
Nowicjusz

Postów: 6
Data rejestracji: 01.03.09

Użytkownik

Postów: 74
Data rejestracji: 27.10.09

Administrator

Postów: 27
Data rejestracji: 13.12.08

Początkujący użytkownik

Postów: 10
Data rejestracji: 27.01.12
Amen , czyńmy dobro póki czas !
Zobacz temat
Nowicjusz

Postów: 6
Data rejestracji: 01.03.09
Wybrany na drugą kadencję Przewodniczący Konferencji Episkopatu Polski - abp. Józef Michalik w wywiadzie udzielonym "Gościowi Niedzielnemu" stwierdził, że maryjność polskiego Kościoła jest iskrą, którą trzeba wykorzystać.
Cytuję fragment wywiadu.
Ks. Gancarczyk: Jak za pięć lat będzie wyglądał Kościół w Polsce?
Abp. Michalik: Jestem pełen nadziei, że będzie to Kościół żywy, Kościół, który Pan Bóg prowadzi, któremu Duch Święty nie odmówi pomocy. Będzie to Kościół maryjny, i tu, jeśli zachowamy tę iskrę, jest wielkie poczucie bezpieczeństwa.
Ks. Gancarczyk: Ale czy my jeszcze mamy tę iskrę?
Abp. Michalik: Mamy. Kto nie wie o Matce Bożej, kto się do Niej nie modli, kto nie próbuje szukać Jej pomocy? Myślę, że to jest wielka perspektywa i twórcza nadzieja. Jest też wiele inicjatyw ludzkich. Są odejścia, ale są też przyjścia. Są drogi pogłębiania wiary. Przecież są dziesiątki domów rekolekcyjnych w diecezjach, są stowarzyszenia, ruchy, jest niedzielna Msza święta...
-------------
To budujące słowa Księdza Arcybiskupa.
Kardynał Hlond mówił: zwycięstwo gdy przyjdzie, przyjedzie przez Maryję.
Cytuję fragment wywiadu.
Ks. Gancarczyk: Jak za pięć lat będzie wyglądał Kościół w Polsce?
Abp. Michalik: Jestem pełen nadziei, że będzie to Kościół żywy, Kościół, który Pan Bóg prowadzi, któremu Duch Święty nie odmówi pomocy. Będzie to Kościół maryjny, i tu, jeśli zachowamy tę iskrę, jest wielkie poczucie bezpieczeństwa.
Ks. Gancarczyk: Ale czy my jeszcze mamy tę iskrę?
Abp. Michalik: Mamy. Kto nie wie o Matce Bożej, kto się do Niej nie modli, kto nie próbuje szukać Jej pomocy? Myślę, że to jest wielka perspektywa i twórcza nadzieja. Jest też wiele inicjatyw ludzkich. Są odejścia, ale są też przyjścia. Są drogi pogłębiania wiary. Przecież są dziesiątki domów rekolekcyjnych w diecezjach, są stowarzyszenia, ruchy, jest niedzielna Msza święta...
-------------
To budujące słowa Księdza Arcybiskupa.
Kardynał Hlond mówił: zwycięstwo gdy przyjdzie, przyjedzie przez Maryję.
Wypłyń na głębię!:whackado
Użytkownik

Postów: 74
Data rejestracji: 27.10.09
Miłość bez uczynków nie jest prawdziwa. Jeżeli zdarza mi się krytykować niektóre zjawiska zachodzące w Kościele, to tyko z miłości do Kościoła, ażeby on promieniował na wszystkich ludzi. Jaka powinna być troska Kościoła dzisiaj? Pan Jezus w swych słowach do Kunegundy Siwec mówił, że najbardziej cierpi ponieważ tak wielu Nim gardzi, jest tak wielu, obojętnych na Jego miłość. Czy takie wezwanie może być dla nas wierzących obojętne? Co czynić gdy coraz mniej ludzi uczęszcza na niedzielną Eucharystię? Jak dotrzeć do ludzi, na których, ksiądz proboszcz już nie ma wpływu? Jakie dzisiaj są wyzwania dla świeckich? Maryja jako dobra Matka, wysłuc****e wszystkich ludzi. Do Niej mogą się udać nawet najwięksi grzesznicy, ludzie słabi, zagubieni, bo Ona zawsze prowadzi do Syna. Nikogo nie zatrzymuje przy sobie. Jak wielu czci Maryję. A co słyszą w zamian? Że to przysłania kult Pana Jezusa. Objawienia prywatne, nawet uznane przez Kościół są umniejszane, ośmieszane, pogardzane. Dopiero niedawno dowiedziałem się że Maryja objawiła się włoskiemu jezuicie w XVII w. przedstawiając się jako Królowa Polski. Dzięki temu przesłaniu uczyniono później śluby królewskie we Lwowie. Jest podstawowe pytanie, które zadawał także św. Maksymilian Maria Kolbe: czy my, czy człowiek może bardziej kochać i czcić Maryję, jak to czynił Pan Jezus? Przecież to On ją koronował na Królową nieba i ziemi. Talmud ośmiesza i znieważa Maryję. A stosunkowo niedawno dowiedziałem się, jak gorliwie czczą Matkę Bożą muzułmanie, chociaż Jezusa nie uznają za Boga. I jak wiele jest sporów na ten temat między nimi. Przepraszam że tak wiele tematów poruszyłem, ale to gdzieś siedzi w człowieku i jeżeli słyszę że wszystko jest ok i nic nie można zrobić to....
Administrator

Postów: 27
Data rejestracji: 13.12.08
Jest bardzo dużo do zrobienia. "Bracia póki czas czyńmy dobro". W tym trudnym czasie dobrą podpowiedzią jest św. Maksymilian i jego przykład bycia rycerzem Niepokalanej. Nie zniechęcajmy się jako maryjni gdy się ośmiesza pobożność maryjną i oddawanie Jej czci, a co do objawień to patrzmy, które są zatwierdzone przez ten nasz Kościół. Co do tych kpiarzy to ten się śmieje kto się śmieje ostatni
Początkujący użytkownik

Postów: 10
Data rejestracji: 27.01.12
Agnus napisał(a):
Jest bardzo dużo do zrobienia. "Bracia póki czas czyńmy dobro". W tym trudnym czasie dobrą podpowiedzią jest św. Maksymilian i jego przykład bycia rycerzem Niepokalanej. Nie zniechęcajmy się jako maryjni gdy się ośmiesza pobożność maryjną i oddawanie Jej czci, a co do objawień to patrzmy, które są zatwierdzone przez ten nasz Kościół. Co do tych kpiarzy to ten się śmieje kto się śmieje ostatni
Jest bardzo dużo do zrobienia. "Bracia póki czas czyńmy dobro". W tym trudnym czasie dobrą podpowiedzią jest św. Maksymilian i jego przykład bycia rycerzem Niepokalanej. Nie zniechęcajmy się jako maryjni gdy się ośmiesza pobożność maryjną i oddawanie Jej czci, a co do objawień to patrzmy, które są zatwierdzone przez ten nasz Kościół. Co do tych kpiarzy to ten się śmieje kto się śmieje ostatni

Amen , czyńmy dobro póki czas !

