Duchowość maryjna
29 grudzień 2009
Dlaczego Maryja nas kocha?
0 komentarzy ·
1010 czytań ·
Rozważmy przyczynę tej miłości, bo w ten sposób lepiej poznamy, jak bardzo nas kocha Ta Dobra Matka. Pierwszą przyczyną tej wielkiej miłości, jaką Maryja żywi ku ludziom, jest Jej wielka miłość ku Bogu.
Miłość ku Bogu i ku bliźniemu - jak pisze św. Jan - zawarte są w jednym przykazaniu: Takie zaś mamy od Niego przykazanie, aby ten, kto miłuje Boga, miłował też i brata swego (1 J 4,21).
Stąd też im większa jest miłość ku Bogu, tym większa jest i miłość bliźniego. Czegóż to nie czynili święci z miłości ku bliźnim? Pobudką zaś tych dzieł miłosierdzia była ich wielka miłość Boża.
Dla dobra bliźniego poświęcali swoje wolność, a nawet swoje życie. Co zdziałał św. Franciszek Ksawery w Indiach. Aby ratować dusze tych ludów, wspinał się na wysokie góry i narażał się na tysiączne niebezpieczeństwa, a wszystko to czynił jedynie w tym celu, by się dostać do jaskiń, w których ci biedni ludzie mieszkali i dać im poznać Boga. (...)
Św. Paulin , nawet sam oddał się w niewolę, aby w ten sposób uwolnić syna pewnej ubogiej wdowy. Zaś św. Fidelus, żeby pozyskać dla Boga heretyków, za szczęśliwego uważał się, gdy mu podczas kazania odebrano życie.
Takich to dzieł dokonywali święci z miłości ku bliźnim, bo w ich sercach pałała wielka miłość ku Bogu. A któż nie kochał Boga więcej niż Maryja? Ona więcej miłowała Boga w pierwszej chwili swego istnienia, niż wszyscy aniołowie i wszyscy święci podczas całego swego życia. (...)
I jeśliby się złączyło miłość wszystkich matek ku dzieciom, oblubieńców ku narzeczonym, wszystkich świętych i aniołów ku ich czcicielom, to przecież nie dorównałaby jeszcze tej miłości , jaką ma Maryja ku jednej duszy. (...)
Maryja dlatego nas tak bardzo miłuje, bo ukochany Jej Jezus dał Jej nas za dzieci. Stało się to wówczas, kiedy konając na krzyżu zawołał: Niewiasto! Oto syn Twój (J 19,26) - tymi słowami - jak już wspomniałem - objął w osobie ucznia Jana, wszystkich ludzi.
Były to ostatnie słowa Jej Syna. A ostanie polecenia , jakie nam przed swą śmiercią przekazują osoby ukochane, są zbyt drogie, żeby o nich można było zapomnieć.
Maryja kocha nas jak swoje dzieci także dlatego, bo nabyła nas za cenę wielu boleści. Matki więcej kochają te dzieci, dla których poniosły więcej trudów i cierpień.
Otóż my jesteśmy tymi dziećmi, którym Maryja wyjednała życie łaski, ponieważ w swojej niezmiernej boleści zaofiarowała dobrowolnie na śmierć drogie życie swojego Jezusa i zgodziła się nas to, aby własnymi oczyma patrzeć na Jego bolesne konanie.
Ta wielka ofiara Maryi zrodziła nas wówczas do życia Bożej łaski. Dlatego jesteśmy Jej najdroższymi dziećmi, bo wiele cierpień Ją kosztowaliśmy.
Mówi Pismo święte o Ojcu Przedwiecznym, ze z miłości ku ludziom wydał na śmierć swego własnego Syna: Albowiem tak Bóg umiłował świat, ze Syna swego jednorodzonego dał (J 3, 16).
Podobnie można mówić o Maryi - powiada św. Bonawentura: Tak nas Maryja umiłowała, ze Syna swego jednorodzonego dała. A kiedy Go za nas wydała? Wtedy wydała Go za nas po raz pierwszy, kiedy Mu pozwoliła wydać się na śmierć.
Strona 1 z 2: 12
Oceny
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą oceniać zawartość strony
Zaloguj się lub zarejestruj, żeby móc zagłosować.
Brak ocen. Może czas dodać swoją?
Rozważmy przyczynę tej miłości, bo w ten sposób lepiej poznamy, jak bardzo nas kocha Ta Dobra Matka. Pierwszą przyczyną tej wielkiej miłości, jaką Maryja żywi ku ludziom, jest Jej wielka miłość ku Bogu.
Miłość ku Bogu i ku bliźniemu - jak pisze św. Jan - zawarte są w jednym przykazaniu: Takie zaś mamy od Niego przykazanie, aby ten, kto miłuje Boga, miłował też i brata swego (1 J 4,21).
Stąd też im większa jest miłość ku Bogu, tym większa jest i miłość bliźniego. Czegóż to nie czynili święci z miłości ku bliźnim? Pobudką zaś tych dzieł miłosierdzia była ich wielka miłość Boża.
Dla dobra bliźniego poświęcali swoje wolność, a nawet swoje życie. Co zdziałał św. Franciszek Ksawery w Indiach. Aby ratować dusze tych ludów, wspinał się na wysokie góry i narażał się na tysiączne niebezpieczeństwa, a wszystko to czynił jedynie w tym celu, by się dostać do jaskiń, w których ci biedni ludzie mieszkali i dać im poznać Boga. (...)
Św. Paulin , nawet sam oddał się w niewolę, aby w ten sposób uwolnić syna pewnej ubogiej wdowy. Zaś św. Fidelus, żeby pozyskać dla Boga heretyków, za szczęśliwego uważał się, gdy mu podczas kazania odebrano życie.
Takich to dzieł dokonywali święci z miłości ku bliźnim, bo w ich sercach pałała wielka miłość ku Bogu. A któż nie kochał Boga więcej niż Maryja? Ona więcej miłowała Boga w pierwszej chwili swego istnienia, niż wszyscy aniołowie i wszyscy święci podczas całego swego życia. (...)
I jeśliby się złączyło miłość wszystkich matek ku dzieciom, oblubieńców ku narzeczonym, wszystkich świętych i aniołów ku ich czcicielom, to przecież nie dorównałaby jeszcze tej miłości , jaką ma Maryja ku jednej duszy. (...)
Maryja dlatego nas tak bardzo miłuje, bo ukochany Jej Jezus dał Jej nas za dzieci. Stało się to wówczas, kiedy konając na krzyżu zawołał: Niewiasto! Oto syn Twój (J 19,26) - tymi słowami - jak już wspomniałem - objął w osobie ucznia Jana, wszystkich ludzi.
Były to ostatnie słowa Jej Syna. A ostanie polecenia , jakie nam przed swą śmiercią przekazują osoby ukochane, są zbyt drogie, żeby o nich można było zapomnieć.
Maryja kocha nas jak swoje dzieci także dlatego, bo nabyła nas za cenę wielu boleści. Matki więcej kochają te dzieci, dla których poniosły więcej trudów i cierpień.
Otóż my jesteśmy tymi dziećmi, którym Maryja wyjednała życie łaski, ponieważ w swojej niezmiernej boleści zaofiarowała dobrowolnie na śmierć drogie życie swojego Jezusa i zgodziła się nas to, aby własnymi oczyma patrzeć na Jego bolesne konanie.
Ta wielka ofiara Maryi zrodziła nas wówczas do życia Bożej łaski. Dlatego jesteśmy Jej najdroższymi dziećmi, bo wiele cierpień Ją kosztowaliśmy.
Mówi Pismo święte o Ojcu Przedwiecznym, ze z miłości ku ludziom wydał na śmierć swego własnego Syna: Albowiem tak Bóg umiłował świat, ze Syna swego jednorodzonego dał (J 3, 16).
Podobnie można mówić o Maryi - powiada św. Bonawentura: Tak nas Maryja umiłowała, ze Syna swego jednorodzonego dała. A kiedy Go za nas wydała? Wtedy wydała Go za nas po raz pierwszy, kiedy Mu pozwoliła wydać się na śmierć.
Oceny
Zaloguj się lub zarejestruj, żeby móc zagłosować.
Linki sponsorowane
Duchowość maryjna
- Bogarodzica Dziewica
8 grudnia 1981 r., w uroczystość Niepokalanego Poczęcia Najświętszej Maryi Panny,
papież Jan Paweł II napisał list do Kościoła w Polsce na 600-lecie obrazu Jasnogórskiego. Jan Paweł II napisał go kilka miesięcy po zamachu na jego życie oraz po śmierci Prymasa Tysiąclecia Stefana Wyszyńskiego. - Cudowny Medalik
Z racji Pierwszej Komunii świętej dzieci często otrzymują Cudowny Medalik. Ten sam medalik otrzymuje nowy rycerz w dniu przyjęcia do Rycerstwa Niepokalanej. Św. Maksymilian Kolbe uważał, że jest on zewnętrznym znakiem oddania się Niepokalanej. Medalik nazywany jest "cudownym", ponieważ dzięki niemu było wiele uzdrowień i nawróceń. Zwłaszcza głośne było nawrócenie w Rzymie Żyda Alfonsa Ratisbone. Medalik objawiła Matka Boża św. Katarzynie Labouré w 1830 r. Kościół to objawienie zatwierdził jako autentyczne.
- Duchowość "pielgrzyma"
Gdy patrzymy na swoje życie, odczytujemy je zwykle jako wędrówkę. Zaczyna się ona od misterium zjednoczenia naszych rodziców. Wiedzie przez bramę śmierci do "domu Ojca". - Gromadźcie się wokół Niej
Rozważania Marii Franciszki od Ukrzyżowanej Miłości zaczerpnięte z książki "Maryja". Zawiera medytacje o Maryi prowadzące do Jej umiłowania. Są to duchowe spotkania z Jezusem i Maryją. Możliwość usłyszenia głosu Maryi, która mówi: Czy wiesz jaka to dla mnie radość móc powiedzieć: "Chodź, pójdziemy do Ojca"? - Królowa Polski
Czy wiecie że Maryja sama obrała sobie Polskę za swoje królestwo? - Św. Maksymilian mówi o różańcu
Fragmenty z pism św. Maksymiliana, w których wypowiada się on na temat modlitwy różańcowej. - Maryja duchową Matką
Św. Alfons Liguori był świętym na wskroś maryjnym. Również św. Maksymilian używał jego tekstów do modlitwy. Tekst niżej podany jest fragmentem z książki pod tytułem "Uwielbienia Maryi - Maryja w godzinie śmierci
Św. Alfons Liguori był świętym na wskroś maryjnym. Również św. Maksymilian używał jego tekstów do modlitwy. Tekst niżej podany jest fragmentem z książki pod tytułem "Uwielbienia Maryi" - Maryja wzorem posłannictwa świeckich
Wraz z darem życia każdy z nas otrzymał od Boga powołanie do bycia apostołem. Czym zatem jest apostolstwo? Odpowiedź znajdziemy w postawie i życiu Maryi i w akcie Zwiastowania: apostolstwo jest "posłannictwem z góry, zadaniem, które nie wypływa z inicjatywy człowieka, lecz jest dane przez interwencję Boga samego". Dlatego każde apostolstwo, także świeckich, musi brać swój początek z "tak" powiedzianego Bogu, które łączy się z fiat Maryi. - Maryja z Nazaretu drogą do Ducha Świętego
- Miłość matczyna
Nie spotkasz w życiu tej samej młlości jaką dażyła Cię Matka. Może być podobna, może być silniejsza, może być słabsza, lecz nigdy nie powtórzy sie taka sama.
- Mistyczne Miasto Boże (fragmenty)
Mistyczne Miasto Boże, czyli żywot Matki Bożej Bolesnej według objawień Marii z Agredy (ok. 1650 r.). Pierwsze cztery rozdziały. - Pieszo na Jasną Górę
Niemal od początków chrześcijaństwa na naszych ziemiach Polacy oddawali Matce Bożej cześć. Wędrowali do Niej, jako do swojej Pani i Matki. Wielka miłość do Maryi znajduje swe odzwierciedlenie w nadanym Jej tytule Królowej Polski, który łączy się przede wszystkim z Jasną Górą. - Praca magisterska o Cudownym Medaliku
Praca magisterska "Cudowny Medalik jako forma kultu maryjnego w perspektywie pastoralnej tradycji Kościoła w Polsce". - Przedziwny sekret różańca świętego
Książka napisana przez św. Ludwika Marię Grigniona de Montforta jest wielkim darem Trójcy Przenajświętszej danym Kościołowi szczególnie na czasy obecne, kiedy to, z dopustu Bożego, działalność szatana dochodzi pomału do szczytu. Każdy katolik zobowiązany jest przed Bogiem wiedzieć, dlaczego papieże napisali mnóstwo encyklik o różańcu, w których jakby wzajemnie prześcigali się w zachęcaniu wiernych do odmawiania tej modlitwy, czemu obdarzyli ją największymi przywilejami i sami codziennie odmawiali oraz uznali za najstraszniejszą broń przeciw szatanowi. Jasnych i głębokich odpowiedzi udzieli ta książka.
- Soli Deo przez Maryję
Uwięziony kard Stefan Wyszyński kolejny Nowy Rok zawierzył Maryi wspominając przypadającą na ten rok rocznicę "obrony Jasnej Góry". Istnieje o wiele ważniejsza "obrona" dla której warto powalczyć - obrona duszy chrześcijańskiej Narodu. - Traktat o doskonałym nabożeństwie do Najświętszej Maryi Panny
Spośród licznych dzieł, które wyszły spod pióra św. Ludwika Marii, bezsprzecznie najznakomitszym i najsławniejszym jest dzieło O doskonałym nabożeństwie do Najświętszej Maryi Panny. Powstało ono w 1712 r. w czasie pobytu Świętego w pustelni św. Eligiusza. Jakie miały być losy tej złotej książeczki, autor sam przepowiedział, mianowicie, że szatan, obawiając się zbawiennego jej wpływu, starać się będzie ze wszystkich sił, aby ją ukryć przed światem i pogrążyć w zapomnieniu. Istotnie, przepowiednia Świętego spełniła się dokładnie. Dzieło O doskonałym nabożeństwie do Najświętszej Maryi Panny nie wydane przez autora leżało w zapomnieniu, aż je w 1842 r. odkryto przypadkiem w starym kufrze pomiędzy innymi rękopisami w domu zakonnym w Saint Laurent-sur-Sevre.
- Wskazująca drogę
Wiadomości
Czytaj więcej »
Ostatnio na forum
Najnowsze tematy
- Ilość przewyższająca jakość.
- Książki warte polecenia
- Wirtualne Rycerstwo Niepokalanej
- wspolnota zakonna Maryjna
- Radio Maryja
Najciekawsze tematy
- Młodzież gimnazjalna - jaka jest jej wiedza o Maryi [51]
- Radio Maryja [49]
- Różaniec [44]
- Opętani [30]
- Ilość przewyższająca jakość. [19]
Komentarze
Dodaj komentarz