medalik, ale nie doświadczam jakiś specjalnych łask. Przynajmniej ich nie dostrzegam. Nie wiem czy "jakościowo" jest to lepsze sakramentalium niz np. medalik św. Benedykta...
Wiem jedno do Ojca w Duchu Świętym tylko przez Chrystusa a do Chrystusa tylko przez Niepokalane Serce Maryi, tym podyktowany był mój wybór duchowości i tego "rycerskiego elemantu uzbrojenia"
Wiem jedno do Ojca w Duchu Świętym tylko przez Chrystusa a do Chrystusa tylko przez Niepokalane Serce Maryi, tym podyktowany był mój wybór duchowości i tego "rycerskiego elemantu uzbrojenia"
Jacek Bartłomiej Paweł MI
Regna nobis Christe!
Regna nobis Christe!
Nowicjusz

Postów: 7
Data rejestracji: 04.03.09
Najbardziej chyba znany szkaplerz to szkpalerz karmelitański, a słyszeliście kiedyś o szkaplerzu Niepokalanego Poczęcia NMP tzw. szkaplerzu niebieskim? Wziął swój początek od sł.B. Urszuli Benincasa, której objawiła się Maryja odziana w białą szatę, na którą była narzucona druga szata koloru niebieskiego. Ten rodzaj szkaplerza jest związany z zakonem teatynów, a w Polsce upoważnienie do jego błogosłwieństwa i nakałdania mają równięz księża marianie (ich załozyciel bł. Stanisław był propagatorem tego szkaplerza). Więcej infromacji mozna znaleźć tutaj:
http://www.marianie.pl/index.php?page=pages§ion=26
http://www.marianie.pl/index.php?page=pages§ion=26
De Maria numquam satis!
Nowicjusz

Postów: 2
Data rejestracji: 20.08.09
Skoro o szkaplerzach nowa to jest też czarny Szkaplerz Męki Pańskiej, związany ze zgromadzeniem oo. Pasjonistów. Nie jest on tak Maryjny jak szkaplerz karmelitański czy Niepokalanego Poczęcia i skupia się chyba bardziej na Męce Naszego Pana. Tutaj jest trochę więcej napisane: http://www.passio.opoka.org.pl/html/onas.html
"By zrozumieć różaniec trzeba wejść w dynamikę psychologiczną właściwą miłości"
Jan Paweł II, Rosarium Virginis Mariae
Jan Paweł II, Rosarium Virginis Mariae
Początkujący użytkownik

Postów: 48
Data rejestracji: 03.09.09
pozwalam sobie dodać jeszcze adres serwisu, który prowadzę, ten jest o CUDOWNYM MEDALIKU, ostatnio na naszej stronie kilka nowości, Cudownym Medalikiem zainteresowałem się podczas pobytu przed laty w Niepokalanowie, gdy odwiedzałem wujka zakonnika, i tak jakoś to zainteresowanie mi zostało, ze aż powstała z tego strona internetowa, strona ma już ponad 6 lat i chyba wciąż ktoś na nią zagląda, świadczą o tym maile - a to znak, że ludzie są wciąż zainteresowani Cudownym Medalikiem
www.cudownymedalik.maryjni.pl
www.cudownymedalik.maryjni.pl
Administrator

Postów: 31
Data rejestracji: 07.07.09
mimaksio, cieszę się, że udało się przenieść serwis o Cudownym Medaliku pod nowy adres http://cudownymed...maryjni.pl - witaj w "Rodzinie" :thy
Początkujący użytkownik

Postów: 48
Data rejestracji: 03.09.09
powiem wam pół żartem pół serio, że kiedyś pewien znajomy ksiądz, znając moje ogromne zainteresowanie Cudownym Medalikiem (zawsze się dziwił, że można grubą książkę napisać o tak małym niepozornym przedmiocie), zaproponował mi - oczywiście z wyraźną miną żartu na twarzy - napisanie jakiejś książki o prowokacyjnym tytule: O WYŻSZOŚCI CUDOWNEGO MEDALIKA NAD SZKAPLERZEM KARMELITAŃSKIM. Oczywiście nie podjąłbym się opisania tematu tak sformułowanego, chociaż głębiej się nad tym zastanawiając - od strony czysto zewnętrznej, ludzkiej - znalazłbym kilka argumentów za tym, że Cudowny Medalik jest bardziej przystępny dla wierzących, niż Szkaplerz Karmelitański. Nie wiem, co wy o tym myślicie, ale rozważając różne ZEWNETRZNE - nie duchowe - aspekty Cud. Medalika i Szkaplerza, że chyba medalik ma w sobie coś więcej niż szkaplerz...
Jak uważacie? Chociażby kwestia licznych zobowiązań związanych ze szkaplerzem, które na pewno są wartościowe, ale korzystanie z owoców duchowych Cudownego Medalika nie jest tak ostro obwarowane wymaganiami... Co myślicie?
Jak uważacie? Chociażby kwestia licznych zobowiązań związanych ze szkaplerzem, które na pewno są wartościowe, ale korzystanie z owoców duchowych Cudownego Medalika nie jest tak ostro obwarowane wymaganiami... Co myślicie?
Administrator

Postów: 27
Data rejestracji: 13.12.08
Noszę oba, ale w formie medalika. Chociaż uczuciowo jestem związana bardziej z cudownym medalikiem. Może dlatego, że większość doświadczeń i apostolstwa w moim życiu wiąże się z tym prostym znakiem. Był w moim życiu taki czas, że przyjęłam szkaplerz, jednak to było już po przyjęciu cudownego medalika. Myślałam, że przyjęcie szkaplerza pomoże mi jeszcze w inny sposób poznać Maryję. Jednak ostatecznie bardziej obstaję za apostolstwem Cudownego medalika za przykładem św. Maksymiliana. To wielka przygoda z Maryją, Ona chyba używa wszystkich sposobów by nas przyciągnąć do siebie, a przez to do Chrystusa.
Początkujący użytkownik

Postów: 32
Data rejestracji: 18.04.10
nosiłem szkaplerz który matka mi kupiła
ale dopiero jak został nałożony przez kapłana to poczułem jak
bym ubrał zbroje przeciw grzechu i wtedy narodziłem się na nowo
zacząłem się modlić i oddałem życie i wole Maryi
ale dopiero jak został nałożony przez kapłana to poczułem jak
bym ubrał zbroje przeciw grzechu i wtedy narodziłem się na nowo
zacząłem się modlić i oddałem życie i wole Maryi

